Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Image Hosted by FotoZrzut.pl Cichosza o smaku owocowym.

urodziłam się ze zbyt dużym sercem.









A teraz pozostał niesmak i gryzące wyrzuty sumienia.









Przed domem rósł jej wielki dąb.
Codziennie wieczorem siadała przy nim i mówiła do niego.
To nie to, że była wariatką.. a może i była,
bo opierając się o korę czuła Twoje plecy.










czasem trzeba usiąść i pogadać z sercem
ot tak jak staremu kumplowi wytłumaczyć,
że nie masz ochoty na piwo czy miłość.









tęsknisz czasem?









zanurzać się w tłum i nie mieć już ani chwili czasu
na swoją samotność – wypełniać każdą chwilę rozmowami,
śmiechem, tańcem.
i mówić, mówić, mówić – nawet wtedy, gdy nie ma się słów.









Ona płakała nad ciałem zabitej muchy, a ludzie mówili, że jest dziwakiem.
W dzisiejszych czasach tak właśnie nazywa się ludzi wrażliwych.










Bez wątpienia zasłużyłem sobie na moich wrogów, ale nie sądzę, abym zasłużyła na moich przyjaciół.









Kobiety potrafią udawać orgazm.
Mężczyźni potrafią udawać związek.










ubzdurała sobie że go zdobędzie, robiła wszystko by to zrobić, gdy zdobyła znudził jej się i znalazła kolejny 'obiekt westchnień'. taka już była, musiała mieć to co chce.









Jedno słowo może zranić. Dwa słowa - doprowadzić do łez.
Trzy słowa sprawią, że zwątpisz w sens życia.
Ale to dopiero cisza zabija wszystko to, co najpiękniejsze












Ty wiesz, że szukam pocieszenia obijając się z ramion do ramion. Wiesz i nic z tym nie robisz.











w czarnym pokoju, w czarnej skrzyni, czarna nadzieja uwierzyła w równie czarną miłość.









-kawy, herbaty.?
- Miłośći!









Miała ich wielu, nie miała jednego.
Ich wszystkich nazywała jego imieniem.





Brak mi siebie.

 

 



unusual-you 31/08/2010 15:01:07 [komentarzy 3] Komentuj

Pyłem księżycowym być na twoich stopach, wiatrem przy twej wstążce, mlekiem w twoim kubku, papierosem w ustach, ścieżką pośród chabrów, ławką, gdzie spoczywasz, książką, którą czytasz.

 

 

 

 

ta miłość
słodko-gorzka,
cierpka w dotyku.

 

 

 

 

Dla nas czas nie istnieje. Są tylko rozbiegane po ciele palce i uśmiechy.. Te najpiękniejsze z pięknych.

 

 

 

 

Tonę w cichym śnie
- zatoń też.

 

 

 

 

Uwodzicielsko zaciągała się papierosem, a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą do mężczyzny jej życia.

 

 

 

Wiesz, co jest z Tobą nie tak, Panno Niczyja? Jesteś tchórzem, boisz się przyznać, że życie jest warte i że ludzie są zdolni do miłości. Chcemy należeć do innych, bo to jedyna szansa na prawdziwe szczęście. Nazywasz siebie wolnym duchem i dziką istotą. Przeraża Cię myśl, że ktoś zamknie Cię w klatce. Skarbie, Ty już w niej jesteś. Sama ją sobie 
zbudowałaś. Wszędzie czujesz się jak w klatce. Nie ważne dokąd uciekasz, zawsze wpadasz na siebie..

 

 

 

 

Otworzyłam w tym świecie tysiące drzwi.
Za żadnymi nie stała prawdziwa miłość.

 

 

 

 

Czerwoną szminkę zmywam winem. Pruderia już nie pomaga. Jestem odtrącona i tak skończę. Nie chcę pocieszenia.

 

 

 

 

jesteś jak bajka co we mnie dojrzewa rozkołysana melodia poruszana palcami
chwila zawieszona w czasie

 

 

 

 

najbardziej na świecie chciałabym, żeby niektóre osoby w końcu nauczyły się kur.wa definicji słowa przyjaźń.

 

 

 

 

gdy się budzę
kpiąca cisza stoi w kącie chichocząc,
twoja strona łóżka
jest znowu pusta.

 

 

 

 

Należała do tych osób, którym do szczęścia naprawde niewiele potrzeba. Cieszyła się z drobnostek, jeden szczery uśmiech o poranku sąsiadki, czy sprzedawcy w sklepie za rogiem wprawiał ją w dobry nastrój i dodawał pozytywnej energi na cały dzień. Ty nawet tego nie umiałeś jej dać. Nie umiałeś docenić jaką niesamowitą osobę miałeś przy sobie.

 

 

 

 

niemoc zakurzonych słów, wypowiedzianych w połowie.

 

 

 

 

moje serce to brzeg morza, promienie słońca, złoty piasek i szum morza, radość, marzenia, wyciszenie, w jednym zakątku.

 

 

 

 

Otwierać po raz kolejny ten sam rozdział w swoim życiu, popełniać po raz kolejny te same błędy, ponosić po raz kolejny te same konsekwencje. Trzeba być nienormalnym, żeby to zrobić. Trzeba być zakochanym, aby się na to zdecydować.

 

 

 

 

Jestem chodzącym sarkazmem, szarpiącą nerwy ironią, niewybrednym epitetem, zadufaną egoistką.!!!

 



unusual-you 30/08/2010 16:47:23 [komentarzy 1] Komentuj

Puste serce
zastąpione paranoją

 

 

 

 

Dziś znów zachciałam Cię mieć. W każdym możliwym znaczeniu tego słowa.

 

 

 

 

Leż obok mnie
i wsłuchaj się we mnie
będziemy tak leżeć
aż lato odejdzie

 

 

 

 

Papieros trzymany między dwoma palcami prawej ręki nie dawał nic pożytecznego. Nic, a nic. A jednak paliła, dlaczego? Nikt tego nie wie. Może chciała żeby po prostu przyszedł do niej i powiedział 'rzuć to, skarbie'

 

 

 

 

Nocą ciemności nie boję się tak
bardzo jak własnych myśli

 

 

 

 

Nie potrzebuję kogoś. Potrzebuje by ktoś potrzebował mnie.

 

 

 

 

.. poprosiłam o kawałek nieba,
dostałam niebem w głowę

 

 

 

 

to musi być miłość jeśli powiesz chłopakowi,
że podoba ci się jego koszula, a on później nosi ją codziennie

 

 

 

 

Jego aksamitny i niski tembr głosu rozbrzmiewał w jej głowie, powodując napływ niesamowitego optymizmu i wewnętrznego szczęścia. Jego delikatny uśmiech był dla niej czymś więcej niż tylko miłym gestem czy okazem sympatii. Sprawiał, że chciała te chwile zatrzymać na dłużej. Uwielbiała gdy mrużył oczy w czasie kiedy promienie słoneczne dotykały jego bladej cery. Każdy jego ruch dokładnie analizowała. W czasie rozmowy wsłuchiwała się w jego słowa, zupełnie jakby chciała zapisać je wszystkie w swojej głowie. Widziała w nim coś więcej niż cudownego chłopaka, widziała w nim anioła

 

 

 

 

Teraz żyjemy chwilą
I oboje ignorujemy prawdę

 

 

 

 

Zatrzepotałaś w tańcu ciał, sercem jak rzęsą o świcie.

 

 

 

 

Miała w sobie dużo jakiejś niewysłowionej złości. Nic jej tak nie denerwowało jak własna bezradność.. Potrzebowała papierosa, rozmowy i kogoś, kto potrząsnąłby nią i powiedział: 'co ty odpierdalasz?!

 

 

 

 

Nasz związek jest wyjątkowy nie ma tu przyjaźni, miłości , pomocy. Nie ma uczuć, pożądania. Nie ma ukrytych spojrzeń, skradzionych dotyków, wymarzonych pocałunków.

 

 

 

 

Spodobał mi się ten Twój kawałek świata. Tak po prostu.

 

 

 

 

W pełnej sali, wśród obcych nam znajomych, tkwimy samotni, ze swoimi smutkami,
czekając na czegoś koniec.

 



unusual-you 29/08/2010 16:19:38 [komentarzy 0] Komentuj

Wiesz co? Mogę Ci coś powiedzieć? Zrujnowałeś wszystko co było dla mnie ważne. Może akurat Tobie wydaje się to głupie, ale zwykły, poranny uśmiech niewyspanego Ciebie doprowadzał mnie do szału i od razu chciało się żyć. Teraz.. kiedy zrobiłeś to, co zrobiłeś mam ochotę wsadzić Ci ten pieprzony uśmiech w... nos. A wiesz co jest jeszcze gorsze? Że nigdy nie przestanę Cię idioto kochać.

 

 

 

 

NIE PALĘ, ale jeśli kiedyś zobaczysz mnie z papierosem, będzie to znaczyło, że nie mogę sobie z czymś poradzić.

 

 

 

 

czerwone oczy zdradzają stan.

 

 

 

 

Jesteś niesamowicie chłodnym obiektem,
ale chodź,
rozgrzeję Cię.

 

 

 

 

Wyszeptać, wyśpiewać, powiedzieć, jak wolisz?
Tak szybko, w dwóch słowach, lub całkiem powoli?

 

 

 

 

Mówią na nią ironiczna, - nie wiedzą, że za ironią chowa uczucia. Mówią na nią nieczuła, - nie wiedzą, że boi się zranienia. Mówią, że nigdy nie płacze, - nie wiedzą, że płacze nocą. Mówią, że jest głośna, - nie wiedzą, że odwraca tym uwagę od prawdziwych uczuć. Mówią, że zawsze ma własne zdanie, - nie wiedzą, że boi się podjęcia decyzji. Mówią, że ma klasę - nie wiedzą, że wybiera ubrania aby zwrócić jego uwagę. Mówią, że na niego nie patrzy, - nie wiedzą, że nie chce widzieć jeśli on nie spojrzy na nią. Mówią, że ma dobry dzień gdy z nim rozmawia, - i mają rację. Ci co ją znają mówią, że świata poza nim nie widzi - strzał w dziesiątkę.

 

 

 

 

Czy pamiętasz tę noc?
staliśmy śmiejąc się
uśmiechając godzinę
z niczego
chodziliśmy dookoła szalenie zakochani

 

 

 

 

Odszedłeś, a razem z twoim odejściem przyszło do mnie dwóch Panów. Pierwszy powiedział muszę obdarzyć Cię wielkim smutkiem, a drugi samotnością.. Spojrzałam na nich ze łzami w oczach i wyszeptałam -wchodzcie chłopaki, uwielbiam trójkąciki.

 

 

 

 

moja miłość nie pojawia się w nocy, nie chodzi długimi, ciemnymi uliczkami, nie keci się obok niebezpiecznych gości, stale zamieszkuje moje serce, ma tam ciepły, wygodny kąt. bo u mnie jest jej najlepiej

 

 

 

 

Do unikania spojrzeń,
zatykania uszu,
przeklinania w duchu,
przyznaję się..

 

 

 

 

Kiedy byłam mała marzyłam żeby dorosnąć. Dorosła marzę aby odpocząć i znów być dzieckiem. Starsza pewnie zacznę oswajać się ze śmiercią.

 

 

 

 

End. Ende. Finalement. Fin. Fine. Sof. Lub po prostu KONIEC.

 

 

 

 

Niektórzy nie mają inklinacji wybaczania. Po prostu zrywają kontakt z ludźmi, którzy im dopiekli, i w ten sposób rozwiązują problem. Ktoś, kto nie istnieje, nie może Cię już zranić. Dobry sposób na życie, zamierzam go stosować.

 

 

 

 

by wraz z obracającą się ziemią witać i żegnać twoje oczy...

 

 

 

 

pokłóciłam się ze szczęściem,
nadzieję kopnęłam w dupę,
miłość wyzwałam od szmat,
a ze smutkiem jaram fajki.

 

 

 

 

Wciąż trwa.
Karmi się jego szczęściem,
jak pijana spija jego smutków kilka.
Na chwilę,
na momenty dwa,
na słodką zachcianke.
Wciaż wierzy, krzyczy, ufa...
czy kocha?
Kobieta zdolna do poświeceń,
oddająca wszystko za odrobinę niczego..

 

 

 

 

Mądra dziewczyna całuje, ale się nie zakochuje,
słucha, ale nie wierzy,
odchodzi, zanim zostanie porzucona.


Lato minelo
Zamiast cieplej nocy dzisiaj moge spodziewac sie ciepla bijacego od wodki. Postanowilam sobie jednak ze dzisiaj będe grzeczna^^ wezme wiec grubszy sweter...
Pozdrawiam czytajacych i zycze milej soboty :)

 



unusual-you 28/08/2010 12:08:19 [komentarzy 1] Komentuj

czasem boję się nocy.
nie umiem zasnąć przy zapalonym świetle.
czasem
lubię poczekać do świtu.

 

 

 

 

Dla kogoś kto tęskni, filmy o tęsknocie znaczą dużo więcej,
niż dla reszty świata.
Docierają głębiej, mocniej.
Dużo mocniej.

 

 

 

 

stanął obok niej w autobusie. tak ogromną odczuł ochotę dotknięcia jej.

 

 

 

 

zostałeś we mnie bardziej niż myślałam,
dopiero teraz to do mnie dociera.

 

 

 

 

Przyszłam w deszczu,
razem z kroplą usiadłam
na parapecie

 

 

 

 

Lubie samotnie chodzić nocą, czuć na sobie mroku dłonie, zaznać się z tą ciemną mocą. Kocham, gdy ciemność patrzy w oczy, pragnie mnie i ze mną się jednoczy.
Uwielbiam, kiedy ból przebija serce, gniew chce żyć jeszcze,rozwiązać ręce. Lubię kochać i uwielbiać to, co uważałam za słuszne. Chociaż teraz jest martwym ciałem, przyjęłam na siebie krzyż wielki, bo tak miłość kochałam.

 

 

 

 

Bezbarwnie. Beznamiętnie. BezCiebie.

 

 

 

 

i za każdym razem oszukuję.
otwieram oczy przy pocałunku, żeby sprawdzić, czy masz zamknięte swoje,
aby pochłonęła Cię magia chwili.

 

 

 

 

Odpocznijmy...
Połóżmy się...
Zapomnijmy...

 

 

 

 

to taki stan,
że idziesz ulicą i modlisz się,żeby ktoś w Ciebie wjechał

 

 

 

 

`Bez wątpliwości utkwiłam w nicości.
Nicości szarej,
podchodzącej pod czerń.

 

 

 

 

raz zapaść w bezsenność

 

 

 

 

A w barwach lata
jest nam tak
do twarzy..

 

 

 

 

Zanurzać się w tłum i nie mieć już ani chwili czasu na swoją samotność – wypełniać każdą chwilę rozmowami, śmiechem, tańcem. i mówić, mówić, mówić – nawet wtedy, gdy nie ma się słów.

 

 

 

 

Wyprałam emocje, suszą się na balkonie.




unusual-you 27/08/2010 16:53:12 [komentarzy 1] Komentuj

Na cóż Ci te maski, człowieku?
Ty mierna istoto!
Ileż jeszcze będziesz ukrywał najświetniejsze piękno tego świata?
Ileż jeszcze będziesz ukrywał siebie?










zdecydowanie, definitywnie i nieodwołalnie.









Ciepło?
Dziś tylko od słońca.
Dziś i na zawsze, bo zabrakło Twoich rąk
.










budzi sie we mnie zwierz , to chyba leniwiec ;)









-Jesteś najsłodszą i najlepszą rzeczą jaka mnie dzisiaj spotkała-
powiedziała z szerokim uśmiechem na ustach do .. tabliczki czekolady










zapukała do mnie konająca miłość,
systematycznie wzmagała uczucie,
wreszcie uzależniając mnie od siebie
rzuciła mi się w ramiona umierając
po cichu.










brak pracy + brak kasy + brak faceta + brak zajecia + przeplakane noce + ciagle porazki = zero optymizmu









Opary, które zostały po tym wypalającym się zauroczeniu
opadły już na ziemię.










nakopmy przeznaczeniu i pokażmy mu kto tu rządzi.
los nie ma prawa dyktować nam łez czy uśmiechów.
to od nas zależy jak będzie wyglądać nasze życie.










obecnie miłość uważam za patologię.









idę w ciemności.
potykam się o wspomnienia.
drażnią mnie, te fałszywe, krzywe mordy.
są wszędzie, i mimo, że zdawałoby się nie dostrzec własnych dłoni,
w ciemnej przestrzeni.
twarze widać doskonale.










Tego wieczoru sama oglądała księżyc
a w pokoju były z nią tylko nocne owady i błąkające się myśli.










Wszystkie uśmiechy, z każdej jednej nocy,
zachowam pod poduszką wspomnień, która pachnie wiśniami.










to ja, ta naiwna.









Zapatrzone w siebie manekiny
spod przymkniętych powiek,
pogardzają tłumem.





unusual-you 26/08/2010 11:48:07 [komentarzy 4] Komentuj

Chwila zwątpienia, chwila niepewności, chwila słabości to wszystkie chwile które ostatnio zamieniają się w długą wieczność.

 

 

 

 

Mam dziwne zawroty głowy,
odrętwienie warg i wspomnienie
jakby z wczoraj.

 

 

 

 

" bo najtrudniej jest wyrzucić z siebie rzeczy osobiste. takie od serca."

 

 

 

 

W snach nawiedzał ją co noc, w dzień prześladował jej myśli.
Ale w rzeczywistości pokochać nie chciał. Cwaniak z niego, no nie?

 

 

 

 

Stukające obcasy o płyty
chodnikowe, rozwiane
włosy, łzy na policzkach i
rozmazany makijaż. Nie,nie
nikt jej nie zgwałcić, a właściwie
tak. Ktoś cholernie zgwałcił jej
serce chociaż ona tego chciała,
jednak nie tak do końca sobie
to w ten sposób wyobrażała .

 

 

 

 

dawałam mu wystarczajaco duzo usciskow .
on dal mi wystarczajaco duzo rozczarowan .

 

 

 

 

nadzieja powraca ze spadającymi marzeniami, wtedy, kiedy mogliśmy rysować
uśmiechy na niebie.

 

 

 

 

A co jeśli lubię być dziwką tego świata? Gdy mnie gwałci... czuję go. I chłonę. Każdym swoim nerwem. Jestem przez niego, coraz bardziej zepsuta.

 

 

 

 

To będzie szybkie, może nawet bezbolesne.
Nie wiem...nigdy nie umierałam..

 

 

 

 

zawsze marzyłam, żeby mieć włosy
rdzawe, podpalane lipcowym słońcem
i nogi długie do nieba,
serce z kamienia.

 

 

 

 

wychujana przez miłosc.

 

 

 

 

kiedys przyszło wielkie tekturowe pudło
w środku nie było nic wartościowego
tylko jakaś wymieta, stara miłość.

 

 

 

 

Idealistka do stanu beznadziejnego.

 

 

 

 

w mokrych włosach uwięziłam wiatr
w oczach szklaną taflą jeziora
w duszy kawałek lasu
stworzę sobie nową przyrodę.

 

 

 

 

Gubię się w połamaniach
swojego ciała, gdzieś między
jednym palantem, a drugim.

 

 

 

 

Mijają popołudnia bez patrzenia, bez widzenia. wytrzymujemy czułość zeby nie zachowywać
się jak dzieci.

 



unusual-you 25/08/2010 17:51:56 [komentarzy 0] Komentuj

- wiesz co mówią kobiety kiedy pytam
je o seks ?
- nie ...
- skąd wiedziałeś ?!

 

 


 

Lubię się śmiać kiedy Ty przechodzisz,
masz wrażenie, ze wtedy wszystko u
mnie gra i aż Cię ściska w żołądku, a
w gardle staje przekleństwo, bierze
Cię po prostu jasna cholera.

 

 

 

 

Rozdrabniają się nad uczuciami,
gubiąc po drodze samych siebie.

 

 

 

 

Dziwnie mi było słuchać Twoich narzekań
na temat tego, że ludzie tak ohydnie Cię
rozczarowali, bo w stosunku do mnie robiłaś
to regularnie.

 

 

 

 

odmawiam współpracy ze światem.

 

 

 

 

Chciałbyś wiedzieć jak życie mi mija ?
Dosyć matematycznie.
jeden uśmiech = 1000 wylanych łez.
wzlot = 10 upadków.
Więc czy warto być w dzisiejszych
czasach szczęśliwym ?

 

 

 

 

pragnę nieprzyzwoitego pocałunku.

 

 

 

 

Bo nikt nie miał miększych ust od
niego pod których dotykiem uginały
się nogi, a grunt pod stopami się
obsuwał.

 

 

 

 

Nie piję,nie palę,nie klnę..
O k**wa, papieros wpadł mi do wódki

 

 

 


czuję się samotna w pędzącym tłumie, ale i szczęśliwa.
a więc żyję,czuję, widzę ludzi, słońce ..

 

 

 


Odpornym można być na grypę,
a nie na małe zarazki zwane
fałszywymi przyjaciółmi, które
wrzucają nas w otchłań samotności.

 

 

 

 

Chcialabym czynić zło. Okradać banki, popełniać morderstwa, tak, żeby wszyscy wiedzieli, że jestem twardzielem i bali się mnie. Bardzo chciałabym zdradzać męża, palic crack, wszystko. Ale nie mogę. Wiesz dlaczego? Boję się, że urażę czyjeś uczucia.

 

 

 

 

-umówmy się,
że jak mnie znajdziesz
to dostanę buzi.
-dobrze.
-będę w kuchni..

 

 

 

 

23:59 na dziś przestaję już marzyć

 

 

 

 

Siedziała ściśnięta pomiędzy przeszłością
i utraconą przyszłością i poczuła że się dusi.
Nie powinna tam być.

 



unusual-you 24/08/2010 12:43:57 [komentarzy 2] Komentuj

W twych oczach
widać uczucia.

 

 

 

 

Nie pytaj mnie, skąd pochodzę,
poczuj tylko kim jestem.
Z tysiąca mil nieokreślona,
tysiące mil z wiatrem.
Całkowicie obojętnie dokąd.

 

 

 

 

Złap mnie za rękę tej nocy. Ostatni raz.

 

 

 

 

Brudzę ręce, które nadstawiam
by otrzymać zakłamane obietnice,
uszy już mi się zalepiają od lepkich
i nieetycznych kłamstw, a usta nadal
czyste i świeże jak poranna bryza.

 

 

 

 

Jestem wyblakła. Moje prawdziwe kolory odeszły, jak obrazek, którego nikt nie widzi.

 

 

 

 

widzę miejsca, twarze, słyszę głosy i na chwilę,
przesiąknięta zapachem tamtych momentów,
wracam tam. tam wszędzie. tam nigdzie. tam.

 

 

 

 

Motylki w brzuchu, karmimy nikotyną, bo miłości zabrakło

 

 

 

 

Są różni: milczący, wygadani, flegmatyczni, sceptyczni, pełni życia, radośni, dziecinni, rozrywkowi... Dzielą ich: kilometry, poglądy, wiek, kolor oczu, wzrost, numer buta, płeć, muzyka. A wszystkich łączy jedna dama. Piękna i elokwentna dama o oczach koloru tęczy. Jej wiek jest dotąd nieznany, ale jak wiadomo kobiet o wiek się nie pyta. Czasem chodzi w tramkach i spija piankę z piwa, lubi patrzeć na sceny pocałunku i potajemne zrywanie kwiatów, w ogrodu sąsiadów Ma na imię miłość, miłość do tworzenia historii. Znasz ją?

 

 

 

 

On w swoim rozwoju zatrzymał się chyba na etapie noworodka-
ciągnie go głównie do cycka.

 

 

 

 

bolało, gdy spadałeś mi z nieba?

 

 

 

 

Mówisz mi jak powinnam nosić moje włosy. Chcesz zmienić wszystko czymkolwiek byłam,
próbujesz mnie zmazać, aż mnie nie będzie.

 

 

 

 

rozmowy nocą, kiedy duszno
i nie pomaga nawet otwarte okno.
cud snu.
bliskość i delikatność.
pożegnanie.
i z miejsca tęsknota. która jeszcze potrwa.
koszula, zapach, obecna nieobecność.

 

 

 

 

wbił nóż w serce z perfekcją sadysty

 

 

 

 

Dam Ci wszystkie nieba i stokroć więcej gwiazd,
zakochane oczy i rozgrzane serce,
a jedyne, czego Ci żałuję,
to bólu płaczących oczu i ust
niedomkniętych w ostatnim krzyku o przebaczenie

 

 

 

 

Porcja przyjemności zawarta w Twoich ustach.




unusual-you 23/08/2010 19:26:35 [komentarzy 2] Komentuj

uszczypnij mnie. to nie może być prawda.

 

 

 

 


To jeden z tych momentów,
kiedy wiesz, że powinieneś
być zupełnie gdzie indziej
i podświadomie zdajesz
sobie sprawę, że tam właśnie
jesteś wszystkimi zmysłami
swoim, wnętrzem, swoją
duszą z całym jej ciężarem,
tylko ciało oderwane tak
leży wciąż na tej podłodze
i boli, choć bólu nie czujesz,
bo zmysły są przy ludziach,
których kochasz

 

 

 

 

cierpkie słowa wspinają się po drewnianych schodach,
pełzną, skrzypią,
zwijają dywan snów.

 

 

 

 

kocham słońce , kocham wiatr latem ,
kocham ten dobry stan , kocham ludzi ,
kocham kochać , a miłość ? miłość szanuję ..

 

 

 

 

To prawdziwa bezczelność z mojej strony,
chodzić w kawałkach po ziemi
i ciągle odwracać się dupą do świata.

 

 

 

 

nadal czuję zapach palonej trawy wieczorem,
skóry spalonej słońcem, zboża.
słyszę Twój głos za ścianą,
chociaż już odzywa się ktoś inny...

 

 

 

 

i czuję, że jesteś już taki nie mój
taki troszkę daleki.

 

 


 

nie interesuje mnie już zaje*biste szczęście, oczy i serce pełne miłości, teraz chcę tylko chwile spokoju i oddechu

 

 

 

 

słońce się zapala wraz z moim umysłem;
księżyc wschodzi a ja nadal nie śpię.

 

 

 

 

 

zarumieniła się patrząc na jego opalone słońcem ramiona ,
zawsze wydawała się być do niego bledsza emocjonalnie
a jednak ją pragnął

 

 

 


Idę na papierosa znów, by pośród dymu nikotyny utracić wspomnienia. Pierwszą i ostatnią rzecz, która nas łączy.

 

 

 

 

Kup mi wino i pozwól mówić. Zasnę Ci gdzieś między kanapą , a nogą od stołu i będziesz mnie zbierać. Potem trochę pohisteryzuje, rozmaże makijaż i będe szczęsliwa, że mogłam pobyć mała dziewczynką bez emocjonalnej huśtawki i koziołkujących nastrojów.

 

 

 

 

 

Przy otwartym oknie przychodzi sen
jak kochanka - ma smak tych dni,
których nigdy nie będzie.

 

 

 

 

przyklejają się do mnie kryształki lodu
w błękitnej postaci,
oblepiają drobinki brokatu, tak kłujące.

 

 

 

 

dostałam od życia
gorzką czekoladę
z napisem
"oby zawsze
było ci tak słodko"




unusual-you 20/08/2010 14:47:19 [komentarzy 0] Komentuj

Witaj Smutku!

 

 

 

 

 

mam dość kochania za obydwa,
mam dość pełnienia funkcji zarówno damskiej jak i męskiej w naszym związku,
dość, to koniec dzieciaku .

 

 

 

 

nie czułam się cząstką tego świata.
bo ten świat już przestał być mój.
był bezpański, niczyj,
nie umiał lub nie chciał mnie pokochać.

 

 

 

 

 

Suche usta, czarna kawa, niedopalony papieros i zepsute serce. Tak. Tego wieczora samotność plątała się między nogami.

 

 

 

 

I czeka ich wędrówka
po ciemnych szlakach mych rozpitych myśli.

 

 

 

 

Wezmę kartkę papieru i zapiszę na niej wiecznym piórem,
wszystkie dobre i złe dni. Włożę ją do kapsuły czasu,
którą zakopie na pięknej, kwiecistej łące.
Po 20 latach, wykopie ją, chwycę w dłonie moje wspomnienia,
uśmiechnę się, uronię łzę i przypomnę sobie wszystko..
jakby to zdarzyło się wczoraj.

 

 

 

 

 

To rozstanie było ciężkie to udźwignięcia.
Nie potrafiłam udźwignąć nawet samej siebie.
Byłam zupełnie zagubiona, nie wiedziałam co jestem warta,
nie wiedziałam już nawet,
dlaczego właściwie chcę o Niego walczyć.

 

 

 

 

a tamte noce zostanę we mnie na zawsze .

 

 

 

 

Był wyjątkowy, tego jestem pewna.
Jego usta nie były ciepłe i delikatne tylko zimne i szorstkie.
I na tym polegała jego wyjątkowość.
Szorstkimi ustami całował mnie najdelikatniej na świecie...

 

 

 

 

Słodki mus podniebnego szaleństwa
w oczach które przypominają bitą
śmietanę z oliwką w środku

 

 


 

Szał pustych laleczek
i egoistycznych kenów
w sklepie z zabawkami
zwanym potocznie ' zyciem'

 

 

 

 

budzisz się rano a w źrenicach jeszcze resztki wczorajszego słońca.
to tęsknota, wiesz?

 

 

 

 

możesz strzelić mi prosto w głowę. możesz dodać
truciznę do mojego picia. możesz udusić mnie
poduszką, gdy będę spała. możesz zrzucić mnie
z bardzo wysokiego klifu prosto na ostre skały.
tylko proszę, nie łam mi serca.

 

 

 

 

Szła jakby miała oszaleć,
potykała się co chwilę.

 

 

 

 

Bezsenne noce, melanżowe dnie.




unusual-you 19/08/2010 14:49:25 [komentarzy 0] Komentuj

Serce roztopione wątpliwościami
przez promienie blasku z oczu Twych.

 

 

 

 

dlaczego niebo jest niebieskie? bo słońce wtedy się ładnie na nim prezentuje. dlaczego Cię kocham? bo nie widzę swojego życia z nikim innym.

 

 

 


nigdy nie myślałam, że jego wzrok tak bardzo może ranić,
prawie niczym laserowe oczy u x-men'a, bądź u innego fikcyjnego bohatera,
wiedziałam, że jeśli się rozejdziemy, jego wzrok będzie dla mnie bolesny, ale nie przypuszczałam, że aż tak .

 

 

 

 

'jeśli uganiasz się za nim w czarnej koronkowej koszulce, najpierw cie przeleci, a dopiero potem odfrunie

 

 

 


jesteś śliczna nawet jak śmigasz w papilotach,
i nawet gdy masz łzy w oczach.

 

 

 


uważasz mnie za szaloną? jeszcze mało widziałeś, patrz teraz.

 

 

 


'Mogę zaufać Tobie, jej, tamtemu kolesiowi, sprzedawcy,
nawet panu od ksero. Mogę zaufać każdemu człowiekowi
na ziemi. Ale tylko jeden raz'

 

 

 

 

My. Osobno. Z widokiem na złamane serce.

 

 

 


Patrzymy sobie na włosy,
ręce,
nogi,
buty
a za cholere nie możemy spojrzeć sobie w oczy.
Dlaczego tak się dzieje?! Kiedyś patrzyliśmy sobie w serca.

 

 

 

 


kręcić to ja mogę włosy na imprezę, z Tobą się spotykam.

 

 

 

 

 

jestem gruba, cholernie gruba.
Szczególnie na doświadczeniu.

 

 

 

 

nienawidzę facetów. nienawidzę ich za to, że są tak bardzo potrzebni.

 

 

 

 


Nikt mnie nie słucha,
ja słucham wszystkich,
wszyscy skaczą, a ja stoję
w kręgu patrząc na nich
jakbym nie znała ich,a
znam od lat.

 

 

 

 

być kimś w rodzaju kogoś kto nie tęskni.

 

 

 

 

oczaruję czerwienią makowych łąk, wydobędę ciszę z upitych gwiazd,
pozbieram filutne uśmiechy z trawy i szepty liryczne złocistej rosy

 



unusual-you 18/08/2010 21:28:18 [komentarzy 0] Komentuj

Skazana na niego
na tę noc
i na wszystkie przeszłe
rzuca słowa
zimne
ciężkie
złe













Nigdy nie wiedziałam czego chcę. W jednym momencie potrzebowałam miłości, a następnie ją odrzucałam tłumacząc, że wolę cieszyć się wolnością i niezależnością.













nie lubię wyznań przez publiczne usta
i zapewnień o miłości, której nie było.













podobno im gorzej się ubierzesz, tym większe prawdopodobieństwo, że spotkasz kogoś na kim Ci zależy' dlatego też od dzisiaj będę chodzić najgorzej jak mogę być ubrana,
tylko po to by Cię spotkać, po to by mijając Cię spojrzeć Ci w oczy,
rozpływając się w nich przez to 5 sekund















odbija mi się tym światem,
nocą z posmakiem dnia wczorajszego,
trefnego.













Rozkojarzona
z głową w chmurach
błąkam się
w deszczu wspomnień















I'm sorry . I can't be perfect .













Boże, daj żyć w tych mililitrach
prawdziwego świata.














Jedni przy łóżku stawiają wodę
lub kapcie ja mam nóż w razie
jakbym nabrała odwagi i dźgnęła
sobie prosto w serce od tak.















tak bardzo dbali, aby żadnemu z nich nie było zimno.
ani w łóżku, ani w sercu.

















pomiędzy podmuchami wiatru, tęsknię. pomiędzy nacieraniem przedramienia a dmuchaniem ciepłym powietrzem na dłonie, zauważam, że zwyczajnie brak Ciebie obok.















rejestruję oddechy,
nerwowe hausty powietrza,
czkawki.














Brała jego słowa
jak życiodajne słońca
nie wiedząc
że to karnawałowe balony
na srebrnym drucie













papierosowy dym. włosy w nieładzie. czerwone paznokcie. potargane rajstopy. rozmazane oczy. tęsknię. . .













Wyobraź sobie że nie ma nieba
To nie jest trudne jeśli spróbujesz
Żadnego piekła pod nami
Nad Nami tylko Niebo
Wyobraź sobie wszystkich ludzi

Żyjących dla dzisiaj.


Paweł (*)
13.08.2010



unusual-you 17/08/2010 11:44:43 [komentarzy 1] Komentuj

Ciekawe czy słońce kiedykolwiek przed wschodem
miało ochotę nie wstać ?
Leniwie zastanawiając się czy w ogóle warto,
przeczuwając, ze nie warto się wysilać.

 

 

 

 

 

Niebo zrobiło się zółte a ona stała na dworzu,czekała na pierwszy rozbłysk burzy,czekała aż on przyjdzie i nie pozwoli już jej nigdy więcej czekać na nic.

 

 

 

 

 

 

Żyję na przekór sobie.
Piję alkohol, chociaż mi nie wolno.
Gdy jest zimno, chodzę bez kurtki.
Nawet facetów kocham nie tych co trzeba.

 

 

 

 


Żegnaj kotku. whiskas się skończył.

 

 

 

 

 


nagle nachodzi mnie ogromna tęsknota. do niego, do porannego dzień dobry i wieczornego dobranoc, do przytulenia. proste słowa, gesty, ale z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. chce tego.

 

 

 

 

 

Kiedyś przyjaźń była bezcenna
i na zawsze, a miłość lojalna aż
po grób. Teraz? Miłość jest
' cool' a im więcej pseudo przyjaciół
tym większy ' lans'.

 

 

 

 

 

 

w nicość popłynę po czerwonym winie


 

 

 

 

nie widzę, nie słyszę, nie mówię.
nie ma mnie i uderzam głową w ścianę.
jest tak przyjemnie ciepła.
to obraza dla mojego mózgu.

 

 

 

 

 

 

zapalam papierosa, spalone smutki strzepuję do kryształowej popielniczki. zapalam świeczki, jak dwa płomyki ciepłej nadziei.

 

 

 

 

 

Nie wiem czy warto mnie kochać.
Nie wiem nawet jaki mamy dziś dzień.

 

 

 

 

 

 

nagrodził mnie uśmiechem, od którego dziewczynom spadają majtki.

 

 

 

 

 

Najpierw rozplatała
nerwy
które zaczęły płynąć
pod jej skórą
luźno i miękko
jak tasiemki
Potem wyłączyła
jego głos
zapach akacji
blask powietrza
ciszę
Patrzysz
prosto w słońce
powiedział
Oślepniesz
Milczała
Zamknął jej powieki
palcami
jak się zamyka
zepsutym lalkom
albo umarłym...

 

 

 

 

 

 

W mojej głowie panował mętlik. Rzecz jasna, nie liczyłam się z żadnymi konsekwencjami mojego postępowania. Nie, trzeba to ująć precyzyjniej: jestem przekonana, że wtedy nie byłam zdolna do myślenia o konsekwencjach. Niebezpieczna schizma rozwijała się już na dobre w mojej osobowości. Była to uporczywa chęć zobaczenia samej siebie, jak energinczym krokiem paraduję za dnia ulicami miasta i pokładam się bezwstydnie w sypialni każdej nocy.

 

 

 

 

awaria na linii moje serce - jego serce

 

 

 

 

Lezała na swoim włochatym dywanie razem ze swoja pociecha ktora dostala od niego Od zawsze chciała miec królika... W jej oczy jak dwa czekoladowe groszki mogła wpatrywac sie godzinami...
-Balbina...
szepneła.
-Czemu on nas zostawil?...




unusual-you 16/08/2010 18:54:10 [komentarzy 0] Komentuj

Resztki uczuć i makijażu rozmazanego przez łzy

Ciche jęki i krzyki. Papieros odpalany za papierosem.
Litry wódki dzień w dzień. Serce się samo skleja
i osadza się na nim nienawiść tworząc grubą skorupę.
Pamięć płata figle i z czasem przyzwyczajamy się do
wszystkiego, zapominamy dawne życie i miłostki.
Jesteśmy puści i czyści a zarazem pełni i brudni.
Woda zmywa z nas brud fizyczny, psychiczny zostaje do końca
Kładziemy się spać, śpimy z kim popadnie, udajemy szczęśliwych
myślimy, że potrafimy kochać i nie przyzwyczajać się.
Chore myśli, sny, uczucia. Chory świat i chora rzeczywistość.
Wszystko jest chore.

 

 

 









twoje milczenie odbite echem wyobraźni.
mów ciszej, bo nie słyszę.









rzęsy zawsze będą suche, śmiech łaskotać będzie usta
nadal będę mogła głębić dłonie w gęstych włosach i rozmyślać godzinami
nad zielenią twoich oczu.







uśmiechem wysmaruję twarz i popłynę w błękitne piękno
po nowe wzruszenie.





 

 

 

my spotkamy się nocą na tęczowym moście
i będziemy skakać z kamyka na kamień nad strumieniem
w którym pływają gwiazdy

 

 

 

 

 

 

tych ran niezliczonych, ciągle nowych
od twojego wzroku, nie zabierzesz
mi.

 

 

 

 

 

 

między nami chemia, metafizyka umysłu.
anatomia, kartografia ciał.

 

 

 

 

 

 

Śnisz mi się co noc.
Dziękuję, że chociaż wtedy przy mnie jesteś.

 

 

 

 

 

- serce krwawi, kiedy najbliżsi daleko wyjeżdżają.
- Krwawi jeszcze mocniej, gdy sami oddalają się od siebie.

 

 

 

 


Bo wiesz, nieważne czy to prawdziwa miłość,
szalone zakochanie, totalne złudzenie,
czy moglibyście być razem do końca życia,
czy tylko przez dziesięć minut- boli tak samo,
kiedy ktoś ci to odbiera.
Bo tak samo umiera nadzieja.
A nadzieja jest zawsze prawdziwa

 

 

 

 

Malutką ilość czułości,
i dwa gramy zaufania.

 

 

 

 

 

to ja robię złe rzeczy, to ja zdradzam kłamię kręcę naginam udaję manipuluję niszczę, uważaj, robię to z premedytacją i bez wyrzutów sumienia, niech cię nie zwiedzie niewinny uśmiech, niech cię nie zmyli infantylne szczebiotanie, wystarczy chwila słabości, chwila twojej nieuwagi i jestem nie do opanowania.

 

 

 

 

 

Okazało sie że Twoje serce to kawal sukinsyna.

 

 

 


Tak delikatnie objęta wiatrem. Jestem. Po skórze
ślizgają się krople deszczu, którego pełno ostatnio
w moich myślach do poduszki. Zaciskam powieki.
Pozwalam rzęsom opaść na policzki i ukołysać je do snu.
Przestaję rozumieć swoje usta i dłonie. Przybieram
sztuczne odbicia w lustrze. Chowam się gubiąc gdzieś
resztki stanowczości. Od dziś nie lubię śnić.

 

 

 

 

 

Ide po szczescie...Ty mozesz mnie jedynie odprowadzic.

 

 

 

 

Dzis znajdziecie ja na zielonej łace pod gwiezdzistym niebem z ruskim szampanem w dloni.




unusual-you 13/08/2010 18:29:57 [komentarzy 2] Komentuj

Wspomnienia paliły ją od środka..
Na ogół było jej źle, miała ochotę narzekać na wszystko
i na wszystkich, a najchętniej pozbyłaby się całego świata
zostawiając tylko swoje wierne cztery ściany, które dzielnie
znosiły jej comiesięczny obłęd..

 

 

 

 

 

spójrzmy do góry, liczmy chmury.

 

 

 

 

 

to nie o manifestację chodzi, tylko o Ciebie.
o Twoją blokadę.
o Twoje diabelskie drzazgi,
które każą Ci pamiętać o tym, co było złe
i nie pozwalają otworzyć się na dobre.

 

 

 

 

 

uczucia w promocji na wyprzedaży, nie ma ich w sercach są tylko na twarzy

 

 

 

 

 

Byłeś ubrany na niebiesko,
kiedy uciekając przed swoim życiem,
wpadłeś w moje.

 

 

 

 

 

dzisiaj znów się zawiodłam. kolejny raz domyślałam się rozczarowania, ale mimo wszystko czekałam.
niepotrzebnie, jak zawsze.

 

 

 

 

dopiero po wypiciu
kolejnego kieliszka
z rzędu zrozumiałam,
jak bardzo się stoczyłam..
i to przez jednego,
przesłodzonego drania.
zrozumiałam to,
kiedy zaczęłam widzieć
Twoją podwójną,
zamazaną twarz,
w środku nocy,
w kącie mojej piwnicy.

 

 

 

 

 

kondom jest współczesnym pantofelkiem kopciuszka. zakładasz go, gdy widzisz nieznajomego, tańczysz całą noc, a później go wyrzucasz. to znaczy, kondoma, nie nieznajomego.

 

 

 

 

 

 

Opowiedz mi jak beze mnie jest.

 

 

 

 

 

 


Stukot obcasów był nierównomierny i niemiły dla uszu Niewątpliwie wskazujący na spożycie . Znowu przedawkowała miłość

 

 

 

 

 

Lustro wisi luźno na ścianie, mijam je bokiem,
mówię 'cześć'

 

 

 

 

 

 

Najgorsza jest pamięć
wie o każdym twoim spojrzeniu i dotyku
wie o tym dniu i tamtej nocy
zachowała wszystkie twoje słowa i odgrzewa je co wieczór
bo ona ciągle wierzy że wrócisz...
...naiwna

 

 

 

 

 

Rankiem zawsze będę smutna bo lukrecja pachnie pięknie tylko nocą

 

 

 

 


Uśmiechała się do niego. Czym jest uśmiech?
Światłem przez gwiazdę posłanym gwieździe,
zapachem, ktry trawy wiąże w brzęczącą łąkę..
Łagodny kolor zieleni, kolor jej oczu wplątał się
w jego palce. Trzymał w ręce rozszeptane ciało łąki.
Trawa ciękim, wąskim kształtem opowiadała o jej oczach
patrzących nieskończenie. Uśmiechał się do niej..

                         








Chcę pić z Tobą wódkę do rana
słuchać jak w milczeniu opłakujesz świat.



unusual-you 11/08/2010 16:50:14 [komentarzy 2] Komentuj

Razem mamy siłę nie do przebicia.

 

 

 

 

Bawimy się słowem,
oboje to lubimy.

 

 

 

 

nie mam planów na następne dwa oddechy.

 

 

 

 

Jestem jeszcze zakochana resztkami bezsensownej miłości i
jest mi tak cholernie smutno teraz, że chcę to komuś powiedzieć.
To musi być ktoś zupełnie obcy, kto nie może mnie zranić.

 

 

 

 

 

tchnij we mnie życie. odśwież, przewietrz.

 

 

 

 

 

 

Pamiętałam wszystkie nasze cienie i wątpliwości, ten sam film
wyraźne obrazy jak pu
 sta ściana stojąca przed nami
i noc taką spokojną, bez ruchu
I znowu tutaj, gdy mówisz, patrzę jak odchodzisz i wydajesz się taki prawdziwy

 

 

 

 

 

 

jak Ty rozczulająco wszystko chrzanisz!

 

 

 

 

 

To był jeden z najlepszych i jednocześnie najbardziej zwariowanych dni w moim życiu. Wciąż go wspominam, codziennie przeżywam go w swojej głowie od początku do końca. Śledzę każdą zmianę jego nastroju, przechadzam się z nim ścieżkami, na powrót doświadczam razem spędzonych chwil. A On? pamięta to jeszcze?

 

 

 

 

 

 

Stojąc przy tobie,
słyszałam jak
zamykasz oczy.

 

 

 

 

 

 

nie oczekuję wielkich wyznań ani obietnic. powiedz mi tylko jak bardzo kochasz mnie do utraty tchu, w dzień, w nocy i między nimi. i obiecaj siebie tylko do załamania się nieba.

 

 


 

 

 

 

potem zabijali tą miłość jak tylko się dało.

 

 

 

 

 

Wczoraj pierwszy raz od dłuższego czasu
zasnęłam nie będąc smutna.
dziwne to było uczucie.
pomyślałam, że może tak już zostanie.
dziś wszystko wróciło.
chyba powinnam zacząć nazywać ten stan "normalnością".
inaczej już pewnie nie będzie.

 

 

 

 

 

a w moim śnie, spotykam cię,
pod parasolem z marzeń.

 

 

 

 


Zdjęła z nóg swoje najdroższe szpilki i rzuciła je w kąt.
Wędrowała po ciepłym asfalcie kotłując w głowie miliony wspomnień.
Wyobrażała sobie jakby to było gdyby nie odszedł .


 

 

 

 

 

Seks jest jedyną rzeczą którą robimy razem.



unusual-you 8/08/2010 22:08:35 [komentarzy 0] Komentuj

chodź i przytargaj ze sobą szczęście, za ucho je przyciągnij

 

 

 

 

 

 

...i te jej kokieteryjne spojrzenie, pełne uroku i pewności siebie. Czasem może zbyt dużej. Ale lubiła to robić, w koncu była w tym niezastąpiona.

 

 

 

 

 

 

czasem masz taki dzień, że mówisz światu stop, a sercu - zamknij się.
czasem potrzebujesz opuścić ciało, wziąć wolne od życia.

 

 

 

 

 

 

ona po prostu pragnie tego, żeby dali sobie szansę; żeby darowali sobie ten chory dystans i obiecali sobie, że jeśli w przyszłości, kiedy spotkają się ich drogi i ich znudzone zabawą, spragnione zaangażowania spojrzenia, nic nie stanie na drodze, aby połączyły się również ich serca.

 

 

 

 

 

nigdy nie paliłam. obrzydzał mnie posmak tytoniu. zawsze uciekałam przed dymem. ale paląc, chociaż na chwilę czuję jakbyś był obok. wyobrażam sobie, że znów dmuchasz na mnie, bo lubisz mój grymas.

 

 

 

 

 

Kroplę deszczu scałował z moich warg,
na których dawniej wysychały łzy.

 

 

 

 

 

bezbronna dziewczynka z moralnością ulicznicy

 

 

 

 

 

zmywaczem do paznokci zmyłeś czerwień mego serca

 

 

 

 

 

 

noc - czas, kiedy większość w snach odpływa,
noc - dla mnie to emocji festiwal.

 

 

 

 

 


Nawet jeśli czasem trochę się skarżę - mówiło serce - to tylko dlatego, że jestem sercem ludzkim, a one są właśnie takie. Obawiają się sięgnąć po swoje najwyższe marzenia, ponieważ wydaje im się że nie są ich godne, albo że nigdy im się to nie uda. My, serca, umieramy na samą myśl o miłościach, które przepadły na zawsze, o chwilach, które mogły być piękne, a nie były, o skarbach, które mogły być odkryte, ale pozostają na zawsze niewidoczne pod piaskiem. Gdy tak się dzieje, zawsze na koniec cierpimy straszliwe męki.

 

 

 

 



wiem, nie jestem w jego guście,
bo nie może trzymać mi ręki na biuście.
cóż, nie jestem w jego typie,
bo nie pozwalam jego łóżku skrzypieć.
oj, nie trafiam w jego gusta
gdyż nie jestem tępa, pusta
i nie biorę w usta. xD

 

 

 

 

 

 

lubisz mnie bez sukienki, tak wiem

 

 

 

 

 

 

Trzy zapałki, kolejno zapalone w nocy
Pierwsza by zobaczyć całą twoją twarz
Druga by zobaczyć twe oczy
Ostatnia by zobaczyć twe usta
I całkowity mrok,by wszystkiego nauczyć się na pamięć
kiedy obejmę Cię ramionami.

 

 

 

 

 

 

... bo byłam za niska
i nie pasowałam mu do koszuli.

 

 

 

 

 

 

“Pozwól mi wprowadzić Cię do mojego świata. Będę kierować tam każdym Twoim krokiem, nauczę się Twoich przebudzeń, wymyślę Twoje noce... Będę przy Tobie.”




unusual-you 7/08/2010 15:48:25 [komentarzy 1] Komentuj

Doszły mnie pewne pogłoski,
że Oni mają tupet mówić na
siebie `przyjaciele `;P

 

 

 

 

 

kocham te samotne popołudnia . w panterkowych rajstopach i za dużym swetrze w paski . kiedyś gratisowo dostawałam ciebie , ale przecież promocje są sezonowe .

 

 

 

 

 

 

Mam ochete wejśc dyskretnie pod Twój koc.

 

 

 

 

 

 

 

Brakuje mi tych spotkań cholernie. Jakby ktoś wydarł mi z rąk mały, prywatny skarb. Stoję zdezorientowana jak okradzione dziecko i nie wiem, co się właściwie stało. Niby takie proste, niby takie oczywiste, zdarza się przecież. A wcale nie proste i wcale nie oczywiste. Bo jak to tak. Stracić coś, czego nawet nie zaczęło się tak naprawdę mieć. A może troszeczkę zaczęło, tylko po co. Chciałoby się, żeby jakiś sens był w tym wszystkim, a tu wcale go nie ma.

 

 

 

 

 

 

błagam, tylko nie bądź typowym mężczyzną

 

 

 

 

 

 


" przepraszam siebie za własną bezsilność. przepraszam i obiecuję, że wszystko zmienię, choć doskonale wiem, że jutrzejszy dzień niczym nie będzie się różnił od dzisiejszego. już nawet nie potrafię określić, czy wierzę w kłamstwa, które nieustannie wypowiadam. jestem słaba, cholernie słaba. potrafię to powiedzieć na głos, mogę każdemu z was wykrzyczeć to prosto do ucha! gdy to zrobię, nie spojrzę nawet na wasze twarze, nie będę sie zastanawiać, co o tym sądzicie. mój świat zaginął i szukam go zrozpaczona, mimo iż nawet nie jestem pewna, czy było mi w nim dobrze. znienawidziłam siebie, bo nie potrafiłam cieszyć się tym, co mam. w duchu przeklinam, bo nie jestem szczęśliwa, a przecież od życia dostałam tak wiele! wstyd pali moje słone policzki, a ja powtarzam sobie w duchu: 'uśmiech idiotko, uśmiech! nie zrań nikogo własnym egoizmem!' i uśmiecham się płacząc żołądkiem, trzustką, wątrobą. oczy zaś pozostawiam suche. myślę sobie: 'inni mają gorzej' i modlę się do Boga, przepraszając za chciwość... bo chciwa jestem na szczęście - pragnę śmiać się pełnią serca, nie chcę łez. przepraszam! przepraszam was za egoizm. przepraszam siebie za własną bezsilność. "

 

 

 

 

 

 


Kupię sobię misia nazwę go LOS i będę codziennie kopać go po du.pie

 

 

 

 

 

 

 


umarłam
na dziś, na jutro
i na każde przeszłe i przyszłe życie









powinieneś wiedzieć, że jeśli najdzie mnie ochota
- zniszczę Ci życie ..

 

 

 

 

 

 

 

Miasto przepełnione tymi
którzy stresują się by być
szczęśliwymi, tańczącymi,
którzy chcą zatracić się od
zmartwień i siedzącymi na
ławkach zastanawiającymi
się co zrobili nie tak.

 

 

 

 

 

 

To było narysowane na nocnym niebie - gwiezdny zarys naszej historii
nasze serca wciąż tęsknią do tej iluzji

 

 

 

 

 

 

 

 

Wyziębię i zatruje swój organizm,
zniszczę Go od wewnątrz, a zapuszczę
od zewnątrz. Potnę duszę na strzępy,
powyrywam żyły i spuszczę ostatnie
litry krwi by być jak szmacianka lalka
w rękach kogoś mądrego, kto podejmie
decyzję za mnie.

 

 

 

 

 

 

 

 

okna moich oczu zachlapane deszczem
dreszczem zamykane
na wieki wieków, amen.

 

 

 

 

 

 

 

 

i myśli twoje, co chodzą mi po głowie w cienkiej bluzce
bez stanika.

 

 

 

 

 

 

 

położyłam się,
przypomniałam sobie Ciebie,
straciłam możliwość ruchu.




unusual-you 6/08/2010 10:02:58 [komentarzy 1] Komentuj

i'm not alcoholic,
i'm just thirsty.

 

 

 

 

 

" Bo człowiek nawet wśród ludzi potrafi być samotny" zadudniło jej w głowie ostatnie słowo z pamiętnika, które zapisała. Teraz całkowicie sama, a jednak otoczona grupką ludzi szła wąskimi szarymi ulicami przez życie dążąc do etapu zwanego ' nieograniczone szczęście'. Mijała wiele kuszących propozycji i wystaw, które zachęcały ją do tego by się zatrzymała lecz ta mała dziewczynka dzielnie przemierzała kolejne zakamarki, omijała świetnie oświetlone budynki i roześmiane twarze. Idąc długimi dniami i nocami zaczynała wątpić, że kiedykolwiek dojdzie do celu, do swojej małej mieściny gdzie czeka ją nieograniczone szczęście (...) Po miesiącach tułaczki wyglądała jak siedem nieszczęść spakowanych w jeden wielki worek zwany ciałem. Właśnie wtedy zrozumiała co musi zrobić by tam dojść, co jest kluczem tej całej tułaczki. Siedzący obok chłopiec o kruczoczarnej czuprynie sprawiał wrażenie dość smutnego, a ona z uśmiechem podeszła i powiedziała wyciągając swą drobną, bladą dłoń : " Pójdziesz ze mną szukać szczęścia? Nie obiecuje, że je znajdziemy, nie mówię, że będzie łatwo i że nie czekają Nas bolesne upadki, możemy zginąć lub przegapić szczęście które gdzieś tu jest ... " Dziewczynka spojrzała na niego z powagą wiedziała, że nikt nie podjął by tak wielkiego ryzyka, a on ujął jej dłoń w swoją i powiedział " Ku niebu, bo tam spełniają się ludzkie marzenia".

 

 

 

 

 

 

bardzo mi przykro, ja jestem skłonna Ci wybaczyć, moje serce już nie.

 

 

 

 

 

 

Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem. zamykam się wtedy najczęściej w łazience. odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. pralka przypomina trochę moją głowę. moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. o czymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście. w 19364692374 cm tego kurewskiego szczęścia

 

 

 

 

 

 

Wcisnął mi w rękę parę kłamstw.
Uznał, że to na szczęście.

 

 

 

 

 

 

posprzątałam w domu, ogarnęłam wszystkie sprawy, wzięłam prysznic, gorący i zimny, na zmianę, na podsumowanie wszystkiego usiadłam na balkonie otulona w ręcznik, cicho się rozpłakałam i zapaliłam papierosa.

 

 

 

 

 

 

rozp.ierdol emocjonalny.

 

 

 

 

 

Patrz na mnie teraz,
osiągnęłam szczyt
beznadziejności ....

 

 

 

 

 

Odkąd Ciebie nie ma czuje się na prawdę dobrze.

 

 

 

 

 

 

Porcelanowa filiżanka upadła na podłogę.
Pobiła się na drobne kawałeczki.
Przypomniało mi to dzień,
w którym pierwszy raz mnie okłamałeś.
Zrozumiałam,że naszych dawnych uczuć
nie da się posklejać w dawną całość.

 

 

 


 

 

trudno policzyć zmęczone szepty wiatru które zostały dla mnie

 

 

 

 

 

 

 

To żadne telewizyjne show
to miłość, yoł !

 

 

 

 

 

 

po prostu, od tak, bez żadnego ostrzeżenia, bez czasu do namysłu, kompletnie mnie zaskakując, przychodzisz i jesteś skłonny dać Szczęście? dać i nie odbierać?

 

 

 

 

 

 

Już wolę by mnie raniono niż
bym to ja musiała zadawać
ciosy ostateczne i sprawiać by
przeze mnie przestano wierzyć.
Bo gdy ktoś Nas zrani wyjście
z sytuacji jest łatwe. Zapomnieć,
znienawidzić lub żyć, ze
świadomością, że kiedyś będzie inaczej.
A gdy to Ty ranisz, zawsze będą
towarzyszyć Ci wyrzuty sumienia, a na
korytarzu cholernie często będziesz
spotykać te smutne oczy, natomiast
w Jego głosie bezradność.

 

 

 

 

 

Nie płacz.
Wytrzyj twarz dziewczyno,
to tylko jednorazowa miłość.

 



unusual-you 5/08/2010 10:40:11 [komentarzy 3] Komentuj


my lubimy drink's a potem całowac sie ze soba naraz, i mało pamietać.












I jest nam tak słodko , świat ma kolory
co rano budzą Cię ulubione emotikony .
Bo jestem tak szalony , mam taki gest
mogę Ci wysłać kwiatów tony , gdy tylko chcesz
Kiedy Ci źle , łąka przed Tobą rozkwitnie
Ctrl + V , Ctrl + C , jesteś warta tych kliknięć xD











Anioły z niepokoju drżą












Chce jarać najlepszy stuff, dymać się jak w pornosach i być zawsze uśmiechnięta jak na reklamach mentosa.
ecci<3









 

 

widzisz błękit między chmurami,
albo to tylko Te oczy
odbijają się od Twoich.














kupię doładowanie za 25zł i będę do Ciebie napierdalać całą noc . Przecież po to jest przyjaciel , nie?













 jej życie obróciło się o 180 stopni . kiedyś krzyczała radością , a dzisiaj wkłada wielkie słuchawki na uszy , topi się w melancholijnych melodiach i krzyczy szeptem , przerywając głośną ciszę , która tak bardzo jej ciąży .








 

 




ja jestem 'żegnaj', nie 'do zobaczenia'.














napisz dla mnie bajki.napisz je nutami smutnych piosenek i kroplami deszczu na balkonie.żebym mogła je czytać pod starą gruszą w nieruchomym ogrodzie.na zły dzień dobry i niepokoje dobrej nocy.codziennie nową.żebym mogła chwycić się ich jak koła ratunkowego.bo muszę się czegoś chwycić.żeby nie zwariować.
życia?nie umiem.jakoś tak trudno chwytać się pustki.












 

 

- płaczesz ?
- nie kurwa , sikam oczami !













świat wiruje po kilku piwach i wódki szklance












 

 

- Imprezę czas zacząć. - No to polewaj - rzecze lustro. - Ciekawe co robi teraz Ona? - Jak to co?! Rżnie się ze swoim facetem. - Ha ha ha! Jej zdrowie! - przybili kieliszkami.














-Dlaczego nie lubisz mówić o sobie?
-Bo to egoistyczne, to tak jak bym się masturbowała na oczach ludzi.












czas to kłamstwo, opinia publiczna to dziwka, a wygląd ssie!





 

 

 

 

 

 

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, za siedmioma rzekami mieszkała sobie księżniczka..."kur.wa jak ja wszędzie mam daleko" -powiedziała, rzucając koronę o ziemie.

 


 



unusual-you 4/08/2010 10:18:41 [komentarzy 0] Komentuj

Nawet gdy jem czuje dziwny przesyt
i jedzenie staje mi w gardle.

 

 

 

 

 

 

 

Kochałeś kiedyś tak bardzo, że ledwie mogłeś oddychać?

 

 

 

 

 

 

 

Czego chcesz ode mnie?
Nie jestem w stanie dać
Ci miłości, powtarzam Ci
to od kilkunastu miesięcy.

 

 

 

 

 

 

“Docieramy do miłości, nie wtedy kiedy spotkamy osobę idealną, ale kiedy nauczymy się wierzyć, że osoba nieidealna, jest idealna.”

 

 

 

 

 

 

-spotkamy się kiedyś ..
-gdzie?
-w Twoim Niebie .

 

 

 

 

 

 

 

a na ustach zostawił rozczarowanie wprost proporcjonalne do ilości łez w jej oczach.

 

 

 

 

 

 

 

“Jak tak bardzo będzie chciał wejść do twego serca, to i klucz nie będzie mu potrzebny. Rozpierdoli drzwi łomem.”

 

 

 

 

 

 

 

 

Wstań, otrzep się z piasku
smutku i porażki, wyjmij
odłamki cierpienia z włosów
i idź, idź po szczęście ...

 

 

 

 

 

 

 

skaż mnie na wieczne szczęście.
nie będę żądała adwokata. nie zamierzam się bronić.

 

 

 

 

 

 

paraliż własnej duszy.

 

 

 

 

 

 

Miłość nie istnieje.
To zwykłe zauroczenie, które następnie rujnuję Ci życie,
a wspomnienia które zostaną w Twojej głowie będą dręczyć
Cię do końca twoich dni

 

 

 

 

 

 

Rzucasz dla niego wszystko i w zamian nie dostajesz NIC'

 

 

 

 

 

 

Bez wątpliwości utkwiłam w nicości.
Nicości szarej,
podchodzącej pod czerń.

 

 

 

 

 

 

 

po raz kolejny rzeczywistość z niej zadrwiła.

 

 

 

 

 

 

najlepsze rzeczy w życiu są niewidoczne  dlatego zamykamy oczy kiedy całujemy  płaczemy i marzymy ...

 



unusual-you 3/08/2010 15:42:02 [komentarzy 0] Komentuj



dodaj zobacz



2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec




©niedziela blog4u.pl