Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Image Hosted by FotoZrzut.pl Cichosza o smaku owocowym.

Zaniedbujesz – lubię Cię
Gdy niczego nie domyślasz się – lubię Cię
I kiedy w głowie bzdury masz – ciągle lubię Cię
I jeszcze...
I toleruję kiedy knujesz, kombinujesz i te obiecanki cacanki
Za to jeszcze nie wiem czemu lubię Cię.

 

 



unusual-you 31/07/2011 13:30:02 [komentarzy 0] Komentuj

Jeden drobny gest, a cały burdel w mojej głowie zaczyna się od nowa. A myślałam, że już w miarę się ogarnęłam.







 

Kocham się ze snami, które noc zamiast ciebie da mi.

 

 

 

 

Obiecaj, że nigdy się nie poddasz,  że już zawsze, codziennie będziesz się uśmiechała.

 





 

badaj twarze, nie słuchaj tego, co mówią usta.

 

 




Rzeczy mają to do siebie, że zawieszone w próżni gasną. I co z tego, że się chce, jeśli brakuje powietrza a czas jest zawsze nieodpowiedni.

 





 

Rozczarowanie to bardzo paskudne uczucie, czasem lepsze jest puste mieszkanie.

 







 

Gdyby.
Czy istnieje smutniejsze słowo?







 

Może to ten deszcz, może przez tę mgłę,
może to mój nastrój,
ale w każdej twarzy ciągle widzę cię.

 






najtrudniej jest widzieć słońce
wierzyć w słońce
i nie czuć ciepła.

 






Jeżeli możesz mi jakoś pomoc, to zrób to. Naprawdę stoję nad przepaścią i boję się, że po tym wszystkim, to już chyba będzie koniec.

 

 



unusual-you 30/07/2011 19:06:52 [komentarzy 1] Komentuj

Kiedyś byłeś bardziej. Dziś jesteś o wiele mniej bardziej.

 




unusual-you 27/07/2011 20:20:47 [komentarzy 0] Komentuj

przemyśl to.

kolejny raz upadasz mała, żeby wstać. kolejny raz tracisz człowieka bliskiego Ci wchuj, być może po to, by sie poprawić i zrozumieć swoje błędy, być może bez szansy już na odzyskanie. kolejny raz wspominasz, by powoli sie uodparniać . kolejny raz żałujesz, że nie potrafisz cofnąć czasu ale to po to, by nad każdą swoją decyzją, słowem które powiesz, i drogą, która wybierzesz sto razy pomyśleć. w życiu przecież robiąc krok w przód, już w tył nie cofniesz, to nie taniec. kolejny raz zamykasz w sobie przeszłość , by poznać granice swojej wytrzymałości. kolejny raz tęsknisz za uśmiechem ludzi, którzy odeszli, by odczuć jak smakuje strata. kolejny raz myślisz co by było gdyby, a to po to, by pozwooolić sobie na odrobine marzeń w Twoim małym świecie. kolejny raz czujesz strach przed jutrem, po to by stawić mu czoła i czekać na jakże banalny wschód słońca i przeczekać do zachodu. kolejny raz obiecujesz sobie : ''mam wyjebane'' , by próbować dotrzymać obietnicy, złożonej sobie samej, mimo, że sto razy ją łamiesz nim Ci sie uda. kolejny raz ulegasz zmianom, rozczarowując wszystkich wokół. kolejny raz zadziwiasz sie tym, jak obojętnieje Ci w oczach osoba będąca Ci kiedyś światełkiem. kolejny raz pozwalasz by Twoim życiem zarządzała nadzieja, nie licząc się z konsekwencjami. kolejny raz liczysz na cud, że zapomnisz, dobrze wiedząc, że to tak nie działa bo lekarstwem na wszystko jest czas :). kolejny raz wyjeżdzasz i wracasz, poznając uczucie jak ogarnia tęsknota,. kolejny raz umierasz dla kogoś w pamięci, nie potrafiąc sobie tego wybaczyć...i i tak kolejny raz, kolejny raz... to jest najważniejsze, bo wiesz? kiedyś nie będzie tego kolejnego razu. coś sie może stać , żyj chwilą, łap ją.. myślisz że masz wiecznośc, ale jej nie masz. i kolejny raz uśmiechnij się nie wiesz komu dasz szczęście tym uśmiechem ? .nie wiesz kto Cie za niego pokocha, kolejny raz wstań, jebnij uśmiech i idź dalej , obejmij mocno przyjaciół, dziś są i to sie liczy . ciesz sie momentem , rób zdjęcia, wspominaj, przecież nie każde wspomnienie boli . wszystko da sie przetrwać,. 
i kolejny raz żegnasz dzień z bagażem przeżyć , wspomnień i pięknych i tych złych chwil... wczoraj będzie tylko smutnym wspomnieniem jutra. ale to wszystko po to, żeby czuć, że żyjesz.




unusual-you 26/07/2011 17:22:51 [komentarzy 0] Komentuj

Znalazłam tą historie w necie... i naprawde bardzo mnie poruszyła jest w niej coś... z mojego życia.

 

 

Dlaczego chcę Wam odpowiedzieć jak straciłem kobietę marzeń? Po to żebyście się mogli ze mnie pośmiać. Tylko bez litości, proszę. Literatem też nie jestem, więc wybaczcie brak patosu.


Każdy miał w życiu taki moment, kiedy mówił sobie 'Boże/ Allahu/ Jednorożcu daj mi kobietę, a zrobię wszystko aby była najszczęśliwszą osobą na świecie'. Kurwa, jakie było moje zdziwienie kiedy to Pan zesłał mi piękną niewiastę imieniem Zuzanna. Nie mogę powiedzieć, że to był ideał, bo nie był. Normalna, atrakcyjna i mądra kobieta. Taka do kochania, paplania o starości z wnukami i niedzielnych obiadkach u mamusi. Nie było niczego romantycznego w naszym poznaniu, nie było grzmotów z nieba, jej włosów nie rozwiewał wiatr w efekcie slow motion, nie uratowałem jej z rąk oprawcy, ani takie tam. Potrąciłem ją samochodem. Spieszyłem się, cofałem, ona jechała rowerem... Bum! i zderzak do wymiany (500zł!). Jej na szczęście nic się nie stało, a ja, jako godny reprezentant rasy męskiej, postanowiłem odkupić jej rower (950 zł!).

Kiedy podawałem ekspedientce kartę, w celu uregulowania rachunku, przeszedł mnie dziwny dreszcz zmieszany z kłuciem w przeponie. Najpierw myślałem, że to dlatego, że 950 zł wsadzam, jak to się mówi na śląsku ' kozie w dupę', jednak... Zrozumiałem, że zwyczajnie jestem głodny! Więc, niespecjalnie licząc na wyraz chęci, zabrałem Zuzannę na jedzenie. Poszliśmy w trójkę. Ja, ona i jebany rower, który ktoś ukradł spod knajpy, kiedy to moje serce zaczynało szybciej bić dla niej.

Siedziała przede mną mała gapa o niebieskich oczach, w grzywce zachodzącej na oczy, która uśmiechała się głupkowato opowiadając jakieś pierdoły. Jakież było moje zdziwienie kiedy uświadomiłem sobie, że jest w niej coś fajnego. Nie mówię tu tylko o cyckach, chociaż nie powiem, że fajnie dopełniały jej wygląd.

Pierwszy szok przeżyłem wieczorem tego samego dnia. Była to mieszanka piwa, żalu po skradzionym rowerze, obraz jej sukienki i twarzy. W celu rozładowania napięcia postanowiłem włączyć sobie film z kategorii sensual porn. Kurwa, no nikt mi nie powie, że ogląda to po to, żeby poszukać aspiracji do wystroju wnętrz. Nie wiem jak wy, ale ja to wyobrażam sobie pannę na filmiku jakoby mnie dosiadała. I tu przeżyłem drugi szok - te wszystkie gwiazdki nagle miały brzydkie, obleśne mordy. Ani mi, ani Trollowi, bo tak nazywam moje serce i rozum te panny nie przypadły do gustu. Wtedy zrozumiałem, że wyobrażać sobie, a posiadać to zajebista różnica. I wstyd mi jak chuj, ale Zuzię chciałem posiadać. Na początku tylko jednorazowo. Zadzwoniłem żeby zaprosić ją na przysłowiowego drinka. Gadaliśmy dobre trzy godziny przez telefon. Od planów na przyszłość, przez to jakie przyjebane jest pranie w orzechach, po ulubione kolory i alergie. No istne pierdolenie. Słuchałem o jej uczuleniu na mleko i śliwki, a Trollowi bardzo podobały się przekazywane przez nią informacje. Spotkaliśmy się następnego dnia.

Przez 9 miesięcy zachwycało mnie jej nieidealne ciało, sterczący tyłek i asymetryczne cycki. Oszalałem, ona zresztą też. Kurwa, no było cudownie. Na prawdę w pewnym momencie czułem, że dostałem to czego mi w życiu szczerze brakowało. Spędzaliśmy ze sobą mnóstwo czasu. Myślałem o niej nieustannie. Przynosiłem małe bukieciki polnych kwiatów (do 10 zł i nie droższe) kupowane od jakiś babć co to rozsiadają się na chodnikach jakby były ich własnością. Dotykałem jej włosów, całowałem nos, drapałem po brzuchu i plecach, nosiłem na rękach, przygotowywałem kolacje niespodzianki i relaksacyjne kąpiele. Zapomniałem jeszcze o wielogodzinnym łażeniu po0 sklepach i masowaniu jej wśród świec. Zuza nigdy nie była panną, która czegoś wymagała. Zawsze cieszyło ją wspólne spędzanie czasu razem, po prostu. Była dobra i kochana. Gotowała mi i prała moje jebiące skarpety, tak, że pachniały kwiatkami. Do tego łóżko. Jak to się mówi- miała temperament i potencjał, który doprowadzał mnie do szaleństwa.

któregoś dnia pojechałem do mamy po gołąbki, wtedy miał miejsce kluczowy moment w moim życiu. Doszedłem do wniosku, że ta kobieta będzie matką moich dzieci. Powiedziałem jej o tym jak tylko wróciłem do domu. Kurwa, nigdy nie widziałem tak szczęśliwej kobiety. Stała przy garach w jakiejś pogniecionej koszulce i moich bokserkach, z ziemniakiem w ręku i płakała wzruszona. O rzesz kurwa ile wtedy padło pięknych słów! Czułem się na prawdę szczęśliwy i zajebisty do granic możliwości. Moi kumple mieli przygodne panny, a obok mnie śpi kobieta z którą chcę być do końca życia. Wszyscy którzy idą przez życie z kobietami marzeń wiedzą o czym mówię, i nie ma w tym żadnego pierdolenia. Ci, którzy jeszcze nie doświadczyli tego uczucia, mają ten zajebisty moment przed sobą. Dobrze zapamiętajcie tą chwilę, ponieważ TAKIE COŚ czuje się tylko jeden jedyny kurwa raz w życiu. Normalnie eldorado, orgazm, milion w totka i takie tam inne. A jeszcze jak kobieta chce tego samego. No w dzisiejszych czasach trzeba to docenić i zrobić wszystko żeby nie odjebało.

Bo właśnie mi odjebało. Nie wiem kurwa co ja sobie myślałem, ale jakoś wydawało mi się, że skoro już wszystko ustaliliśmy, w sensie, że mamy wybrane imiona dla dzieci, meble do kuchni i wiemy, że chcemy być ze sobą do końca świata, to wszystko jest zajebiście. Tylko, że nagle panny z pornoli już nie miały obleśnych mord, nieidealne ciało stało się po prostu ciałem, babcie w chustkach okupujące krawężniki były babciami w chustach okupującymi krawężniki. Kąpiele zamieniłem na szybkie prysznice, a spacery na siedzenie przed telewizorem. Gdzieś się kurwa pochowały namiętności, skoro pralka znów spełniała w domu tylko funkcję pralki, a program wirowania miał za zadanie dobrze odwirować moje gacie.

I tu kurwa muszę przyznać się do tego jakimi drętwym fiutem byłem, bo Zuza nie odpuszczała. Ona przejęła moją funkcję rozpieszczyciela. To ona gotowała pyszne obiadki, smaczne kolacyjki, przechadzała się w majtkach od rana do wieczora, całowała, głaskała, no kurwa odpowiedziany, zakochany facet tylko z cyckami. Zaczęły się kłótnie, płacz, awantury i trzaskanie drzwiami. Ja mówiłem, że ona mnie nie słucha, ona, że nic do mnie nie dociera. Kłóciliśmy się, godziliśmy i tak kurwa 16 razy. 16 jebanych razy mnie zostawiła i 16 razy do mnie wracała. Ja obiecywałem, a i tak jakoś mi się nie chciało. Wiedziałem, że i tak wróci. Nie musiałem jej rozumieć, bo miałem pewność, że tak będzie.

Pewnego kurwa pięknego dnia, Zuza też przestała się starać. To było równy rok temu. Wróciłem do domu, siedziała na kanapie, spakowana w walizki z doniczką z kasztankiem na kolanach. Kasztanek to była maksymalnie przedszkolna sytuacja, a teraz to moje najmilsze wspomnienie po związku. Założyliśmy się kiedyś, że ona wyhoduje drzewo z owoca kasztana, ona będzie o nie dbała, a ja je zasadzę jak Zuza urodzi mi syna. Kasztanek rósł sobie w kuchni na parapecie i jako jedyny nie dawał za wygraną.

Spojrzała na mnie tymi swoimi zapłakanymi ślipiami i powiedziała, że jej też już jest wszystko jedno.
Przyznam, że nie byłem na to przygotowany. Lubiłem te nasze kłótnie i późniejsze godzenie się, lubiłem ją zapłakaną i taką kurwa bezbronną.

Po Zuzie ratowałem się jakimiś kobietami, ale to były tylko kolejne kamienie, które za każdym razem dowiązywałem sobie do nogi. Nagle kurwa znów jej ciało było nieidealnym, ale najlepszym na świecie, tańce w moich majtkach w kuchni najseksowniejszymi ruchami na świecie, a drugiej takiej grzywki wpadającej w oczy nie ma żadna kobieta.

Od roku tęsknię za nią codziennie. Od 11.06.br ze zdwojoną siłą, ponieważ właśnie tego dnia dowiedziałem się od swojej matki, że Zuza wyszła za mąż.


Dbajcie o swoje kobiety. Nigdy nie myślcie, że zdobyliście je w całości i na zawsze. Nie ma ' na zawsze'. Każdego dnia jest na dziś.

 




unusual-you 24/07/2011 15:44:51 [komentarzy 4] Komentuj

Jutro pakuję walizki i spierdalam na księżyc.

 

 



unusual-you 22/07/2011 17:18:44 [komentarzy 7] Komentuj



Dni płyną szybko tracąc wyjątkowość.





bez niego wyglądam jak pusty pokój,
z którego wszyscy
już wyszli








W te wakacje jestem w związku z wódką.





Martwy wzrok,gdy patrzę codziennie, Ludziom w oczy,lecz to siedzi też we mnie.






Świat rzuci Cię na kolana i nie da Ci wstać. Wali mocno...Ale chodzi o to ile zdołasz znieść i żyć dalej. Jeśli wiesz ile jesteś wart-to bierz co Twoje ale zbieraj też ciosy.I nie mów że nie osiągasz sukcesu przez tego czy tamtego- tak postępują tchórze...a Ty nim nie jestes.


może zakwitniesz nad ranem
piękną duszą słonecznika.






Znów spoglądam na nią nie dziwi mnie, że czasem jest zimna.





Przestraszyłaś się wtedy wielu rzeczy ,a przede wszystkim tego,że tak na prawdę nigdy go nie było,że po prostu na chwilę zamigotał,prysnął tak, jak się pojawił. Że był tylko chwilowym zaburzeniem materii.



Nie mów mi, że postępuje źle, wiem to.





Nie potrafię się zmusić do płaczu,
Wewnętrzny chłód w sercu, stres i brak strachu.
Czas goi rany wypacza wrażliwość,
Widok cierpienia tego świata na żywo,
To codzienność,można się do niej przyzwyczaić.
Ludzie Cię zranią albo Ty będziesz ich ranił.





Jest piękne, miłości tu nie odnajdziesz.
Ludzie odejdą, oszustwa się skończą,
a wtedy nie zostanie ci nic, tylko samotność.





Ciężko musi być kobiecie w świecie mężczyzn.





Obowiązkowo, rano się obudzisz nie wiadomo obok kogo.
Wyrzuty sumienia przepijasz kawą,
nie pamiętasz złych chwil, chcesz zatrzymać radość,
wciąż liczysz na specjalne traktowanie,
po drodze gubisz szacunek dla siebie samej,
wstyd niewiele znaczy, wiele nie tracisz.





... a seks to słabe lekarstwo na stresów milion..





Portret kobiecy

Musi być do wyboru.
Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło.
To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby.
Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare,
czarne, wesołe, bez powodu pełne łez.
Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie.
Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno.
Naiwna, ale najlepiej doradzi.
Słaba, ale udźwignie.
Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała.
Czyta Jaspersa i pisma kobiece.
Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most.
Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda.
Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem,
własne pieniądze na podróż daleką i długą,
tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej.
Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona.
Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi.
Albo go kocha, albo się uparła.
Na dobre, na niedobre i na litość boską.



unusual-you 21/07/2011 17:22:53 [komentarzy 0] Komentuj

 

witaj kotku!







Iskrzy się noc i iskrzy.


Motyle są jak mosty
skonstruowane. Mnóstwo
cekinów nocą.

Mówi się "kocham",
bo chce się odzewu.
i "śmierć" się odpowiada,
choć trzeba inaczej.

Dotyka się łagodnie.
Każdy dotyk ma echo.
I oczy się odwraca
z delikatnością zwierząt.






pierwszy krok do zmiany świadomości
ekstazy smak, seksu i wolności...







Pytasz jakie blizny najdłużej się goją? Te po szczęściu.



 

słodząc życie nie mieszaj zbyt często.
 

 



przyjaciół się nie wybiera, przyjaciół się dostaje
jak najlepszy prezent od Boga
zapakowanych we wspólne marzenia do spełnienia
wspólne melodie, dni, noce, chwile, wspólne życie.









Jak zabijam pająka nie sprzątam go .
Zostawiam go w tym samym miejscu
żęby inne pająki widziały
że ze mną się nie zadziera .






Lubię sobie posiedzieć. W ogóle lubię po prostu sobie być.








Nie wszystko złoto co się świeci.
Nie każdy chłop z widłami to Posejdon.


 






Kochanie, urodziliśmy się po to, żeby tu stać.

Kochanie, to coś większego niż życie.



 



Niektóre znajomości chciałabym zacząć od nowa.



 





uczepiła się tej nadziei, tego nieoczekiwanego przejaśnienia
na zachmurzonym niebie swojego życia.








Będziesz tu po prostu stał i patrzył, jak płonę
Ale to dobrze, bo lubię sposób w jaki to boli
Będziesz tu po prostu stał i słyszał jak płaczę
Ale to dobrze, bo kocham sposób w jaki kłamiesz.





 



w tej chwili nikt sobie nie wyobraża jak mi jest ciężko .
gówno wiecie wszyscy.



 


Póki co nie mam nic, ale to się zmieni.




 



unusual-you 18/07/2011 21:01:21 [komentarzy 1] Komentuj



nauczyłam się płakać w myślach, tam nie muszę się nikomu tłumaczyć.





odezwij się czasem
ciekawa jestem
gdzie i z kim teraz
umierasz




Cierpi człowiek, bo sam sobie służy za kata, sam sobie robi koło i sam się w nie wplata.




Przecież jesteśmy poważnymi ludźmi. Trzeba było zdruzgotać się alkoholem. Poruchać. Zrzygać się w żywopłot. Sukcesy się celebruje, zwłaszcza te zdobyte ciężką pracą.




Coś okropnego.
Mieć COŚ obok siebie blisko, a
tęsknić za tym jakby było
o długość ramienia za daleko.



A Ty niedługo się dowiesz
nieco więcej o mnie,
poznasz mnie lepiej kiedy pieprzę trzy po trzy,
a kiedy mówię mądrze.
Czego nie lubię, a czym się zachwycam,
że hałas jest we mnie, a wkurza mnie cisza.
Niedługo zobaczysz ile dla mnie znaczysz




brak entuzjazmu odbierasz jak opuszczenie..




Życie jest kwestią nerwów i włókien, komórek powoli zbudowanych, w których kryje się myśl i drzemią namiętności. Możesz się uważać za bezpiecznego, silnego. Lecz przypadkowy odcień jakiejś barwy w pokoju lub na porannym niebie, specjalna jakaś woń, niegdyś przez ciebie lubiana i przynoszący z sobą subtelne wspomnienia, wiersz zapomnianego utworu, który kiedyś czytałeś, urywek melodii, której już dawno nie grałeś - wierz mi, że od tych szczegółów zależy nasze życie.




Samowiedza jest fatalna.
Niepewność czaruje.
Mgła nadaje rzeczom uroku.



gdy jestem blisko ciebie mam ochotę mruczeć jak kot, który opił się śmietaną...



O świcie każdy jest sam.



są ludzie, z którymi masz mnóstwo tematów do rozmów, jak i ci, których konwersacja z Tobą milknie po wymienieniu podstawowych informacji. są też tacy, przy których... cisza jest całkiem dobra.




Wszystko można, co nie można - byle z cicha i z ostrożna.




i zabij mnie, zdepcz, wyśmiej, zniszcz, pogłaszcz siekierą po głowie...




Płaczę, choć sama wiem,
sama pozwoliłam sobie zabrać
moje niebo.



unusual-you 14/07/2011 21:49:38 [komentarzy 0] Komentuj


A ja spokojnie
podsycam swój płomień
Tasując karty Twojej gry
I w odpowiednim czasie
We właściwym miejscu
Wyciągnę asa z rękawa...

 



unusual-you 11/07/2011 21:50:00 [komentarzy 0] Komentuj

 

jeżeli facet na prawdę się zakocha , to jedna dziewczyna przysłoni mu cały świat . nie będzie chciał posmakować innych ust nawet w marzeniach - te jedne mu wystarczą . nie obejrzy się za inną , bo najważniejsza dla niego będzie szła obok . każdego dnia będzie ściskał dłoń dziewczyny tak , jakby ta miała mu zaraz uciec . będzie ją bronił nie pozwalając na zranienie w jakikolwiek sposób . z jego warg nie będzie schodziło czułe wyznanie , które będzie chciał deklarować co dziesięć sekund . przy najbliższej okazji nie zerwie z niej bielizny . będzie zastanawiał się czy dobrze zrobił subtelnie zesuwając jej jedno ramiączko . zakochany jest w stanie biec w deszczu do oddalonego o kilka km sklepu , bo ukochanej akurat zabrakło ciastek do ulubionej herbaty . pójdzie z nią na zakupy , obejrzy nawet komedię romantyczną i pobawi się z jej młodszą siostrą . taki facet , gdy go o to się poprosi , przytuli i będzie z tobą milczał zostawiając jedynie ślad swoich ust na twoich włosach .






Mówią ze to złamane serce ale ... mnie boli całe ciało.





Fajna jest otwartość seksualna, ale w dialogu o swoich potrzebach, uważności na siebie nawzajem. Nie powinna polegać na tym, że mamy dużo partnerów tylko po to, żeby ich mieć. Szarżowanie z otwartą macicą na wszystko, co ma członka, niczego dobrego nie przyniesie. Tak pojęty feminizm seksualny nie jest nam potrzebny. Nie musimy facetom udowadniać, że możemy się z nimi przespać i nic nie czuć.






nie wiem jeszcze, jak, ale chcę zmienić swoje życie. Właśnie dziś, właśnie teraz





jestem kotem. przepraszam, pogłaszcze mnie pan niżej ?



 

   W jednej szufladzie dwadzieścia siedem synonimów łez.
Serdeczna Rosa. Miód żalu. Smutna woda.





Do mnie mów bo ja, chcę twoje słowa jeść.
Do mnie mów bo tak, najsłodsza staję się.
I brzoskwiniowy mus, z twych ust mnie wypełnia.
Jak księżyc znów, gorąca pełnia.
Mów niegrzecznie i, o puszkiem dotknij tu.
Niebezpiecznie chciej, pod wodę wciągnąć mnie.
Nie bój się głód nas dziś przyciągnie.
Czytaj mnie jak menu swobodnie.





Zamknijmy złe słowa w dźwiękoszczelnym pomieszczeniu. Będzie łatwiej.





Dotknij, uszczyp, ugryź, pośliń, mus z twoich ust, ja sauté
Szeptem, krzykiem, pieść, dotykiem, mus z twoich ust, ja sauté







"Kobieta przebacza wszystko. Ale za to często przypomina o tym, że przebaczyła."



 

 




Będąc chorym nie potrzebuję zbyt wiele. Wystarczy mi jedynie Twoje czuwanie. Mając to- MAM WSZYSTKO.





powiedz mi tylko skąd wziąłeś tak zimne serce?


 


Uwielbiam ludzi, którzy mają w sobie jakąś historię.






Czasem przychodzi tępy spokój,
ucichły smutek greckiej wazy
i doskonałość samotności.




pchnij mnie, w tą, albo w tamtą.
nie lubię być n i g d z i e.

 



unusual-you 10/07/2011 13:04:42 [komentarzy 0] Komentuj

 


coś się niby dzieje, ale ona już od dawna nie wie właściwie co.





Pamiętaj, jesteś kobietą ! Całym pięknem tej planety. Jesteś silna, mądra i nadzwyczajna - nie dasz sobą pomiatać jakiemuś skurwysynowi. Nie jesteś stworzona do czekania i błagania aż wróci, jesteś stworzona do ukazywania swojego piękna - by On później żałował, co stracił, więc do dzieła, słonko.





Pytam cię o świat, ale ty zanurzasz dłoń w ciepłym strumieniu moich myśli, zmieniasz bieg rzeki, płyniesz pod prąd.






Musi pani trochę zobojętnieć, uzbroić się psychicznie przeciwko zbyt silnym uczuciom.





Jeżeli nerwica ma polegać na tym, że człowiek pragnie dwóch, zupełnie sprzecznych ze sobą rzeczy naraz, to owszem, w takim razie jestem wariatką! Wiem, że przez całe życie będę się miotała pomiędzy różnymi, wykluczającymi się nawzajem pragnieniami.


 


najgorsze są rozczarowania, w których rozczarowuję samą siebie.





Moglibyśmy powiedzieć co
naprawdę czujemy, ale nasz gatunek
jest cholernie tchórzliwy.






zrób miauu, zrób szał.






Ja mam dzień w nocy, kiedy w jej oczy patrzę,
wiem o czym myśli, kiedy płacze,
dźwiękiem, śmieje się pięknie,
a kiedy milknie, zapada noc,
i nie widzę już nic, nie słyszę nic,
...przestaje mi bić serce.
A wtedy tlen ucieka mi gdzieś coraz prędzej,
jedyne co wiem, że nie przywróci mi jej sen,
to pewne, ona powróci gdy zechce,
by uczynić dzień z nocy, jak wcześniej.






Jak zamierzasz zmierzyć się z latem,
Z bólem jako jedynym przyjacielem?



 


Nadal jest twarz, którą boję się ujrzeć wśród tłumu, piosenki, których obawiam się usłyszeć ponownie i miejsca, do których nie chcę wracać.






Piękno nie jest ani chude, ani grube, ani blond, ani rude, ani wysokie, ani niskie, jest po prostu czystą radością życia.






Szeptane kroki po niebie- mam cię w sercu, w głowie, w dłoniach się nie mieścisz, tyle ciebie jest.






Sączę kawę za kwadrans druga
Obudzona,wybieram numer telefonu,
a mój umysł kieruje się w twoją stronę,
Nic dziwnego, jestem kobietą jednego mężczyzny.
On trzyma moje serce w słoiku na nocnym stoliku.






Z oczu bije mu wyraźny, biały neon z napisem: Pierdolisz Piękne Farmazony.

 



unusual-you 4/07/2011 18:54:45 [komentarzy 0] Komentuj



dodaj zobacz



2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec




©niedziela blog4u.pl