Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Image Hosted by FotoZrzut.pl Cichosza o smaku owocowym.

“Nie chcę, nie chcę oprzytomnieć!...”

 

 

 

 

 

 

 

pociągasz mnie,
powstrzymujesz też

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Przepal się umyśle,
chcę wypuścić tego chłopaka przez usta.
W dymie.

 

 

 

 

 

 

 


 

Ostatnia sekunda na zapamiętanie
tego co kiedyś napędzało cały świat,
na zamrożenie uśmiechu.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kur.wa nie chce uczuć, idźcie precz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapakuj resztki swojej głupoty
w walizkę i wynoś się z mojego życia.

 

 

 

 

 

 

 


 

Dlaczego nie żałuję? Bo każda chwila stworzyła mnie dzisiejszą.”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nienawidzę, a chciał prawo do tego
bym mówiła na niego przyjaciel.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z łzami w oczach odeszłam od Niego.
Podbiegł i złapał mnie za rękę.
Rozpiął mi koszulę do połowy,
położył swoją prawą dłoń pomiędzy moimi piersiami,
lekko dotykając koronki biustonosza.
Myliłaś się mówiąc, że już nic
w Twoim życiu nie jest moje.
To tam w środku, co teraz bije z zawrotną
prędkością, zawsze będzie moje. -
wyszeptał.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

i'm hungry.
you're my chocolate.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

chcę czasem do Ciebie przybiegać
z inną twarzą imieniem i życiem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Proszę o zwolnienie, o usprawiedliwienie mojego nie-mogę.
Leżę drugi dzień otulając się w puchową kołdrę.
Mam teraz wielkie kuku, na które muszę sobie dmuchać.

 

 

 

 

 

 

 


 

Chciałam Ci podziękować za
chwile namiętne jak ostatni
pocałunek, które teraz zostały
zastąpione przez burzliwe
chmury łez i cierpienie w lewym
przedsionku serca.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pierzynką nakryła ją po same uszka,
uśmiechnęła się, a jej usta stały się
bardziej szkarłatne, ucałowała główkę
i powiedziała, że wróci. Miłość... zostawiła
po sobie tylko nadzieje.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Królewna Śnieżka w dwudziestym pierwszym wieku zamieniła jabłko na żubrówkę z sokiem. Rzekomy sen, w jaki zapadła jest tylko urwanym filmem. A książę? Pijackie omamy.

 

 



unusual-you 30/09/2010 15:47:28 [komentarzy 2] Komentuj

Nienawidziłam już tylko siebie.
Za tę watę w mózgu, za słabość koło serca,
za niezdolność walnięcia pięścią w stół.

 

 

 

 

Zatańczył na jej przedramieniu,
zakpił w umyślę, pokręcił się trochę
po ustach, a serce zdeptał.

 

 

 

 

To będzie dobry rok.
Bez rocznic i postanowień,
bez wspomnień i rozczarowań.

 

 

 

 

Tworzę z Twoich zabawnych pytań, pytania o uczucia,
Obsesjo!

 

 

 

 

określ się kur.wa konkretnie-
jesteś albo Cię nie ma.

 

 

 

 

Zielona faza w głowie,
purpura na ustach, a
w sercu to cała paleta barw.

 

 

 

 

a dziś moje życie
zgubiło swe buty

 

 

 

 

nikt tak perfekcyjnie nie psuł
jej humoru.

 

 

 

 

Dobrze nam było gdy z poduszek
sypał się puch, a galaretka agrestowa
była bardziej zielona.

 

 

 

 

Ostatnimi czasy umarłam, a teraz
przewracam się w grobie widząc te
fałszywe uśmiechy, słodkie słowa
pociechy i pocieszne komplementy.

 

 

 

 

Nic już nie da się zrobić, jest jak jest.

 

 

 

 

zdejmuję jeansy
i podchodzę do opuszczonych żaluzji,
nie czuję już twojego kawowego oddechu,
mlecznych myśli, strachu.

 

 

 

 

przygnębienie niedzielne
otumanione zmysły
wewnętrzne poszarpanie





zbierając kwiaty myślała o nim..
mając bukiet polnych kwiatów w dłoni
usiadła na kamieniu
przed nią łąka pełna kwiatów.
ona sama..
spojrzała na kwiat.
trzymając go w dłoni
odrywała płatek po płatku...
kocha, nie kocha, kocha , nie kocha..
i tak do ostatniego płatka
....Kocha!
ostatni płatek wypadł
spojrzała na łodygę
kocha...
Tak krzyczy moje serce
Jego już nie..






Zakręciło jej się w oczach,
grunt pod stopami się osunął,
a wszystko działo się w zwolnionym
tempie. Nie, Ona się nie zakochała.
 

 



unusual-you 29/09/2010 21:04:04 [komentarzy 1] Komentuj

m ó j     u l u b i o n y .

 

 

 

 

idąc środkiem chodnika
mijam pełne wystawy, bez ciebie
oswojona z samotnością,
tęsknoty nie potrafię okiełznać

 

 

 

 

Jak szukać piekna w zachodzacym słońcu, kiedy w ustach wciaż cierpki smak myśli?

 

 

 

 

kiedyś byłam najważniejsza,
najfajniejsza, najbardziej urocza.
a teraz, przyjacielu, boisz się
napisać. o przepraszam.
boisz się, że mnie zranisz.
cóż za szlachetność...
a może raczej zwykłe kłamstwo?

 

 

 

 

Mam swój ból, mam też lęk, co trzymam za powiekami, bo to tylko moje przecież jest.

 

 

 

 

triumfujesz,
bo mnie skrzywdziłeś,
a chodziła pogłoska,
że niezłamana ze mnie s.u.k.a.'

 

 

 

 

Za każdym razem, kiedy tu przychodziła, obraz wracał; wyraźny, tak jak w coraz częstszych
ostatnio snach.

 

 

 

 

Rumieńce lata pobladły,
liść złoty z wiatrem mknie.
I klonom ręce opadły,
i mnie...

 

 

 

 

Nie muszę być nocą. Cichą, niby martwą...

 

 

 

 

Co ze mną zrobisz?
Czy mnie postawisz na parapecie umysłu
Do dekoracji,
Czy mnie rozłożysz na podłodze dłoni swych?
Co ze mną zrobisz,
Kiedy nie będę już swoja?
Czy mnie przygarniesz,
Dasz schronienie
W rozświetlonym mieście
Oczu twych?

 

 

 

 

Ale ciężko jest uwierzyć, ze koniec nadszedł tak szybko, choc zawsze był na wyciągniecie ręki.

 

 

 

 

NIENAWIDZE CIE.

 

 

 

 

Nocami- jak dziś- tęsknię tą tęsknotą ostrą na krawędziach, co nie ma końca, bo i początek się w jej wielkości zapodział. Tęsknię każdą myślą niepewną, roztargnioną i niespokojną. Nocami- jak dziś- szukam w pamięci wspomnień nieobecnych, bo przecież przeżyć nie było pięknych, co można by pamiętać latami. Nocami- jak dziś- proszę myślami samymi o odrobinę ciepła twoich dłoni, o oddech mi poświęcony, o okruch uwagi, a ty nocami- jak dziś- milczysz, Nieobecny mój

 

 

 

 

Mają głos zachrypnięty,
Niski, zmęczony,
Pełen przemocy,
Autodestrukcji.

 

 

 

 

Czas zabija. Zabija marzenia, wspomnienia, westchnienia, życia i starania. Czas zabija nas. Samych, odosobnionych, już niczyich, samotnych do szpiku kości

 

 

 

 

przepełniona nadzieją
wędruje po prostej drodze,
tak aby na jej końcu,
spotkać się ze szczęściem
jutrzejszego słońca

 

 

 

 

Zleciał ze szczytu.
Usiadł.
Rozejrzał się.
Wokół niego zgliszcza.
Jak zawsze.
Pod zimnymi popiołami,
Człowiek.
Zimny, blady, martwy.
Jak śmierć.
Jak życie.
Człowiek,
Istota, żyjąca tylko po to
By umrzeć:
W bólu,
W radości,
Nie wiadomo.
Ścieżki losu
Prowadzące wśród ciemności.
Światło
Na końcu tunelu
Gaśnie,
Zgasło,
Znikło.
Nie zaświeci się więcej.
Ból, trud, nienawiść,
Życie,
Największe grzechy świata
Zgasiły je.
Na zawsze.
Dwie łzy
Spływają powoli,
Znikają.
Jak wszystko
Co dobre.
Ostatnie,
Które mogły zmyć zbrodnie.
Nic więcej.
Nadzieja,
Puste słowo,
Zapomniane,
Znikło.
Koniec.
Zrywa się do lotu.
Powraca do siebie.
Ten świat jest zbyt okrutny
Dla aniołów.

 

 

 

 

I kto tu został sam z miłością?

 

 

 


Wystarczyło, że wypadła jej dwugroszówka
z dłoni, a Ona popadła w histerię, w tak okropnym
stanie była

 

 

 

 


Przysiądź, porozmawiamy.

 



unusual-you 28/09/2010 19:06:47 [komentarzy 3] Komentuj


Stukot obcasów o płyty
chodnikowe, samotny
świat zalany łzami nieba.

 

 

 

 

Patrzę na te twarze wymazane maskującym fałszem,
z tym paraliżem szczęki zwanym sztucznym uśmiechem.

 

 

 

 

Ona nikomu nie ufała, miała taki chory zwyczaj picia Brandy z Whisky testując przy tym nowe lakiery do paznokci, zazwyczaj tymi wieczorami padał deszcz, a z deszczem nie padały szansy zaufania. Ona nie potrzebowała wsparcia ludzi innego pokroju, a nawet tego samego, ona radziła sobie sama, a że czasem czuła się samotna to tylko niewinny skutek uboczny

 

 

 

 

Odkryłam, że życie według planu
nie jest dla mnie, dziś nawet oczko
w rajstopach mi poszło dwa razy.

 

 

 

 

Niektórzy zostali stworzeni po to by sobie w życiu radzić, by osiągać sukcesy i mieszkać na ostatnim piętrze szklanych wieżowców. Po to by mieć gromadkę dzieci i wyrozumiałego męża, który ma czas na niedzielne pikniki i wakacje w Tunezji. Stworzeni po to by wieczorami jedząc popcorn skradać sobie przed małym telewizorkiem niewinne pocałunki i śmiać się z figlów poczciwego Burka. A niektórzy tak jak Ja zostali stworzeni to po by stać zboku i przyglądać się tym ludziom, by udokumentować ich szczęście, a potem schować twarz w poduszkę krzycząc niemym krzykiem pomocy.

 

 

 

 

Wykopie sobie głębszy dołek
by się schować i ukryć wszystkie
niewypały uśmiechowe oraz mało
przekonujące szepty radości.

 

 

 

 

Z nieba polał się deszcz,
szosa stała się ślizga, a
Jej został samotny powrót
do domu z obcasami w dłoni.

 

 

 

 

Mam pełne prawo do nienoszenia stanika, nieczesania włosów i całego psychicznego rozgarbiarzu. Jest zgodne z prawem opychanie się czekolada w bluzce po kolana i brudnych dresach. Żyć nie umierać!

 

 

 

 

Krok po kroku zaczął obracać jej świat
o 360 stopni, delikatnie podkręcił temperaturę,
stopniowo zatrząsł ziemią, a potem ...
Jazda!

 

 

 

 

Teraz nagle stoi z boku jak kropla nienawiści, która zawsze pierwsza będzie w oku.

 

 

 

 

- te, 'piękna' na jakim zamku straszysz?
- masz za małego konia żeby tam dojechać.

 

 

 

 

Miłość - nie liczy kilometrów!!!

 

 

 

 

mężczyzna idzie zabić miłość
z nie ogoloną twarzą
opanowaną przed lustrem
obojętnością
zabiera z domu plik listów
a gdy się przed nią zjawia
nagle uświadamia sobie, że
zapomniał zostawić w domu
serce

 

 

 


Od kiedy oboje składamy się z naszych myśli
powinieneś uważać na siebie,
bo ja będę.

 

 

 

 

Stale gubię drogę, zapominam gdzie miałam iść i co zrobić, co kupić, a co pozostawić niezauważenie przy znaku stop. Co wyrzucić za linie przeszłość, a co popchnąć w planach przyszłości.

 



unusual-you 27/09/2010 21:42:10 [komentarzy 0] Komentuj

Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś,
kogo się kiedyś kochało.

 

 

 

 

Wepchnięto mnie do ciasnego słoika,
który pośpiesznie zamknięto przykrywą.
Zostałam sama z dymem emocjonalnym,
wpychającym mi się do płuc.

 

 

 

 

Niektórzy poza nią świata nie widzą, zarazem każdy ją kocha i wszyscy nienawidzą.

 

 

 

 

powoli wgniatam
swoje palce w
groźny świat.

 

 

 

 

I nie chodzi o to, że za Toba tęsknię
Czy o to że bez Ciebie nawet deszcz
Śmierdzi jak zgnilizna. Wiatr ciągle
wieje i targa moje włosy a wraz z
nimi wyrzuca wszystkie dobre myśli,
A ja tylko się modlę, żeby to wszystko się
skończyło, nie z powodu Ciebie po
prostu.. To już dwieście dni bez słońca
Milion z zachmurzeniem całkowitym.
Moje serce się zakurzyło a dusza
zardzewiała. Odwracam głowę,
kiedy widzę szczęście A ta starsza
pani pod jabłonią, przestała mnie wzruszać.
Jestem kartonem bez zawartości.
Produktem bez instrukcji obsługi.
A przecież próbowałam być wszystkim.
Sam widzisz.. nie chodzi o Ciebie.

 

 

 

 

Do jutra , jeśli pozwolisz.

 

 

 

 

W te cudowne noce rozbudzają się wieczne tęsknoty za miłością.
Lękam się bliskości.
Jestem jeszcze zagubionym dzieckiem.

 

 

 

 

nie handluję wspomnieniami, ciepłem ani miłością,
ale echo twoich słów, które tłucze mi się po głowie
chętnie oddam.

 

 

 

 

 

Bezsilność obciąża
moje ręce.
Blade, chłodne dłonie
opadają jak płatki róż
wysuszone

 

 

 

 

Zjedz kredki = wysraj tęczę.

 

 

 

 

Cisza, w ciszy wstaję jak co rano, w ciszy stoję pod prysznicem, gorąca woda spłukuje bezpieczne sny, w ciszy szykuję się na kolejny dzień bez znaczenia.

 

 

 

 

A gdybyś tak pewnego dnia usta pomalowała uśmiechem, a oczy przybrała czułością...
Gdybyś spróbowała włosy spiąć muśnięciem wiatru i ubrała sukienkę zwiewnej radości...
Gdybyś pewnego ranka spróbowała zostawić swoją “idealność” w szafie...
Na jeden dzień.

Jakbyś się wtedy czuła...?

 

 

 

 

Czujesz to co ja? To chyba grzanki
z miodem na Nasze pierwsze śniadanie
razem.

 

 

 

 

Czuje tylko zapach mocno działający na bodźce
tak przyjemny ze mrużę oczy by poczuć go mocniej

 

 

 

 

Paznokcie maluję na
kolor purpurowy.
Ubieram sukienkę
w słoneczniki.
Chodź, upnij mi
włosy tak jak lubisz.

 

 

 

 

Z dnia na dzień
jesteś coraz bardziej
wkurzający.
Pociągasz mnie.

 



unusual-you 26/09/2010 23:07:59 [komentarzy 0] Komentuj

Wzięła głęboki oddech, jakby chciała Go ponownie do siebie przyciągnąć.

 

 

 

 

[...]i tak się zastanawiam
ile mam już imion
w twoich oczach

 

 

 

 

z naszej miłości
nie ma już nawet pustych
kopert, i kwiatów
przy zdjęciu
już też nie będzie

 

 

 

 

oczy już dawno
wyschły, zastygły.

 

 

 

 

Przestało mi zależeć. W końcu zmądrzałam, nareszcie się ocknęłam. Budząc się z tego głębokiego snu, z niedowierzaniem zastanawiałam się nad tym jaka byłam naiwna wierząc własnej podświadomości, która Ci ufała.

 

 

 

 

Okres sypania piasku w oczy
i śmiania się z kawałów o Jasiu
mam za sobą, przedszkolna miłość
też nie Nasza, a stokrotki to ja
nadal kocham ...

 

 

 

 

Czasem, gdy człowiek chce zrobić coś ryzykownego, mówi sobie: 'I tak nie mam nic do stracenia'. A potem ku jego rozpaczy okazuje się, że jednak coś czego się nie ma, też można stracić. I wtedy jest się na minusie - moralnym, emocjonalnym i psychicznym. Oto gorzka życiowa prawda - zawsze może być gorzej.

 

 

 

 

Dziwnie jest podglądać cudze szczęście,
jeszcze dziwniej, jeśli to szczęście dotyczy bliskiej osoby
i to wcale nie ja jestem jego przyczyną.

 

 

 

 

kiedyś o Tobie zapomnę.
tak jak zapomina się,
jak smakowała wczorajsza kawa,
albo tak, jak zapomina się o zeszłorocznym śniegu.
zapomnę, jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia
i jak przyśpieszał oddech.
zapomnę pojedyncze słowa, gesty, myśli.
wszystko uleci ze mnie,
jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę.
i okaże się, że scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej malej główce,
nie zrobił kariery, nie zarobił milionów,
a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku.
ja kiedyś zapomnę, jak smakowało Twoje imię.
oddam serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu.
szczęście wypełni mnie po brzegi, od paznokci u stop do końcówek rzęs.
życzę sobie tego, wiesz.
i będę żyć w spokoju,
łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego ranka.
ale nic nie będzie takie samo,
jak te Nasze chwile.
jak Nasza samotność we dwójkę,
jak Nasze bycie razem,
ale osobno.

 

 

 

 

Dzień dobry dniu chciałam
przypomnieć, że dziś też
nocy nie przespałam więc
bądź na tyle wyrozumiały i
szybko się skończ, bez większych
wzbić i upadków.

 

 

 


Nigdy nie będę lepszą sobą.
Zawsze przegram ze swoją gorszą
stroną.

 

 

 

 

weź te swoje paranoje,
pozbieraj każdą, co do jednej
i wynoś się stąd

 

 

 

 

Ludzie łudzą się, że zamkną oczy, a Bóg powie im co mają zrobić. Zapominamy o tym, że jakbyśmy usłyszeli głos w swojej głowie, ostatnią osobą, o której by pomyśleli byłby właśnie On.
Ludzie powinni czasem posłuchać głosu własnego sumienia, mimo iż ono często nie zgadza się z tym co chcemy lub z tym co mądre. Ale to jest właśnie ten głos, którego nie umiemy zignorować i który jest dowodem na to, że Bóg istnieje, a my wciąż jesteśmy ludźmi.

 

 

 

 

Bo jak jest mi przykro to ku*wa sobie płaczę, proste.

 

 

 

 

to serce bije bezmyślnym
stukotem szepcąc słowa
piosenki, i daję sobie
prawo do smutku

 

 

 

 

przeciągam wzrok
jak zmęczone snem kości,
by ruszyć na podbój
kolejnych chwil.

 



unusual-you 25/09/2010 23:51:38 [komentarzy 0] Komentuj

Absurdalna w swej naiwności w świecie,
który nie zawsze na to zasługuje.
Szukająca pozytywów i promyków słońca,
w najczarniejszej otchłani życia i działania ludzkiego...

 

 

 

 

Tamtego lata też się nie układało,
tamtego września i tak się wszystko
jeszcze bardziej pogmatwało.

 

 

 

cichosza o smaku owocowym

 

 

 

 

Słucham od kilkunastu dni, że mi
nie zależało, że miałam to w dupie.
Nie wiem może nie znam się na
anatomii, ale moje serce raczej w
dupie się nie znajduje!

 

 

 

 

SAMOTNOSC.

 

 

 

 

Użyj mnie według własnej woli.
Pociągnij za sznurki moich emocji.
I ja wiem, będzie dobrze
chociaż moje niebo szarzeje.

 

 

 

 

Umarła.
Przez tą Twoją pieprzoną miłość.
Umarła.

 

 

 

 

Szczęście nie jest potrzebne do
tego by być szczęśliwym.
Wystarczy stan kiedy urwie Ci
się film.

 

 

 

 

- U mnie dobrze, planuje samobójstwo
a u Ciebie ?
- A też nudy.

 

 

 

 

usiadła pod malinowym
drzewem, w alabastrowej
sukience, w głowie
miała pełno myśli
a nad nią wiał wiatr

 

 

 

 

 

Silny , fizyczny ból serca
- cholernie nieprzyjemne uczucie.
Nakłuwane z obu stron
niczym laleczka voodoo.
Szlag jasny by trafił

 

 

 

 

Serca nie naprawisz
obcęgami i śrubokrętem,
a życia nie uporządkujesz
za pomocą grabi i miotły.

 

 

 

 

Niedługo zacznie się jesień,
wszystkie liście opadną a z
nimi wszystkie letnie radości,
wiatr porwie ostatnio poznanych
znajomych, a mniejsza ilość
słońca przywoła wszystkie smutki.

 

 

 

 

Ludzie ranią,
by zobaczyć jak cierpią inni.
Widzą wtedy siebie samych.

 

 

 


Cześć, nie śmiej się z mojej
naiwności, bo Ty lepszy nie
byłeś, wierzyłeś w wszystkie
moje udawane orgazmy.xD

 



unusual-you 24/09/2010 14:51:00 [komentarzy 0] Komentuj

Dupa - miejsce spotkań
wszystkich moich wrogów

 

 

 

 

"Wszystko co czułam to głod.
Straszny głod, który mogłabym nazwac brakiem,
potrzebą, bezsilnością,
frustracją, pustką; przesladował mnie,
zżerał, a wkrótce miał żarłocznie połknąc."

 

 

 


odbarwiał świt i niebo.

 

 

 

 

Ciężko mi patrząc jak człowiek
się potyka, a ja nawet nie znam
jego imienia by zawołać " dasz
radę " podając mu rękę.

 

 

 

 

Cudu nie będzie , mówie wam.

 

 

 

"Tylko w nocy oddycham,
siedzac przy oknie palac papierosy
słuchajac Wiatraków mojego serca.
Zamykam oczy i daje sie unosic."

 

 

 

 

Bo kiedyś wrócą te dreszcze, te miligramy szczęścia.

 

 

 

 

.. może patrząc mi w oczy zrozumiesz o czym myślę .
uwierz jestem zbyt zmęczona by silić się na UŚMIECH .

 

 

 

 

Jej ciało, Tylko ono było teraz w niemocy. Wzniosła drżące dłonie ku niebu, błagając o siłę do życia.

 

 

 

 

mam gdzieś, te wszystkie plastikowe uczucia, sztuczne uśmiechy. udawanie szczęścia, tylko po to, aby oszukać własną podświadomość. imitacja radości, nigdy nie wyjdzie naturalnie.

 

 

 

 

i żyli długo i szczęśliwie , dopóki księżniczka z sąsiedniego królestwa nie założyła ładniejszej sukienki .

 

 

 

 

open your heart. i'm coming home.

 

 

 

 

Kupię sobie swój własny,
uniwersalny uśmiech i będę
nim udowadniać, że mam
Was wszystkich w dupie.

 

 

 

 

''o blat stołu wybijał palcami rytm jej serca''

 

 

 

 

Ci, którzy kochają,
sami sobie kształtują sny.


 



unusual-you 23/09/2010 15:02:08 [komentarzy 0] Komentuj

nie ma czegoś takiego jak nie pamięć ,
ostatecznie możesz nazwać to wyblakłym uczuciem .

 

 

 

 

 

schowaj serce , nie czuj nic , opanuj rozgoryczenie ,
MIEJ TO WSZYSTKO GDZIEŚ .

 

 

 

 

niebo ma kolor waniliowy,
moje niebieskie ściany
rozświetla poranny blask
błyskawic.
Boże, daj spać.

 

 

 

 




Dyplomacja to powiedzieć komuś spier.dalaj w taki sposób
by poczuł podniecenie na myśl o zbliżającej się podróży. ;D

 

 

 

 

 

nasze Imperium Słońca,
tajne akcje,
przesłodzone noce
jak w najtańszych
Harlequinach.

 

 

 

 

 

I zasada dynamiki Newtona
'ciało puszczone raz, puszcza się cały czas'

 

 

 

 


Ludzie zapomną co mówisz,
zapomną co robisz,
ale nigdy nie zapomną tego,
jak się przy Tobie czuli.

 

 

 

 

 

To nie Twój orgazm więc
co się jarasz?

 

 

 

 

 

mam tu wszystko czego potrzebuję,
tony płyt, czekoladę,
czerwone wino.
twoje imię wypisane na nadgarstku.

 

 

 

 

 

zapamiętam zapach twojego skórzanego portfela,
ciepło lodowatej szklanki whiskey,
twój kawowy oddech na mojej porannej skórze.

 

 

 

 

narysowałam cię.
masz serce na twarzy.

 

 

 

 

myślę o Tobie dwa razy za dużo,
gdy mam Cię we śnie
i na poduszce obok.

 

 

 

 

Jeśli kiedykolwiek
będziesz potrzebował mojego uśmiechu,
wystarczy, że powiesz mi,
że jestem spadającą gwiazdą
w twojej głowie.

 

 

 

 

Kłębią się myśli, a świat wiruje
jak samolot, mdli mnie, a
gdy przestaje zaczynam być
słaba i zaczynam mdleć, jestem
blada. Szukam silnych ramion
by mnie podniosły i powiedziały
" żyj".

 

 

 

 

Otwarta na nowe znajomości nie
równa się z tym, że rozchylam
kolana przed każdym.
 

Bum. Rozum wrócił. Miłość się ulotniła.


unusual-you 22/09/2010 19:05:26 [komentarzy 2] Komentuj

Przeraża mnie szybkość, z jaką osoba anonimowa staje się bliską, a osoba bliska anonimową.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

codzienna apokalipsa wspomnień.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

bladoróżowe usta,
które całują, jak żadne inne.
i jak żadne inne,
tak często oszukują.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Była poranną kawą bez cukru. Śmiechem dziecka na huśtawce. Kolorowym motylem zaplątanym w firance. Była świętym obrazkiem schowanym w portfelu i kieliszkiem czerwonego wina do kolacji. Była spóźnionym pociągiem. Biletem powrotnym. Wczorajszą kłótnią. Była zachodem słońca i kroplą rosy o świcie. Była wszystkim. Nie była tylko sobą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pamiętaj: wrócę.

 

 

 

 

 

 

 


 

Nie mam dla siebie samej niczego, co mogłabym uznać za namiastkę tego, co nocami rozgrywa się za zamkniętymi powiekami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

I przychodzi taki dzień, że siadasz
z butelką piwa w ręce, w nadziei, że
coś się zmieni, a nie zmienia się nic.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

głodna jestem. idziemy do mnie?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Czujesz, że ważne rzeczy i ludzie
przelatują Ci między palcami, jak
piasek, a Twoje czyny ograniczają
się do tego by pomyśleć czy jest
okej?

 

 

 

 

 

 

 

Bum. Rozum wrócił. Miłość się ulotniła.

 

 

 

 

 

 

 

Każda ulica w tym mieście
Jest dla mnie taka sama
Wszyscy mają miejsce żeby być
Ale nie ma tu przestrzeni dla mnie
Czy ja jestem do obwiniania?
Kiedy wina i wstyd osnują mnie
Jak ciemna chmura
Odnajduje Cie w ulewnym deszczu

 

 

 

 

 

 

 


 

ewidentnie zaczyna mi czegoś brakować.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Moim szczęściem wyrządzam krzywdę innej osobie, tak naprawdę jest to ostatnia osoba, którą chciałabym skrzywdzić. Dlaczego to jest takie trudne? Nie potrafię cieszyć się do końca. Może wcale nie powinnam? Może jest to znak, by podejść do tego z dystansem? Może tak właśnie muszę zrobić, by w razie rozczarowania nie cierpieć tak mocno...

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nie pierwszy raz wróciły złudzenia i resztki nadziei ,
wracały zawsze gdy
jej włosy pachniały miętą .

 

 

 

 

 

 

 

 

 

i słyszę zza drzwi
jak rozmawiasz z kotem:
- dobrze, że już jest,
stęskniłem się za nią...

 




unusual-you 21/09/2010 13:51:53 [komentarzy 2] Komentuj

miłości nie mierzy się w dobrych doświadczeniach, o sile miłości możemy sie przekonać wtedy gdy mamy przed sobą mnóstwo problemów, a mimo tego nadal potrafimy patrzeć sobie w oczy

 

 

 

 

musnął ją delikatnie,przelotnym całusem posłanym z jego słodko malinowych ust. zwykły gest,a ona poczuła się jakby była w siódmym niebie.. i pragnęła więcej.

 

 

 

 

Rzęsy zaczęły się jej układać w kołysankę zatrzymującą wszystkie łzy i troski.

 

 

 

 

(...) taki mały świat w odbiciu kałuży.
Gdzie niebo jest do góry nogami,
a kolory jaby nieco inne.

 

 

 

 

Na świat trzeba od czasu do czasu spojrzeć przez łzy.
Przez własne łzy.

 

 

 


pleść wianki , gdzie płynie żródlana woda ,
w zakamarkach tęsknoty nie szukać Ciebie - to mnie oczyści .

 

 

 

 

Otuleni deszczem, tak cicho, tak delikatnie. Ogrzani szeptem własnych ust.

 

 

 

 

nie ufam samotności ,
jej intencje nie są nigdy szczere ,
oszustka ,
fałszywa egoistka ,
nie powie mi - ciebie nie chcę
tłumaczy się , że jest przeludniona
a ja dobrze poznałam jej ukryty kontakt z panną miłością .

 

 

 

 

to takie nie mądre , że myślę - znasz mnie ,
nie znasz wcale , nas nie spieprzyłeś , nigdy mnie nie kochałeś ..

 

 

 

 

dziś smakuje tanim winem, i mocnymi papierosami ty jednak nadal mnie kochasz

 

 

 

 

Lepiej się budzić, niż spać.
Lepiej popełnić największy,
najstraszniejszy,
najbardziej nieodwracalny błąd,
niż nigdy nie spróbować.

 

 

 


nie wierzę już w żadne czterolistne koniczyny, spadające gwiazdy, kominiarzy, życzenia wypowiadane przed zdmuchnięciem świeczek z tortu, złote podkowy, rozsypany cukier, i ch*j wie, w co jeszcze. to wszystko to jedna wielka bujda. gadanie i przesądy ludzkie. gdyby miało to wszystko przynosić szczęście już dawno bujałabym w obłokach z radości. tymczasem rozmazał mi się tusz, ten z MaxFactor.

 

 

 

 


przychodzi dzień w którym dajesz sobie na luz ,
jednym słowem odpuszczasz
ale ten dzień przecież przemija .

 

 

 

 

nie wiem co robisz , jak się masz , gdzie idziesz ,
czy rzucasz czy palisz dalej ale zacznijmy od podstaw ,
jutro jest poniedziałek ..

 

 

 

 

Bo my kobiety za bardzo się angażujemy we wszystko
i wierzymy w ich słowa zwłaszcza gdy pięknie mówią.
I to jest chyba nasz minus.




unusual-you 20/09/2010 16:08:52 [komentarzy 0] Komentuj

przy muzyce kochaj, nienawidź, pij za błędy, śnij

 

 

 

Lecąc z prędkością światła, myśli wirowały w mojej głowie.
Tak wiele rzeczy nie zostało powiedzianych. Trudno jest pozwolić ci odejść.

 

 

 

wiesz że masz to znów,marny kawałek mych bladych ust.bits and bits czekający na bit,, ulice nie mające tu końca!I znów marny kawałek mych ust. Chwytasz go tak jak chwyta sie nóż.

 

 

 

w myślach biegają małe stwory, które powoli wyjadają cały mój zdrowy rozsądek.

 

 

 


ja uwielbiam być złośliwa,
Ty zawsze chcesz mieć rację.
to nic, sprzeczajmy się do końca życia.

 

 

 

 nie jestem kurwą by dogodzić wszystkim .

 

 

 

w każde urodziny powtarzam sobie: będzie normalnie, ślicznie, pięknie i wreszcie dobrze.
i z każdym rokiem nienawidzę ich coraz bardziej,
bo coraz bardziej jest źle i k*rewsko daleko od okej.

 

 

 

We mnie tkwiły uczucia,
których nikt nie kochał

 

 

 

najlepiej będzie jak nauczę się życ z moją niedyspozycją sercową.

 

 

 

bo łatwiej jest wytykac komuś jego ułomności niż otworzyc się i spojrzec
na własne wnętrze , które najczęściej okazuję się byc bardziej zasyfione
niż nie jeden śmietnik.

 

 

 

Zakłamane słodkie idiotki i niewyżyci BEZUCZUCIOWI faceci – to mnie boli!

 

 

 


Czekając na coś magicznego tracimy zwykłe dni. A prawdą jest, że to,
co najpiękniejsze przychodzi niespodziewanie.

 

 

 

włącz tylko play potem tańcz i się śmiej.

 

 

 

patrzysz naiwnie na to życie,
myślisz, że wszystko Ci się uda,
że przecież Bóg jest dobry
i pomoże Ci w najcięższych momentach.
(...)
widzisz przepaść.

 

 

 

sama nie pohamuję moich myśli,
krążą wokół Ciebie,
złap je.




unusual-you 19/09/2010 12:36:41 [komentarzy 1] Komentuj

czasem rzeczy najzwyklejsze - kiedy się je dzieli z właściwymi ludźmi - bywają niezwykłe.

 

 

 

 

 


Zachłannie jakby w domu miała mało ciepła i miłości pchała się w świat
przereklamowanych ramion, które w objęciach swych miały więcej
kobiet niż szczeniak pieszczot od strony przechodniów.

 

 

 

 


wiem, że na co dzień jestem okropnie złośliwa.
cóż, zdaję sobie nawet sprawę, że trudno ze mną wytrzymać.
ale wystarczy objąć mnie silnym ramieniem,
poczęstować jednym pocałunkiem..
i wtedy dzieją się rzeczy niespodziewane,
jestem zadziwiająco normalna i spokojna.
dla takich chwil chce się żyć, uwierz.

 

 

 

Ciszę przerwało dobrze znane mi łkanie. To serce nie wytrzymało, znowu.

 

 

 

 


zachowuje się jak lato i chodzi jak deszcz.
przypomina mi, że jest jeszcze czas na zmiany.
od kiedy wróciła ze swojego pobytu na księżycu,
słucha jak wiosna i mówi jak czerwiec.'

 

 

 

Pamiętasz jeszcze jak to było, kochać mnie ?

 

 

 

obudziła się, nie było go.
coś ważnego - pomyślała.
wzięła szybki prysznic, związała swoje ciemne kręcone włosy w kucyk,
wcisnęła się w pierwszy lepszy dres, ściągnęła listę zakupów powieszoną na lodówce,
złapała pośpiesznie klucze i wyszła do sklepu.
stanęła przed ladą, przeczytała najpierw po cichu spis
potrzebnych rzeczy: mleko, jajka, proszek do pieczenia,
musztarda, przykro mi - to koniec..
- co podać? - nie mogła znieść tego radosnego głosiku.
- przykro mi to koniec?! - krzyknęła i wybiegając trzasnęła sklepowymi drzwiami.

 

 

 

 

Ciągle zastanawiało ją, kogo tak namiętnie pieścił swoimi myślami..

 

 

 

Bo marzenia się nie spełniają, sny zawsze kończą, wspomnienia wracają,
kawa uzależnia, papierosy zabijają, czekolada tuczy, a naiwność bierze górę nad
podświadomością.

 

 

 



Był jak noc;
nie spełniał snów

 

 

 


Mówimy, ze nie jesteśmy przesądni, jednak gdy trafi nam się pozytywny
i właściwy do sytuacji napis na Tymbarku, uparcie wierzymy, że się spełni.

 

 

 

 

Dziś jestem bardziej milcząca,
trochę lżej radosna
dużo mocniej wzruszona
odrzucona nie mniej

 

 

 

Maltretowana jego spojrzeniami, ich szeptami, swoim biciem serca.

 

 

 

 

 Znów nie mogłam spać w nocy, obok zimna pościel. Czekałam do piątej aż wrócisz i mnie dotkniesz. To mało istotne, tylko chce mi się płakać.

 

 




Ja ja widzę widzę, papierosowe dymy, unoszą się w powietrzu, nie toną w pocałunkach! ja widzę ja widzę tych dwoje ludzi, którzy odchodzą w dwie różne strony. nie chce już patrzec na to wszystko, wycieram oczy i płonę, bo! JA NIE POTRZEBUJE CIEBIE, TY NIE POTRZBUJESZ MNIE...




unusual-you 18/09/2010 13:52:48 [komentarzy 0] Komentuj

życie jest zbiorem wspomnień
ale nic takiego jak Ty nie pamiętam tak dobrze
od krągłości, którą mają Twoje wargi
aż po zapach Twoich włosów
aż po kolor Twojej skóry

 

 

 

 

 

Nie ma tego, a fakt, że kiedyś było
cholernie boli.

 

 

 

 

 

Mogę Ci opowiedzieć o niezbyt wysokiej dziewczynie
która mówi, że życie się powtarza, a my jesteśmy tacy mali
Powiem Ci o chłopaku, którego zobaczyła
zamarła w momencie, a on zmienił wszystko

 

 

 

 

 

Zawsze trudno było mi uwierzyć w to,
że kocha mnie ktoś taki jak ty.

 

 

 

 

 

uwolnij mnie od obłędu,
zabierz ze sobą moje chore serce.

 

 

 

 

 

Zaczęło mnie zastanawiać tylko jedno, że w sumie gmach czasu zajęło Ci to by mnie " zdobyć", by zasłużyć sobie na moje cholernie cenne zaufanie, długo czekałeś bym Ci przytaknęła gdy się sprzeczaliśmy, a gdy Twoja walka dobiegła końca po prostu udowodniłeś, że jesteś taki sam jak reszta samców. Warto było tyle się starać, by teraz napawać się jedną małą chwilą i zamilknąć na wieki? W swoich oczach się stałeś samcem alfa, bo nie rozumiem... ?

 

 

 

 

 

sekretne były jej oczy

zmrużone niezdecydowaną odpowiedzią
 

 

 

 

 

 

 

Uważam, że moje życie jest bez sensu,
nie mam długich do nieba nóg,
brązowych oczu ani szerokich bioder.
Mój talent pisarski kończy się na słowach
'Jedyny Mój...' a przecież tak bardzo
chcę oznajmić Ci ze ledwo bez Ciebie oddycham.

 

 

 

 

 

Miłość jest dzikim zwierzęciem.
Ona gryzie i drapie i depcze po mnie.
Trzyma mnie tysiącem ramion.

 

 

 

 

 

Utrzymujesz powietrze w moich płucach
które płynie tak jak nadchodząca melodia

 

 

 

 

 

Bo mężczyzna nie wie, co to życie, dopóki po raz
pierwszy nie rozbierze kobiety.

 

 

 

 

 

Bo na biologii nie uczono, że
zapachu jego perfum nos nie zapomina,
że skóra będzie tęskniła za jego dotykiem,
a tęczówki stracą swój blask od wypłakanych
łez.

 

 

 

 

 

piękny kłamca

 

 

 

 

 


Chwiejnym krokiem sobie chodzę,
tam, gdzie łzy wyznaczają granice uśmiechu.

 

 

 

 

 

Wtedy napiszę list. Myśli poprowadzą rękę, serce poda treść.



 


Głosuj (2)

unusual-you 16/09/2010 15:33:53 [komentarzy 0] Komentuj

Dama leży pijana pod stołem,
bo przecież On nie mógł wstać
i pójść mówiąc, że to nie ma sensu,
nie mógł, a jednak zrobił.

 

 

 

 

 

" oddychamy sobą

odnajdując się w swoich oczach, w swoich sercach "
 

 

 

 

 

 

 

Malinka nie zdążyła zejść mi z szyi,
a Ty już się ze mną definitywnie pożegnałeś.

 

 

 

 

 

wracasz do sypialni , opadasz na łóżko i zapadasz w sen . Mimo resztek wspomnień pod powiekami , udaje ci się uciec do krainy marzeń , w której sam tworzysz swoją historię , tworzysz swój własny świat ale jednak coś nie pozwala ci nawet tam być do końca szczęśliwym.. To ta świadomość nadchodzącego poranka…

 

 

 

 

 

Błyszczyk nałożony, rajstopy naciągnięte,
spódniczka krótka, szpilki wysokie.
Zarezerwuj czas. Zapnij pasy

 

 

 

 

 

powietrze robi się nie do zniesienia

kolory blakną
i nie ma już po co żyć
 






idziesz do łazienki , patrzysz w lustro i widzisz kogoś kto jest dla ciebie zupełnie obcy . Widzisz oczy , które krzyczą do ciebie tysiącami słów a ty żadnego z nich nie rozumiesz , widzisz usta, które próbują ułożyć się na kształt uśmiechu ale nie mogą , jakby była to najtrudniejsza rzecz na świecie…

 

 

 

 

 

 

to są takie dni , w których podejmujemy wspólnie wybory ,
nie rozpartując ich na dobre i złe , bo mamy siebie ..

 

 

 

 

 

Ja z dloni mam
pociag szalony
co mknie z krzykiem
po torach umyslu.
Rzeczywistosci
juz nie znaja
palce,
co z nich wagony
zelazne,
twarde,
zimne,
puste.

 

 

 

 

 

Tracę kontrolę nad własnym ciałem,
a umysł leży na leżaku wspomnień.

 

 

 

 

 

Przyjaciele są, odchodzą, znajdują się,
a potem gubią. Gdy sie gubią to raz
na zawsze i nigdy nie wracają gdy powinni,
a jak już łaskawie wrócą to tylko po to
by udowodnić Ci, że wygrali ta walkę,
ale do cholery jasnej to nie żadna walka.

 

 

 

 

 

w niedziele jada się rosół. i tęskni się bardziej :D

 

 

 

 

 

Dziwne, że zmysł dotyku, nieskończenie mniej ceniony przez ludzi niż wzrok, w krytycznych chwilach tworzy główną, jeśli nie jedyną więź między nami a rzeczywistością.

 

 

 

 

 

to nie żadna legenda, bajka,
opowieść z morałem, czy
cytat, to po prostu moje życie.

 

 

 

 

 

" wczoraj " zakop pod ziemie
" jutro" zawieś wysoko w chmurach,
a po " dziś " stąpaj twardo, jak po
brudnej ziemi.




unusual-you 15/09/2010 17:55:58 [komentarzy 2] Komentuj

Przestaliśmy się widywac , on się nie odzywa . Ale wciąż jest obecny... we mnie , w moich myślach .

 

 

 

 

 

Mix słodkości: Ty, Twój uśmiech, Twoje usta, Twoje oczy i Twoje słowa

 

 

 

 

 

Drapię swoją beznadziejnością o ściany,
egoizmem wypełniam luki.

 

 

 

 

 

Kradł dni,
urywał chwile,
wysysał minuty.

 

 

 

 

 

Siedziałam i nie byłam w stanie się odwrócić. Ludzie coś mówili, ale wszystko omijało mnie szerokim łukiem. Nie chciałam angażować w to czekanie wzroku ani węchu - może nie miałam odwagi spojrzeć na tą twarz albo poczuć tego zapachu. Świat poza mną nie istniał. Nic nie było ważne, ani deszcz, ani zimno przeszywające. Nie było ważne bo ja siedziałam i nasłuchiwałam ciszy i odgłosu kroków znanych już przeze mnie tak doskonale. Nie po to czekałam, aby w końcu coś powiedzieć, krzyknąć albo uciec. Czekałam, bo czekanie - osobom takim jak ja - sprawia wiele bólu, i chciałam po prostu się doczekać, a potem udać, że nic mnie to nie obchodzi.

 

 

 

 

 

I gdy spojrzy na ulicy mężczyzna i jego
kąciki ust drgną ku górze w szeroki uśmiech
uznasz, że warto było siedzieć godzinę w łazience.

 

 

 

 

 

upiłam szczęście, kołysało się, zostało gdzieś na 'tamtej' imprezie.

 

 

 

 

 

Nie obchodziło ją, co inni o niej myślą. Nauczyła się żyć po swojemu. W końcu doceniła życie. Odeszła z wariatem, bo go pokochała. Sama też była szalona.

 

 

 

 

 

nie ma już kopciuszków. są szmaty, które zamiast gubić pantofelek, gubią cnotę.

 

 

 

 

 

jesteś niekompletny,
pozwól, że Cię skończę.

 

 

 

 

 

Wciąż pamiętam moment w którym twe miękkie rzęsy muskały moją szyję tak, że czułam, iż z każdym mrugnięciem chcesz mnie coraz bardziej.

 

 

 

 

 

Bo czasami tęsknie za poczuciem
że ktoś żyje dla mnie
i za poczuciem wolności -
wolności do stanięcia na równi
z oceanem i księżycem
i za zapaleniem mojego dymu
pod ciemnym niebem gwieździstym

 

 

 

 

Niepewni siebie.
Siebie nieświadomi.

 

 

 

 

Mam Cię na oku, a w zasadzie w oku,
w sercu, na szyi, ustach i przesiąknięty
Tobą mózg.

 

 

 

 

 

'Twoje oczy lubią mnie i to mnie zgubi'

 

 

 

 

 

bez kontroli nad naszymi uczuciami
pozwalamy im rozwijać się z dnia na dzień ,
tak naturalnie , każdy ruch jest spontanem ..
i to mnie urzeka , to jest piękne ..




unusual-you 14/09/2010 20:25:00 [komentarzy 0] Komentuj

Gdyby rodzice wiedzieli chociaż 3/4 tego co
robimy, co dzieje się w naszej psychice i
jak to znosimy nie mówiliby, że nic nie robisz
cały dzień, lecz nieliczni mają odwagę wprowadzić
ich w ten świat.

 

 

 

 

 

Zazdroszczę. Mam podstawy.
A powód ma imie.

 

 

 


 

d dawna brakuje mi nadziei, że jutro
będzie błyszczec promieniami słońca,
a wieczór będzie usłany samymi słodkimi
gwiazdami, a trawa będzie lekko wilgotna

 

 

 

 

 

W tym delikatnym spojrzeniu
czuć zapach spod powiek
twej niewykrytej subtelności

 

 

 

 

 

“Marzenia posiadają moc destrukcyjną, moje- niszczą rzeczywistość.”

 

 

 

 

 

Fałszywa rzeczywistość ludzi w okoł nas
próbujacych naprawiac nasz świat, który
wali się przez nich.

 

 

 

 

 

duma małej panienki w jeansach i t-shircie.

 

 

 

 

 

Wiem ze gdzieś w środku serca
jest nadzwyczajne światło
które ciągle jasno świeci
pomimo nawet najciemniejszej nocy

 

 

 

 

 

woli jego zapach od letniego bukietu kwiatów ,
ona dla niego jest ulubionymi ciastkami .

 

 

 

 

 

opowiedz mi szeptem,
historię wiatrem pisaną,
o miłości -
- mojej i Twojej.

 

 

 

 

 

zamykanie powiek. spokój. odpychanie myśli, spychanie ich w najodleglejsze zakamarki umysłu. dzisiaj zniknę. dziś mnie już nie będzie. wyłączę w sobie prąd i spadać będę, zapadać się w siebie.

 

 

 

 

 

Wstawaj, natychmiast wstań, przestań już, weź ku.r.wa przestań, dość, zamknij się, zapomnij, żyj.

 

 

 

 

 

tęsknie za Tobą. zawsze już będę.

 

 

 

 

próba ucieczki stąd ,
wydaje się być dobra , znam konsekwencje ,
chce poczuć , że jest ktoś komu mnie jeszcze brakuje ..

 

 

 

 

 

Że całe życie stoisz przy moim boku
nie oznacza, że mnie wspierasz i znasz.




unusual-you 13/09/2010 23:08:39 [komentarzy 0] Komentuj

Nigdy więcej nie zakłóciła żadnego przyjęcia. Zapraszana, przychodziła. Nagle zauważali, że jej nie ma. wychodziła, nie mówiąc nic nikomu, i wracała w największym pośpiechu, najczęściej taksówką, do domu, aby położyć się na swojej poduszce i płakać w spokoju. Bo ona tak naprawdę chciała tylko pić i tęsknić. I umrzeć czasami chciała. Najlepiej na atak wspomnień

 

 

 

 

 

myślę, na co ja tak właściwie czekam, kiedy czas ucieka śmiejąc się z nas, w klatce Twoich rąk pijąc wino z marzeń.

 

 

 

 

i słyszę jak mówisz, że tylko ze mną, tylko mnie.

 

 

 

 

 

Teraz wyschły uczucia. Czuję się jak papierowy kartonik po mleku.
Z opakowania uśmiecha się do was dobrze wypasiona krowa, a w środku mrok, a w środku żal.

 

 

 

 

 

chcę poczuć beztroskę, albo
jak to mówią mężczyźni - mieć wyje.bane.

 

 

 

 

 

Kochać to także umieć się rozstać. Umieć pozwolić komuś odejść, nawet jeśli darzy się go wielkim uczuciem. Miłość jest zaprzeczeniem egoizmu, zaborczości, jest skierowaniem się ku drugiej osobie, jest pragnieniem przede wszystkim jej szczęścia, czasem wbrew własnemu.

 

 

 

 

 

wiem, że patrzysz w te samy gwiazdy,
wiem, że jesteś gdzieś na zachód od mojego serca.

 

 

 

 

 

Mówiłam mu żeby mnie nie tulił, bo mogę się zakochać. Nie uwierzył.

 

 

 

 

 

w moim pokoju zapanowała cisza,
może poza jednym wielkim
niewypowiedzianym pytaniem,
które zawisło w powietrzu:
dlaczego właściwie to zrobiłam?.

 

 

 

 

 

Wciąż trwa.
Karmi się jego szczęściem,
jak pijana spija jego smutków kilka.
Na chwilę,
na momenty dwa,
na słodką zachcianke.
Wciaż wierzy, krzyczy, ufa...
czy kocha?
Kobieta zdolna do poświeceń,
oddająca wszystko za odrobinę niczego..

 

 

 

 

 

Więcej się nie powtórzy -
najczęściej powtarzany zwrot
gdy się nawali.

 

 

 

 

 

Mowią o mnie "zła", ja taka nie jestem, nie znają widocznie pojęcia "skrzywdzona".

 

 

 

 

 

powiedziałeś żebym zaplotła warkocz wspomnień,
żebym nosiła go na lewym ramieniu, wokół serca.
nie mogłam, bo przecież mój umysł już dawno
stracił ostatnie kosmyki refleksji.
był Bez-wspomnieniowy.

 

 

 

 

 

Nie przywiązywać się do niczego z czym nie można się rozstać w ciągu kilku sekund.

 

 

 

 

 

Sprzedane są oczy, które mam
i zimne jest czekanie na nic, i ciemne

 

 

 

 

 

Poranki zaczynam tuż po szóstej. Słońce witam w oknie porannym papierosem i kieliszkiem wiśniówki. Nie żebym tak przeżywała nasze rozstanie, czy coś...

 

 

 

 

 

Czarne serca w kołysce snu
szepczą: 'Miłości nie ma, miłosci nie ma'

 

 

 

 

 

Dziewczyna żyjąca własnymi zasadami
Dziewczyna z ambicjami
Diabeł, który zawsze żądny jest zemsty
Kusicielka, często prowokująca
Żyjąca dla tych małych ulotnych chwil
Zawsze tęskni za sekundą, zawsze tą ostatnią
Nie żałuje tego, co przeszło
I nie boi się tego co będzie
Doszukuje szczęścia i piękna w tym co ma...

 

 

 

 


Czy jest jakiś sposób, żebym została w Twoich ramionach?

 

 

 

 

 

'Zbyt kontrowersyjna' - krzyczy Pani ze stoiska z ogórkami 'Zbyt samolubna' - szepcze Pan sąsiad ukochany 'Za mało dostępna' - mówią Przyjaciele 'Za mało na wyłączność' - ktoś donosi tłumowi gapiów 'Za dużo pyskuje' - stwierdza Mama 'Za dużo się śmieje' - myśli Babcia z tranwaju 'Sekciara! Brak jej czasu dla rodziny! - donoszą Światu gazety 'Brzydula! Smarkula!' - wmawia diabeł przebiegły 'Jesteś piękna i jakże pełna wdzięku' - słyszę ciepły głos Boga I jak mam w tym zgiełku Odnaleźć prawdziwą siebie?

 

 

 

 

 

cienie we mgle,
jak znajdę drogę... ?

 

 

 

 

I znowu zmierzch. Kolejny dzień dobiega końca. 
Choćby nie wiem jaki był piękny, jego miejsce zajmie noc..

 



unusual-you 12/09/2010 13:17:32 [komentarzy 1] Komentuj

Daję Ci całą siebie. Moje włosy, oczy, usta, ręce, nogi, a nawet moją miłość..
I co teraz zrobisz z tym fantem?









Tak długo jak możemy trwajmy.
W tym całowaniu, w ust wędrowaniu coraz dalej.










Czy rozumiesz kim jestem? Czy chcesz wiedzieć? Czy naprawdę możesz patrzeć przeze mnie? Myślę o odejściu..









Spróbuj mnie. Skosztuj lepkich jak wata cukrowa myśli, co kleją mi się do ust.









Wzrokiem nie zabawiasz
intensywnie niebieskiego bezkresu,
roztaczającego się nad naszymi głowami,
tylko posyłasz go tam,
gdzie nie ośmielił się spojrzeć.
Brniesz przez gęsty smog,
nikniesz w cieniu wieżowców
i zatrzymujesz się tuż nad setkami tysięcy głów,
nad setkami tysięcy spojrzeń,
które nie widzą ciebie,
bo same siebie nie potrafią ujrzeć










Gdy coś nawet takie, które kiedyś było nie osiągalne nas zalewa... znika cała magia. Wszystko trzeba robić, mieć, mówić z umiarem.









Krucha, blada dłoń chwyciła jego
rękę, ścisnęła delikatnie i wplotła
swoje palce, a cichutki drżący głosik
wydobył się z krtani ' nie opuszczaj mnie'
nic więcej nie chciała.










Miała ochotę wczołgać się pod łóżko w nadziei, że mieszka pod nim potwór, który chętnie by ją zjadł.











Podstawowy schemat związku
kobieta + ch*uj .










Z nikim nie jest mi tak zwyczajnie jak z Nim,i to właśnie jest wyjątkowe.











On w jej oczach nawet idealnie wsypywał
cukier do herbaty, a Ona dla Niego zbyt
uparcie nie chciała iść do łóżka.










O nas nie zaszumi wiatr kołysaniem słów. o nas powie ktoś ze smutkiem 'szkoda, że to
szczęście bylo takie krótkie.











Zatapiam się w moim nałogu i to wcale
nie są papierosy, ani alkohol, ćpunem
też nie jestem.










i wpieprzę ci do mordy moje majtki,
mówiąc głośno, że już tylko tak będziesz mógł oglądać moją bieliznę.










plan na życie : nie przestać oddychać.









Wydawał się jej być kimś zupełnie obcym, ale bicie serca na jego widok wszystkiemu przeczyło.
Chciała go mieć najzwyczajniej na świecie na wyciągnięcie ręki..









cudzych chłopaków się nie kradnie, sami przychodzą.









Mówisz, że nie jesteś szczególnie uzdolniony. Ależ jesteś. To w końcu ty, a nie ktoś inny wpadł mi do oka, wpuścił do brzucha stado motyli, zawrócił mi w głowie i wcisnął watę w kolana. Już wiesz, do czego jesteś zdolny?









w głowie szumi mi jeszcze od wódki.
nieprzespanej nocy, kiedy kilkakrotnie mówiłeś mi dobranoc.




unusual-you 11/09/2010 12:47:11 [komentarzy 1] Komentuj

Ideał kobiety w oczach mężczyzny ?
napalona, blądynka z dużymi płucami,
kreatywna w łóżku, inteligentna przed
rodziną, kura domowa, striptizerka na
zawołanie, wiecznie młoda, wierna ale
bez wzajemności.

 

 

 

 

Boję się szczęścia. Chowam się przed najpiękniejszymi chwilami, a o tym, że coś było dla mnie szansą, uświadamiam sobie dopiero, kiedy to tracę. Dlatego nigdy nie jestem szczęśliwa.

 

 

 


Monotonnia w uczuciach, wydarzeniach
i przyjacielach.

 

 

 

 

Ona śmiała się bez żadnego konkretnego powodu. Nie było żadnych romantycznych kolacji, wyjazdów do kina czy teatru. Były spacery w deszczu bez parasola, po chodnikowych dziurach, parkowe wędrówki w towarzystwie komarów, wieczorne spotkania z rozdeptanymi ślimakami pod stopami oraz plac zabaw nocą przy blasku księżyca..

 

 

 

 

 

oddałabym Ci
swój sen, swoje oczy






cześć, jestem swoim własnym cieniem
straciłam swoje przyzwyczajenia z poprzedniego miesiąca
zerwałam z nałogami - byłeś jednym z nich






Tylko nic mi nie obiecuj.

Obietnice są dla dzieci, pierwszych miłości i przyszłych samobójców.







" nie oferuję usług body & breakfast "






przypomniał mi się nagi fakt.
On nastawia mych bliskich
przeciw mnie,a ponoć to ja
byłam tą bestią bez serca.





Jej euforia była zdecydowanie nieuzasadniona i przedwczesna..






Sztuka życia ?
doprowadzić człowieka do szaleństwa
po prostu milcząc.






“Jestem szczęśliwa. Chociaż nie zawsze to szczęście wygląda tak jakbym chciała.”








zaglądanie w twoje oczy było niczym oglądanie
najlepszego thrillera; widziałam wszystko
o czym myślałeś, co chciałeś zrobić,
gdzie mnie położyć...

 

 








przy kocim futrze
nauczyłam się spokoju i czułości;
jeśli chcesz mogę pokazać Ci
jak Cisza delikatnie stąpa po posadzce.

 

 

 

 

 

Wpleć mi we włosy rozkosz.
Wlej do ust namiętność.
Zamknij mi oczy podnieceniem.

 

 

 

 

Będę tańczyć, śpiewać, upijać się, zasypiać w objęciach obcych mi mężczyzn. Będę żyć pełnią życia, ale dla Ciebie umarłam, kochanie.

 



unusual-you 8/09/2010 12:41:30 [komentarzy 0] Komentuj

Mówią, że jesteś dziwny. Nie przeczę. Ty też chyba nie zaprzeczysz. I największy mój błąd to to, że te Twoje dziwactwa lubię. Chociaż czasem boli, to i tak nie potrafię Cię odepchnąć, kiedy jesteś blisko.. Za blisko.

 

 

 

 

ej chłopcze wylansowany na bejbe!
dla mnie to ty facetem nie jesteś.
taka panienka z męskim przyrządem?
a na rejonie i przy panienkach udajesz gościa.

 

 

 

 

Bezczelnie zabiłam Cię w sercu, a potem olałam żałobe.

 

 

 

 

Kiedyś wystarczyło zapytać
" chcesz żelka ? " i ktoś
Cię lubił, a teraz to sprawa złożona.

 

 

 

 

razem - stoimy,
podzieleni - upadniemy

 

 

 

 

Żyje w pokoleniu przyzwyczajonym do klimatyzacji w samochodzie i szybkiego seksu. Lubię sok pomarańczowy z wódką i pijam kawę gdy jest mi źle. Nosze sukienki, maluje rzęsy i wmawiam całemu światu, że nie mam serca. Oczekuję od faceta szacunku i tego, że będzie mnie kochał.
Generalnie jestem normalna, poza tym, że za tobą tęsknię.

 

 

 

 

kiedy ma się tyle lat
miejsce ma znaczenie.
zachód i pusta plaża
jest najlepszym lokum
na pocałunki i szept zmieszany z szumem morza.

 

 

 

 

wcale nie jestem taka silna jak Ci się zdaje. chyba, że ten żałosny płacz nazywasz siłą.

 

 

 

 

a przecież kochałam, tak mocno, że byłam gotowa umrzeć dla idei.

 

 

 

 

jednak Bóg miał inne zamiary wobec mnie.
miałam jakąś misję do spełnienia, tu na Ziemi,
i czekałam kiedy się odezwie.
Przyszedł do mnie i zabronił odchodzić bez jego woli

 

 

 

 

Jest na świecie taki rodzaj smutku, którego nie można wyrazić łzami. Nie można go nikomu wytłumaczyć. Nie mogąc przybrać żadnego kształtu, osiada ciasno na dnie serca jak śnieg podczas bezwietrznej nocy.

 

 

 

 

Rozklekotane serce, zapowietrzam się,
stoję bez ruchu i na nowo się uśmiecham.


 

 

 

Naiwna, ale najlepiej doradzi. Słaba, ale udźwignie. Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona. Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi. Albo go kocha albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską.

 

 

 

 

 

- naszym najwiekszym wrogiem jest miłosć...Miłosc jest jak morderca. Wcale nie jest slepa. To kanibal o wyjątkowym ostrym wzroku. Przypomina wiecznie głodnego owada.
- A co jada ?
- Przyjaźń...pożera przyjaźń

 

 

 

 

 

Zanim ukradniesz jej
ostatni kolor ze snu
Zanim, gdy na chwilę
zamknie oczy - znikniesz
Zabierz jej, zabierz jej, zabierz jej z ręki nóż.




unusual-you 6/09/2010 19:34:23 [komentarzy 1] Komentuj

Stale mówimy 'byle do jutra'
a jutro okazuje się jeszcze gorsze
niż te nasze pechowe wczoraj.










Weź mnie gdzieś
nie chcę żyć w jednym śnie wielu dni.










'Mówią mi,że on nie jest dla mnie,że znajdę kogoś innego,lepszego. kogoś kto zasługuje na moją miłość i będzie ją doceniał i odwzajemniał. a tak naprawdę nie mają pojęcia,że ja każdego nowo poznanego chłopaka porównuje do niego, ba! ja nawet szukam w nim chociaż najmniejszego podobieństwa do niego. i wiesz co się okazuje? że nie ma nikogo tak pociągającego i zachwycającego jak on! nie ma i nie będzie,bo to właśnie on jest tak cholernie nieosiągalny dla mnie. więc nie każcie mi rezygnować z marzeń,bo po stokroć powtarzaliście,że one się spełniają.









Chwile tak ciepłe i namiętne
teraz jako wspomnienia przybrały
bezbarwny odcień.










Wiesz kiedy jest najgorzej?
Kiedy zakochujesz się w kimś "nie ze swoich sfer", kimś, przez kogo nigdy nie zostaniesz dostrzeżony i kogo nigdy nie powinieneś zauważyć.
To zdecydowanie boli najbardziej.









Ubrana była w codzienność,
spała z samotnym jutrem.










Wolała ocierać się o ściany, niż o ludzi. Wolała zasłniać nadwrażliwość
i emocjonalne rozchwianie cynizmem i chłodem..
Wolała kochać książki i muzykę niż ludzi, bo tak lepiej, bo tak mniej boli..









Wyrwana z objęć samotności,
otulona płaszczem miłości,
owinięta pasem zdrady z
rękoma pełnymi kłamstw.










Kolejny gorzki łyk piwa przeszedł przez moje gardło, a wraz z nim przydreptało jeszcze bardziej gorzkie wspomnienie. I jak to jest? Pijesz żeby zapomnieć, a ku.rwa wspomnienia zamiast wypływać to napływają. Takie nagłe tsunami przeszłości niszczące wszystko po drodze.









Mężczyźni dojrzewają
do 6 roku życia, później
już tylko rosną ...










Wczoraj umarło.
Dziś trwa.
A jutro zakwita.










Tkwisz we mnie, spowijasz ciało.
Wytłumaczę Ci to tak byś zrozumiał:
jesteś w moim sercu, tak jak marihuana
w Twoim. Pojmujesz?










rano miałam wrażenie że nie rozumiem facetów. teraz wiem to na pewno.









Nie wszyscy umierają ze starości. Ludzie giną pod kołami samochodów, w katastrofach lotniczych, można sie udławić fistaszkiem. Na tym świecie nie ma nic pewnego, a już najmniej pewna jest przyszłość.









Żyję w świecie snów
gardzę powierzchownością





unusual-you 5/09/2010 19:41:37 [komentarzy 0] Komentuj

Całowali się bezwstydnie siedząc na krawężniku ruchliwej ulicy. 
Widzieli ich wszyscy..
Oni tylko siebie...

 

 

 

 

dziś stała na moście
i zrzucała miłość do niego,
gdy rozbijała się o kamienie w rzece,
na jej twarzy pojawiał się uśmiech,
dawno niewidziany uśmiech.

 

 

 

 

gdy myślę , że już nic więcej nie może się zepsuć , życie udowadnia , jak bardzo się myliłam

 

 

 

 

Bo czasem wystarczy usiąść i kogoś wysłuchać
i zrobić herbatę z cytryną i miodem.

 

 

 

 

Uśmiechałam się. Wielki tłum znajomych nie pomógł mi w walce z samotnością. Uśmiechałam się fałszywie. Raziłam tym fałszem, nieszczerością... Raziłam smutkiem. I tęsknotą. Żalem. Ale uśmiechałam się, bo nie chciałam psuć dobrego wrażenia. Nikt nie wiedział, jak jest. Nikt nie wiedział, że wciąż boli..

 

 

 

 

Jego ciche szepty
Kochaj mnie, kochaj mnie
Tylko o to cię proszę
Kochaj mnie
Uderza swoimi małymi pięściami, by poczuć cokolwiek
Zastanawia się, jak to jest czuć coś, znać tego smak

 

 

 

 

jego można mieć całego dla siebie tylko okresowo. i powinnam to zaakceptować. jeżeli nie można mieć całego ciasta, to i tak można mieć radość przy wydłubywaniu i jedzeniu rodzynków. poza tym warto żyć chwilą, choć często chce się własne serce odłożyć do lodówki.

 

 

 

 

ej.. dorośnij!

 

 

 

 

zmywam po kolei z palców twych odciski. byłeś mi bliski.
zmywam pocałunki resztą silnej woli. powoli.

 

 

 

 

stańmy na szczycie naszego dachu, i powiedzmy
"HELLO" całemu światu! :)

 

 

 

 

bo ona jest ładna i cwana, i chociaż przez wielu jest lubiana, przez życie idzie sama..

 

 

 

 

Kolejny smutny wieczór, kolejna cicha chwila, gdy chowam w sercu swoją radość samotność przychodzi i doskwiera. wskakuje na mnie leciutko, zwija się na kolanach i mruczy cichutko, tak do mnie przyklejona wspomina chwile naszego rozstania, wspomina chwile smutku i wszystkie moje łzy. potem zasypia spokojnie, taka szczęśliwa sobie śpi. a ja siedzę i myśle, gdzie teraz jesteś Ty...

 

 

 

 

Przyjaciel, nadal wierzy w Ciebie choć już nikt inny nie wierzy, łącznie z Tobą samym, słucha, chociaż słuchał to już wiele razy, jest przy Tobie gdy Ci się nie układa i nigdy nie mówi: 'A nie mówiłem' ? Pomaga Ci pozbierać i skleić to, co stłukłeś.

 

 

 

 

Moje niebo bezczynnie zgubiło się.

 

 

 

 

jeszcze trochę postoję w przeciągu między sprzecznymi odczuciami, na schodach z sentymentów a później... niczym kameleon zniknę w otoczeniu, wymknę się wścibskim spojrzeniom poczuje wiatr i wytchnienie..

 



unusual-you 4/09/2010 01:47:31 [komentarzy 3] Komentuj

Ta mega elektryczna siła,
ta wielka iskra przy zderzeniu naszych spojrzeń.
Za tym dziś tylko tęsknię.










Trochę się zatraciła. Trochę oszalała.









A ja Cię proszę o kawałek ciasta
nadziewanego przyjaźnią,
posypanego zaufaniem i zrozumieniem..
A ja Cię proszę o szklankę soku
z owocu wierności,
zakrapianego gorącą tęsknotą..
A ja Cię proszę o kubek lodów
o smaku porannego szaleństwa,
romantyzmu i zazdrości..
A ja Cię proszę o małą kanapkę
z kiełkującym pragnieniem
i dojrzałą miłością..









Kiedyś opowiem Ci o tym jak Cię kochałam.
Nie uwierzysz.










Nie wszystkie miłości były na tyle atrakcyjne, by warto je wspominać. Ale każda zostawiała takie samo uczucie pustki i niepokoju. Że oczkiwanie nigdy się nie spełnia i że pragnieniami kierują złudzenia. Wstydu, że własne i cudze słowa tracą nagle wartość.









niszczy. psuje, rozwala, rozkleja i łamie.
oh, dziękuję,










Z nadzieją jest tak, że karmisz się nią każdego dnia: na śniadanie, obiad kolację. I choć z każdym kolejnym dniem coraz trudniej Ci ją przełknąć i czujesz jak staje Ci w przełyku, usilnie aplikujesz ją dalej. To tak jak człowiek, który zdaje się wiedzieć, że bez posiłków przyjdzie mu wkrótce umrzeć.











sznur pereł rozsypany na podłodze.
cierpię ja i ten, który się o nie potknie.












to nic

to tylko trochę uczuć
 








Czasami robię podsumowanie, z różnych okazji. Są w życiu takie momenty, które przypominają o tykaniu zegara i wtedy zastanawiasz się, co dalej, np. przy okazji urodzin czy sylwestra. Zastanawiam się w takich chwilach, że może faktycznie samotności w moim życiu jest za dużo. [...] Samotność jest chronicznym przeziębieniem duszy.

 










zatarłeś moje spojrzenie
chustką tak suchą
że uczucie zmywała










Mówię, że Cię straciłam,
choć nigdy nie miałam.
Mówię, że tęsknie za Tobą,
choć nigdy z Tobą nie byłam.
Płaczę bo nie będę mogła już Cie dotknąć,
lecz ciepła Twej skóry nigdy nie czułam.
"Brakuje mi Twych słów,
choć tak nie wiele z nich było do mnie.
Brakuje mi Twojego spojrzenia,
"choć tak rzadko na mnie patrzyło.
I chciałabym raz jeszcze Cię przytulić,
mimo że nigdy nie tuliłam.
Tak wiele rzeczy mi brakuje,
a nigdy nie byłam blisko Ciebie.
Czy to szaleństwo?
Czy cierpienie tak wielkie,
że stwarza wspomnienia,
rozlewa się po mym życiu,
nie daje zaznać spokoju.
Zapomnieć nie mogę...
Kochałam Cię i wciąż kocham
i wiesz dobrze o tym,
powiedziałam Ci to przecież,
powiedziałam Ci to w snach...









rozkołysz mnie
głosem rozkoszy
skierowanym do ściany
ugłaskaj mnie myślą
pragnieniem nierealnym
zamierzchłym.










Kobiety poza szafami sukien posiadają jeszcze kasetki, pełne uśmiechów, spojrzeń, tonów, w które stroją się stosownie do sytuacji. Mają zupełnie inną modulację głosu dla służby, męża i dzieci. Inne uśmiechy dla kochanka; inne spojrzenia dla bratowych i teściowej. W kompletnym negliżu duszy nie pokazują się nikomu.










kiedyś kupię sobie
wielkie zielone pudełko
na którym będą drobne
złoto czarne gwiazdki
zapakuję do niego
każdy list od Ciebie
spojrzenia bezwstydne
uśmiechy zbyt szczere


 



unusual-you 1/09/2010 21:15:17 [komentarzy 1] Komentuj



dodaj zobacz



2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec




©niedziela blog4u.pl