Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Image Hosted by FotoZrzut.pl Cichosza o smaku owocowym.

po szczęście albo po szaleństwo, w ciemność ze mną .

 

 

 

 

 

 

 

- Jesteś strasznie sentymentalny.
- Być może i cóż w tym złego?! Ach, już wiem. W dzisiejszym świecie uczucia nie są modne. Ludzie wstydzą się ich, jednocześnie wyśmiewając bardziej wrażliwe osoby. Mogę być poniżany, ale nie zaprę się siebie. Uczucia to cząstka nas, ta najważniejsza. Bez niej jesteśmy niczym. Nie warto tak żyć. Ja tak nie chcę, nie potrafię... A czy ty chcesz? Wybór zależy tylko od ciebie.

 

 

 

 

 

 

 

Czy nie uważasz,
że gdyby wtedy choć na chwilę, zwolniło się tempo,
sprawy potoczyłyby się inaczej?
nie popłynęłyby wówczas łzy,
a tamtej nocy spałabym spokojnie.
nie byłoby wiecznego strachu i wyrzutów sumienia,
ale teraz gdy to wszystko się stało,
jest mi to obojętne,
czy istniejemy dla siebie czy nie.

 

 

 

 

 

 

 

Ten poranek, kolejny poranek bez Ciebie, jest wyjątkowo słoneczny. Świat krótko pamięta o tragediach. A przecież jeszcze wczoraj tuliłeś moje dłonie, a przed chwilą scałowywałam wieczór z Twoich ust. Jednak pociąg odjechał, Ciebie nie ma, pamięć płata figle, bawi się ze mną w nieuczciwą zabawę zapominania. Nie jestem już pewna jaki kształt miały Twoje oczy, jak smakowała kawa po nocy, gdy po raz pierwszy odkrywałeś mój smak. Kochany, kochany... Nie jestem już pewna Twojego imienia. Wybaczam Ci, że byłeś, i że wiele poprzednich poranków miało smak Twojego spojrzenia, którego już nigdy nie zobaczę.

 

 

 

 

 

 

 

chcę czuć, czuć że to ma sens. chcę czuć poranny ciepły oddech na plecach nagich. chcę spleść zapachy niefortunnego dnia i księżycowej nocy. chcę czuć Ciebie.

 

 

 

 

 

 

 

Pragnę zabłądzić gdzieś jedynie z aparatem w dłoni
Dostrzegać rzeczy, których nie widzą inni.
Przecież nikogo wokół mnie nie będzie
Jedynie ja, moje myśli i pustka, stąpająca ze mną.
Cień mej sylwetki, towarzyszący z każdym krokiem.

 

 

 

 

 

 

 

Jest taki moment, kiedy ból jest tak duży, że nie możesz oddychać. To jest taki sprytny mechanizm. Myślę, że przećwiczony wielokrotnie przez naturę. Dusisz się, instynktownie ratujesz się i zapominasz na chwilę o bólu. Boisz się nawrotu bezdechu i dzięki temu możesz przeżyć.

 

 

 

 

 

 

 

Z prawdą lepiej nie eksperymentować. Nie da się jej ukryć. Czasem pozwala ukryć się pozorami i jakiś czas siedzi cicho w ukryciu, ale oddycha, żyje i czeka. W którymś momencie okrywająca ją fikcja zlezie płatami jak stara farba i gdy nie jesteśmy na to przygotowani, prawda wypłynie na wierzch.

 

 

 

 

 

 

 

On nigdy nie był tym "kimś" kogo naprawdę chciałam, potrzebowałam kogokolwiek, a on tak po prostu się trafił, pech chciał, że ten ktokolwiek sparaliżował mi serce i pozostawił bez tchu.

 

 

 

 

 

 

 

Piją tam litrami drinki z red bullem ,
szampanem veuve clicquot i chichoczą do siebie bo mają te upajającą świadomość,
że są niewątpliwie najseksowniejszą parą w całym barze..

 

 



unusual-you 30/04/2010 23:31:21 [komentarzy 0] Komentuj

Nocą oddycham szeptem
niemo przełykam Ciebie,by nie zbudzić Ciszy,
przecież jest taka cicha..

 

 

 

 

 

na za każdym razem . gdy się z nim spotykała kupywała sobie czerwone lizaki w kształcie serca za 20 gr.
teraz kiedy ich miłość wygasła . na pamiątkę jej nienawiści do niego,
w ten jakże piękny walentynkowy dzień pomaluje je wszystkie na czarno.
po takim trudzie przemalowana ponad tys. lizaków bedzie miala juz 99 % pewność,
że nic ani nikt nie będzie już w stanie przywrócic dawnych chwil.

 

 

 

 



I lubię cię, tak jak lubi się różowe żelki i zapach pomarańczy.

 

 

 

 

 

Najgorszy moment w życiu to taki, kiedy myslisz, że nic gorszego Cię nie spotka,
a poźniej nastaje taka chwila kiedy nie masz siły płakać, potem nie masz juz czym płakać,
a rozpacz jest nie do ogarnięcia


 

 

 

 


I znowu jest dzisiaj.
I co mam zrobić z dłużącym się dniem, który rozciąga się przede mną jak długa, samotna droga?

 

 

 

 

Zatańcz ze mną w rytm nocy, ten ostatni raz w chmurach z wiatrem.
Niech zepsuty zegar odmierza nieistniejący czas, a umierająca tęsknota niech pobije nowe rekordy.
Wspomnienie tak szybko nie odchodzi, ono obudzi się, gdy usłyszysz poranny szept moich myśli.

 

 

 

 

tak lubię ten mocny zapach twoich perfum.

 

 

 



Mam dziwno-dziwne dni.

 

 

 

 

 


"Nie cierpiała uczucia, że nie ma powodu, by rano się budzić; nienawidziła uczuć, jakie ogarniały ją, kiedy się budziła. Nie mogła już znieść myśli, że nie ma na co w życiu czekać. Tęskniła za świadomością, że jest kochana, za jego dotykiem, wsparciem, słowami miłości.."

 

 

 

 

Nie potrafię ruszyć do przodu tak jak wy wszyscy.





unusual-you 29/04/2010 16:23:28 [komentarzy 0] Komentuj

"...dziś bar nostalgia to jest moja przystań, królestwo marzeń, niebo snów, na parę godzin moja własna wyspa, złamanych serc jedyny klub..."

 

 

 

spotkały się dwa światy, pamiętam ten moment <3

 

 

 

Leczę serce z kaca.

 

 

 

Gdy się kocha wszystko jest prawdą.
Nawet kłamstwo w prawdę się zmienia.

 

 

 

Wiem, że nawet po długim czasie wcale nie będziesz mi taki obojętny jak każdemu się wydaje, wiem, że widząc Cię emocje wrócą, wiem, że kiedy na dole ekranu pojawi się wiadomość z Twoim imieniem, ciśnienie ewidentnie mi podskoczy.

 

 

 

moja duma - wstrętna, skulona
parszywa suka
nie pozwala mi wstać
i biec do ciebie.

 

 

Ulica była brudna, a chodnik nieco zimny.
A ona zbyt smutna, by zwracać uwagę gdzie płacze.

 


Zamknięta w kropli dźwieku, tańczyła śmiejąc się...

 

 

 

Biegnij za nią ile tchu bo ona chce abyś ją dogonił.

 

 

 

Jak bardzo boję się dnia, gdy o mnie zapomni. Gdy obudzi się rano i nie pomyśli o mnie. Gdy przypadkowy zapach na ulicy nie przywoła mu mojego obrazu. Tak bardzo boję się, że nasza cudowna stara ławka w parku będzie dla Niego już tylko ławką, a uwielbiany przez Nas kompot z jabłek tylko kompotem z jabłek. Boję się i nic na to nie poradzę...

 

 

 

Nie wiem, dlaczego odkładamy rzeczy na później, ale gdybym miała zgadywać, to chyba powiedziałabym, że ma to wiele wspólnego ze strachem. Strachem przed porażką, strachem przed odrzuceniem, czasami po prostu ze strachem przed podejmowaniem decyzji, bo co jeśli się mylisz? Co jeśli popełniasz błąd, którego nie naprawisz ?

 

 

 

Oczy w kolorze burzowego nieba, które tylko dla nielicznych są błękitem..

 

 

 

I przyniosłam mu cale niebo w swoich dłoniach.-Dalej nic nie rozumiał.

 

 

 

Chcę być obok, blisko. Chcę słyszeć Twój oddech. To wszystko- Tylko wielbić Twój uśmiech. Chcę usiąść i patrzeć. Słuchać poezji Twych ust. Chcę wierzyć- Że za chwilę obok nie będzie pusto. Niczego więcej nie pragnę- Jedynie ciepła Twych ramion. Nie potrzebne słowa żadne Aby spadł na mnie dreszczy ogrom. Jedno jedyne takie spojrzenie, W głębi oczu skryte pragnienie, W źrenicach zakreślające koło. Chcę leżeć, wtulona. Chcę czuć ciepło Twych dłoni. Leżeć skulona- Czuć jak Twe ciało przed zimnem mnie chroni. Chcę czuć Twe pocałunki. Spijać gorąc Twych ust. Chcę te aksamitne podarunki- Które chroniły mnie od snów okrutnych. Niczego więcej nie pragnę- Jedynie dłoni Twych spragnionych. Oczy. Tęsknota je wewnątrz otoczy Gdy przestanę darzyć je bliskością. Chcę do Ciebie jedynie. Chcę czuć Cię przy sobie. Zatapiać palce we włosów Twych gęstwinie- Jak królowa czuć się przy Tobie. Chcę znów czuć przy sobie Twe serce. Słyszeć jego szaleńczy stukot. Chcę znów głaskać Twoje ręce-Nie chcę w mym sercu za nimi tęsknoty..

 



unusual-you 28/04/2010 10:26:57 [komentarzy 0] Komentuj

serce mi pęka na mysl o Tobie.

 

 

 

 

 


Wydaje mi sie ze to jeszcze do mnie nie dotarło.

Nie ma Cie...

Hm... nie ma?

 

 

 



łzy mi napływają do oczu, gdy przypomnę sobie Ciebie i
siebie sprzed dwoch lat. wtedy jeszcze nic nas nie łączyło, wtedy
jeszcze nie wiedziałam.. czasem myślę, że dobrze się stało,
że to wszystko się wydarzyło, a czasami, że gdybym była teraz
w tym miejscu dwa lata temu, postąpiłabym inaczej. w sumie już nie bardzo
mnie obchodzisz, ale takie wspomnienia chyba będą boleć całe życie.
przecież już nic nie zmienię..

 

 

 



Chyba muszę tylko dojść do ładu ze swoimi uczuciami.

 

 

 

 

 


Uśmiechnęła się na jego widok, łamiąc
wieczorne postanowienia dotyczące jego
cholernej osoby.

 

 

 




Czasem jak jestem sama to czuję tą całą samotność, jak mnie rozrywa,
jak pęka mi serce,czuję jak cała się roztapiam z tej bezsilności.

 

 

 



Do czego potrzebna jest większa dojrzałość:
do miłości czy do rozstania?
Co wymaga większej siły charakteru?
Dużo łatwiej jest przecież uśmiechnąć się
do kogoś nowego niż powiedzieć "odchodzę"
komuś bliskiemu. Komuś, kto jest ważny.
Jeśli jest, a to nie całkiem takie pewne…

 

 

 



wielkie, granatowe łóżko, którego każda najmniejsza część
przypomina mi Ciebie.

 

 

 




Tak dalekolotnie patrzyła w przyszłość, że nie zauważyła nawet
kiedy przez palce przeciekła jej
teraźniejszość i kiedy swoimi wygórowanymi ambicjami i dążeniem
do ideału zdeptała swoją największą miłość.
Teraz jest już za późno żeby to naprawić. Może jedynie żyć z
poczuciem winy i obrzydzeniem do własnej osoby.

 

 

 


nie rozumiem.



unusual-you 27/04/2010 14:38:36 [komentarzy 0] Komentuj

KURWA - wyraża więcej niż tysiąc słów..

 

 

 

 

 

Dawno nie płakałam.

W sumie jakies 20 min temu.

 

 

 

 

 

Zabiłes człowieka w sobie.

 

 

 

 

 

Przez ciebie mam zajebiście wielką ochotę przeklinać. Ty podobno nie lubisz wulgarnych dziewczyn. I kurwa dobrze, nie lub sobie. Ja też cię nie lubię.

 

 

 

 

 

snuła się zagubiona po pokoju, wydawał się jej taki obcy.
nieśmiało spoglądała na jego zdjęcie na ekranie monitora,
wpatrywała się w jego brązowe oczy, słuchała jakiejś
smutnej piosenki, tak doskonale opisywała to co przeżywała w środku,
jej serce właśnie łamało się na kawałki . gdzieś tam czuła jeszcze
zapach jego perfum, minęła godzina, był tu, jej mężczyzna, ten który
mówił, że zawsze na zawsze, tylko Ty i inne sranie w banie,
właśnie stawał się tylko wspomnieniem

 

 

 

 

 

Mam coś w środku co kopie jak skurwysyn.

 

 

 

 

 

Czasami tęsknie, a potem zastanawiam się dlaczego.

 

 

 

 

 

Chciałabym, by ktoś mnie czasem odwiedził, porozmawiał, przekonał,
że pomimo absurdu codzienności najważniejszy jest fakt istnienia.

 

 

 

 

 

Gdybyś odszedł, odeszłaby z Tobą moja lepsza część.
Co zrobiłam dobrego, to przez Ciebie.
Jesteś Moim dobrem,
Moją rosą,
Moim deszczem,
Moim Przyjacielem...
Wczoraj, dzisiaj i jutro.
Bez względu na to co się z Nami stanie.

 

 

 

 

 

nie zakochałam się w Tobie , nie bój się.

 

 

 

 

 

Nie mów że nie rozumiesz, nie umiesz czy nie potrafisz...tiaaa...

 

 

 

 

 

chłodne dni są po to, żeby przytulać się do ciebie.

 

 

 

 

 

nie mów mi, że mam walczyć o swoje, bo nic tu nie jest moje,
wszystko jest obce i zawsze obok a nie przy mnie.

 

 

 

 

 

Wiedziałam, że postąpiłam idiotycznie. Chciałam walczyć o wolność,
nawet kosztem ponownie sponiewieranego serca, byle tylko wyleczyć się
z nieznośnego, bezsensownego uczucia.
Jakie to było idiotyczne! Jej serce choć tak bardzo tego nie chciała,
należało do Niego i nic na to nie można było poradzić.
Tyle z tytanicznych trudów mających jej zapewnić niezależność
emocjonalną..

 

 

 

 

 

pocieszam żołądek lodami, bo jak pocieszyć serce to nie wiem.

 

 

 

 

 

Przewiązała włosy czerwoną kokardką by pasowała to
zaczerwienionych od płaczu oczu.

 

 

 

 

 

skrzywdził ją, ale chyba to między nimi było zbyt poważne
żeby taki wypadek miał skończyć tą ich miłość.
ale ją uszkodził, pozbawił sensu. upośledził zaufanie.

 

 

 

 

 

 

Pogubiłam sie...moje życie to kłebek nerwów...robiac kazdy krok zastanawiam sienad jego sensem..To wszystko przez Ciebie.przestan mowic ze mnie kochasz.Nie chce juz tego sluchac.Nie chce CIE.
Powtarzam to sobie codziennie zeby nie żalowac mojej decyzji.




unusual-you 26/04/2010 17:29:07 [komentarzy 0] Komentuj

I taką wodą być, co nawilży Twoje wargi. Uwolni kąciki ust gdy przyłożysz je do szklanki...







i teraz zjawja sie te zachłanne samice...które zawsze chciały Cie miec
Będą Cie kusic
az wkoncu wpadniesz w sidła jednej drugiej potem trzeciej i tak na okragło..
obudzisz sie pewnego ranka i przypomnisz sobie o mnie
i wtedy peknie ci serce ze to wszystko spierdoliles... i juz nie da sie tego naprawic.







Czuje jak bym zrzuciła 5 kilo.
Teraz widzisz jaki cieżar nosiło moje serce?







-Zakochałam sie...
-w kim?
-w życiu.







Teraz wiesz co było nie tak...dopiero teraz... KURWA.
kiedy dotarło do Ciebie ze ostatni raz trzymasz mnie za ręke.







Ja nie jestem jakims pierdolonym dodadkiem jak cytryna do herbaty!







-Jestes?
-tak
-a będziesz zawsze?
-nie wiem







A kiedy Cie nie było łykałam witamine C wmawiajac sobie ze to dawka Ciebie.








Jak ta kretynka wierzyłam w Twoje szepty. I byłam gotowa oddać im się bez reszty - wierz mi.







.. powtarzałam jak echo „nienawidzę cię”, uderzając miarowo
głową o ścianę. Nie pamiętam dzisiaj, kogo wtedy miałam na myśli.
Jego czy siebie?







surprise.kurwa...







Ciągle myśle co jeszcze nadejdzie,
chciałabym wiecznie żyć we śnie,
w którym zawsze będziesz moim księciem,
prowadzącym mnie za ręke.
Będziesz zawsze chronił moje serce,
aby czuło się bezpieczne.
Może poczujemy wtedy szczęście,
kiedy los przed nami klęknie.







dzis najbardziej cenie, ciepłe spojrzenie.







W miłości nie chodzi o ciagłe powtarzanie "kocham Cię", maślane oczy, pocałunki czy seks... liczy sie szczescie drugiej osoby, wsparcie, zrozumienie, poświęcenie i walka o ukochaną.







co wieczór wpierda.lasz się w moje myśli - pukasz chociaż?







Stłukł się poranek pękło serce rozprysły okruchy filiżanki obietnice zachorowały na grypę jednym słowem nie stało się nic istotnego dla ludzkości.Cóż ja -dalej żyję pod narkozą twojego oddechu.



unusual-you 24/04/2010 14:01:54 [komentarzy 0] Komentuj

- zmieniłaś się.
- nie, ty tylko zapomniałeś jaka byłam.

 

 

 

 

 

 

jak narazie jakim kolwiek penisom mówię zdecydowanie nie!
by dzbk.

 

 

 

 

 

Trochę się zgubiłam. Jestem trochę nieswoja. Mam powoli pewnych rzeczy dość i nie chcę do nich wracać.

 

 

 

 

 

 

-Ej, Ty, Serce nie zapierdalaj tak kiedy go widzisz, dobraa.?

 

 

 

 

 

 

A jak umrę pochowajcie mnie na brzuchu, żeby wszyscy mogli POCAŁOWAĆ MNIE W DUPĘ!

 

 

 

 

 

-Opowiedz mi coś o sobie... -Mam na imię Miłość, moją matką jest Pomyłka, ojcem Przypadek. Urodziłam się w sercu i tam obecnie mieszkam, razem z siostrą Nadzieją. Codzienne kłótnie z kuzynką Nienawiścią sprawiają, że tracę wiarę w siebie, ale dzięki niej staję się też silniejsza. Mimo to boję się, że kiedyś to ona wygra, ma przeciez ze sobą Zazdrość, Ból, Kłamstwo, Zdradę, Cierpienie... A ja? Szczęście czasem wpadnie do mnie przez okno, kiedy wczyscy już śpią. Zaufanie strasznie choruje, Czułość i Optymizm wyjechali na wakacje, nie planują powrotu... Rozum uważa, że to co robię jest irracjonalne, jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Tak więc zostałam sama... Tylko ludzie czasem O mnie dbają, pielęgnują. Naprawdę się starają.

 

 

 

 

 

 

- co dzisiaj robisz?
- nic.
- przecież wczoraj nic nie robiłaś.
- ale nie skończyłam. i kończę dzisiaj.

 

 

 

- wiesz co lubię robić najbardziej . ?
- nom ?
- leżec na łóżku z słuchawkami w uszach i patrzeć w sufit.
- czemu akurat to . ?
- bo kiedyś jak to robiłam , on zawsze pisał . . .

 

 

 

 

 

I znów wstanę rano... Pociągając tuszem rzęsy, powiem do siebie : Jesteś

 

 

 

 

 

nie ma przebacz i nie ma że cofnij.

 

 

 

 

 

Jeśli ktoś kogo kochasz umiera i to niespodziewanie, nie odczuwasz straty natychmiast. Tracisz tego kogoś kawałek po kawałku przez długi czas - w miarę jak przestaje do niego przychodzić poczta, jak wietrzeje zapach jego perfum na poduszce oraz ubrań w szufladzie i szafie. Stopniowo gromadzisz fragmenty, które odeszły właśnie wtedy nadchodzi ten dzień - ten dzień, gdy brakuje ci szczególnie jednej konkretnej cząstki i przytłacza cię uczucie, że ta osoba odeszła na zawsze, a potem nadchodzi inny dzień i odczuwasz szczególny brak czegoś innego

 

 

 

 

 

Potem znów nadchodził czas, gdy wpadała w głęboką depresje, aż wreszcie odnajdywała w sobie tyle siły, by ją pokonać na kilka następnych dni.Tylko że najmniejszy drobiazg doprowadzał ją ponownie do łez. To był męczący proces i najczęściej dawała za wygraną.

 

 

 

 

 

Czasami trzeba przejrzeć się w cudzych oczach, znaleźć na chwilę w cudzych ramionach, żeby zrozumieć, gdzie jest nasze miejsce i nasza prawdziwa miłość.

 

 

 

 

 

chorej psychiki nie wyleczysz. możesz tylko zadbać by nie rodziły sie w niej nowe krzywe pomysły ...

 

 

 

 


teoretycznie jestem. niekoniecznie dla ciebie.




unusual-you 23/04/2010 12:49:44 [komentarzy 0] Komentuj

przeszyte smutkiem ballady, czasem trzeba się napić.


 

 

 

 

pora wyprowadzić się z mojego serca Mr. Love.

 

 

 

 

 

Nieobecność w związku jest niczym wiatr dla ognia. Gdy wiatr
jest lekki, podsyci żar. Gdy większy- ugasi ogień. Tak samo jest
z nieobecnością w związku.


 

 

 

 

Nie żyć
nie być
nie istniec
Na chwile sie zgubić
a kiedy będzie po wszytskim wtedy wrocić
własnie wtedy chciałbym wrócić.



 

 

 

 

czasami najpiekniejsza prawda to szaleństwo..

 

 

 

 

 

Lubię gdy się do mnie uśmiechasz i lubię patrzeć w Twoje oczy. Lubię szukać Twego spojrzenia wśród milionów innych. I bardziej lubię wstawać gdy wiem, że za rogiem spotkam Ciebie. Każdy dzień staje się piękniejszy, a noc bardziej magiczną gdy jesteś przy mnie i gdy słyszę Twój głos. Kawa ma Twój smak, a deszcz zapach Twoich perfum. Lubię zapatrzyć się w Ciebie i nie myśleć o tym co będzie..Lubię..



 

 

 

 

pamiętasz, nadzieja umierała Ci na rękach...


 

 

 

 

Zanim przyszliśmy na świat, podobno mieszkaliśmy z aniołami w rajskim ogrodzie. Kiedy zapadła decyzja o naszym narodzeniu, Anioł Stróż położył nam palec na ustach, byśmy nie opowiadali o tym, co przeżyliśmy w niebie. Ślad jego dotyku ma każdy z nas - to podłużne wgłębienie pomiędzy nosem a górną wargą...:)

 

 

 

 

 

- już zapomniałam jak to jest.
- co takiego?
- jak to jest być tak beztrosko i cholernie szczęśliwą.



 

 

 

 

dziś Cię nienawidzę , podziękuj sobie

 

 

 

 

 

nie chce oddechu na karku.. dotknij mnie sercem.

 

 

 

 

Nie przynoś mi tulipanów, goździków czy nylonowych rajstop,
cudem zdobytych na wyprzedaży.
Ofiaruj mi swe serce w pocerowanej chusteczce do nosa.
Najważniejsze, żeby było czerwone, mocno biło
i szybko przyspieszało na mój widok

 

 

 

 

 

zazwyczaj nie przeklinam i nie robię zamieszania. zazwyczaj w milczeniu znoszę twe gorzkie słowa. zazwyczaj się nie stawiam i jestem grzeczna. lecz dziś zrobię wyjątek od zazwyczaj...

 

 

 

 

Zamknij się i słuchaj!
- Czego?
- Głosu swego serca..

 

 

 

 

 

Herbatę proszę. O Twoim smaku.




unusual-you 22/04/2010 17:04:31 [komentarzy 0] Komentuj

Kiedyś myślałam
Że znam odpowiedź na wszystko
Ale teraz wiem
Że życie nie zawsze toczy się
Po mojej myśli
To tak, jakbym tkwiła
Gdzieś pośrodku.

 

 

 

 

 

nie mogłam zrozumieć, dlaczego nagle tak mi się odmieniło – może po
prostu dorosłam.

 

 

 

 

 

Dziś ćwiczyłam swoja równowage. Sądze że nie jest z nią aż tak zle, chodz zachwiałam sie pare razy. Najwazniejsze że nie upadłam, ale jak będzie gdy przestane patrzeć pod własne nogi, gdy będe chciała spojrzeć odważnie przed siebie? Czy wtedy też uda mi sie isc czy bede sie chwiała a moze upadne? Czy nie sadzisz że to kwestia wprawy, ćwiczeń? A moze to kwestia zaufania. Zaufania do samego siebie... Dla mnie obie te rzeczy ida w parze. Trzeba ćwiczyc, uczyć sie ufac sobie, własnemu ciału i duszy, że nas nie zawiedzie, nie należy sie bać... Kiedy już nauczysz sie żyć sam ze soba, bedzie znacznie łatwiej spojrzeć Ci przed siebie, isc wyprostowanym z podniesiona głowa a nie patrzeć czy aby sie nie potkniesz. Tylko czy gdy spojrzysz przed siebie to bedzie satysfakcjonowała Cie pustka? Czy bedziesz pewny siebie gdy na Twojej drodze bedziesz sam? Bez bliskich, przyjaciół? Bez nich mozesz sie potknąć i spieprzyć w dół... Szczęściem jest ich miec, gdy możesz iść a oni są obok Ciebie i zrobia wszytsko żebyś sie nie wypierdolił. Tylko musisz im ufać, tak jak sobie... Choć musze przyznać, że rzecza najpiekniejszą jest gdy na drodze stoi miłość. Nie chodzi o to by szła koło Nas i trzymała nas za ręke bo już nie jestesmy dziećmi. Powinna być na naszej drodze, isc przed nami patrząc nam w oczy. I to jest szczęscie, wciaż isc z Ta jedną osoba, wtedy masz pewność, że nie zachwiejesz sie ani nie upadniesz patrząc przed siebie bo ona jest, pilnuje każdego Twojego kroku, jako pierwsza sprawdza droge po której za chwile przejdziesz Ty.

 

 

 

 

 

trust.

 

 

 

 

 

upic się zwyczajnie i nie pamiętac. i ciągle pic, by ciągle nie pamiętac.. nie mam czasu płakac, nie mam czasu płakac! rozumiesz to?!

 

 

 

 

 

 

chciałabym..
wiele bym chciała
wate cukrową na niebie
malinowe kąpiele
ciepło w sercu
słońce w butelkach
marzenia pod powiekami
słodkie łzy zapomnienia
jestem kobietą wymagającą
samokrytyczną marzycielką
z ustami o smaku lukrecji
jestem kobietą.

 

 

 

 

 

 

Nie interesuje mnie,czym się trudnisz. Chcę wiedzieć nad czym bolejesz i czy śmiesz marzyć o spotkaniu z tym, za czym tęskni Twoje serce. Chcę wiedzieć, czy jesteś gotów wyjść na głupca dla miłości, dla marzeń, dla przygody(...). Chcę wiedzieć, czy dotknąłeś środka własnego smutku i czy zdradzony otwarłeś się, czy skurczyłeś i zamknąłeś w sobie ze strachu przed dalszym cierpieniem. Chcę wiedzieć, czy potrafisz siedzieć z bólem, moim lub Twoim, nie poruszając się by go ukryć, stłumić lub uleczyć. Czy umiesz zapamiętać się i pozwolić by ekstaza wypełniła się po czubki dłoni i stóp, nie każąc zachowywać ostrożności, myśleć realistycznie, czy pamiętać o ograniczeniach ludzkiej kondycji. Nie interesuje mnie, czy opowiadasz mi prawdziwą historię. Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować innych, aby pozostać wiernym sobie; Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzegać piękno, nawet gdy nie co dzień jest ładna pogoda. Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć z porażką, nie tylko swoją, stanąć nad brzegiem jeziora i do srebrnego Księżyca krzyczeć: "Tak!". Nie interesuje mnie gdzie mieszkasz, ile masz pieniędzy. Chcę wiedzieć czy umiesz wstawać po nocy żalu i rozpaczy, wyczerpany i zbity jak pies, i robić co trzeba, dla swoich dzieci. Nie interesuje mnie kim jesteś i skąd się tu wziąłeś. Chcę wiedzieć, czy staniesz ze mną w środku ognia i nie cofniesz się. Nie interesuje mnie gdzie, jakie i u kogo pobierałeś nauki. Chcę wiedzieć co Cię powstrzymuje od środka, gdy wszystko inne odpada. Chcę wiedzieć, czy umiesz być sam ze sobą, i czy na prawdę lubisz tego, z którym przystajesz w chwilach pustki....

 

 

 

 

 

Zatrzymaj się. Czujesz? Pachnie szczęściem.

 

 

 

 

 

chciałabym się wyłączyć przestać istnieć choć na chwilę
odetchnąć
chciałabym się znowu czuć najważniejsza na świecie
przestać czuć co czuję czymkolwiek to gówno jest.

 

 

 

 


a każda z kropli deszczu to łza
ktorą przez ostatnie tygodnie zdusiłam w sobie.

 

 

 

 

 

zatańczyć w deszczu
chłonąć
światła miasta wzrokiem
i gorące powietrze niech wypełnia mi płuca
później
niech chłodny wieczór da uciec od zmęczenia
chcę zamknąć oczy i poczuć zapach bliski sercu
w tle ogólnej zieleni zobaczyć Twój uśmiech
i wciąż go widzieć nie tak tylko na chwilę...

 

 

 

 

 

z dłonią w dłoni..

 

 

 

 

 

"Będę kochać Cię w poniedziałek,
Ty będziesz ranił mnie we wtorek,
zabiję Cię w czwartek,
jeśli nie zatrzymasz mnie w środę.
Wybaczę Ci w piątek,
ponownie zobaczymy się w sobotę,
zapomnę wszystko w niedzielę..."

 

 

 

 

 

Kiedyś nauczysz się dostrzegać subtelną różnicę między trzymaniem się za ręce a połączeniem dusz, I dowiesz się, że miłość to nie tylko pożądanie, a przebywanie w czyimś towarzystwie nie oznacza bezpieczeństwa. I zaczniesz zdawać sobie sprawę, że pocałunki nie są przypieczętowaniem umowy na całe życie, a prezenty nie są obietnicami, A potem zaczniesz akceptować swoje porażki i znosić je z podniesioną głową, otwartymi oczami i wdziękiem osoby dorosłej, a nie żalem i gniewem dziecka, I nauczysz się kroczyć drogami własnej codzienności, ponieważ jutro jest zbyt niepewne, by coś na nim budować. Po pewnym czasie przekonasz się, że nawet rozkoszne ciepło słońca parzy skórę, gdy zbyt długo zażywasz. Zasadź więc własny ogród i przystrój swą duszę, zamiast czekać, aż ktoś przyniesie ci kwiaty. I przekonaj się, że naprawdę potrafisz wiele znieść... Że naprawdę jesteś silny, I że masz swoją wartość....

 

 

 

 

 

Zamówie największą pizze peperroni jaką mają.
Zjem wszystkie 12 kawałków
aż sie porzygam tylko zeby zapomniec ze zawsze jedlismy ja razem.

 



unusual-you 21/04/2010 17:02:43 [komentarzy 0] Komentuj

"-Czy chociaż wiesz, że ona ma sześć różnych uśmiechów?-Ma sześć uśmiechów?-Tak.Pierwszy, gdy coś ją naprawdę rozśmieszy. Drugi, gdy śmieje się z grzeczności. Trzeci, gdy snuje plany. Czwarty, gdy śmieje się sama z siebie. Piąty, gdy czuje się niezręcznie. I szósty, gdy... Szósty, gdy Go widzi..."

 

 

 

 

zazwyczaj wieczorami mam ochotę na herbatę i na życie z Tobą , wiesz ?

 

 

 

 


Mała powiedziała: - A kiedy już nas nie będzie, czy w dalszym ciągu będziesz mnie kochał, czy nasza miłość przetrwa? Duży przytulił Małą i spoglądali w noc, na księżyc w ciemnościach i jasno świecące gwiazdy. - Mała, spójrz na gwiazdy, jak świecą i płoną. Choć niektóre z nich zgasły już dawno temu, mimo to wciąż błyszczą na wieczornym niebie, bo widzisz miłość jest jak światło gwiazd - nie umiera nigdy..

 

 

Jestem na etapie chcenia wszystkiego czego mieć nie mogę.
Irytujące.

 

 

 

 

 

- kim był dla ciebie ? - zapytał . zamyślona wpatrywała się w okno , powstrzymywała od płaczu mimo , że jej oczy szkliły się . - kim był .. ? był moją duszą . - odparła , wtedy pierwszy raz nie mogła powstrzymać łez . ona , twarda dziewczyna , licząca zaledwie kilkanaście lat , dziewczyna która nauczyła się życia w tak krótki czasie , dziś nie umiała , płakała za nim jak małe dziecko za ukochanym pluszowym misiem.

 

 

 

 

 

Za każdym razem, gdy się z kims rozstajesz,zostawiasz u tego kogos kawałek swojej duszy... A ten ból...to jest brak tego kawałka.Boli, bo jest u kogos innego. Ten kawałek kiedys wróci,ale to trwa długo. Czasem widzę te kawałki na różnych ludziach jako takie małe niebieskie swiatełka. Kawałki dusz ludzi, którzy cię kiedys kochali i już nie kochaja. Wszyscy mamy na sobie takie swiatełka...

 

 

 

 

 

"Kiedy krzyczysz, wszyscy Cię słyszą. Kiedy szepczesz, tylko najbliźsi Cię słyszą. Kiedy milczysz, słyszy Cię twój najlepszy przyjaciel."

 

 

 

 

 

"wszystko czego pragnę czego chce
spala się
zanim wyciągnę po to ręce
spala się
to tylko jedno tylko proszę cię
odpocznijmy
połóżmy się
zapomnijmy"

 

 

 

 

 

"...siwiejący puch, pory zmierzchu w pełni lata, w piasku ślady bosych stup...i choć moje życie - wieczna zgoda na utratę...chcę na chwilę zostać tu...bo tylko tu, gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce, skleić się da...życie, co pękło na pół..."

 

 

 

 

 

" Mówił przez całą drogę, a to , co mówił, zadziwiało ją. (...) Powiedział, że jej włosy mają kolor najdroższaj odmiany złota. Misia zawsze sądziła, że ma brązowe włosy. Powiedział też, że jej skóra pachnie wanilią. Misia nie śmiała zaprzeczyć, że piekła ciasto. (...) Przychodziła potem do domu i nie mogła się wziąć do żadnej pracy. Myślała jednak nie o Pawle, lecz o sobie: "Jestem ładną dziewczyną. Mam małe stopy, jak Chinka. Mam piękne włosy. Uśmiecham się bardzo kobieco. Pachnę wanilią. Można tęsknić za tym, żeby mnie zobaczyć. Jestem kobietą."

 

 

 

 

 

" - Ładnie wyglądasz. Kim dzisiaj jesteś?
- Sobą.
- Tak Ci najlepiej."

 

 

 

 

 

Włosy rozwiane plącze mi wiatr
serce znoszone jest całe z łat
buty wszerz i wzdłuż
zeszły cały świat..!
Kocham to życie, kiedy ma styl,
kiedy nie nudzi mnie żadna z chwil.
L.A.L.K.A.
to nie jestem ja!

 

 

 

 

 

chciałabym pierdolić Ciebie i to wszystko, nie umiem

 

 

 

 

 

jestem kiepska w byciu ważną.





unusual-you 20/04/2010 11:30:25 [komentarzy 2] Komentuj

wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.

 

 

 

 

 

 

byłam za dobra dla Ciebie, byłam za dobra bez wątpienia.

 

 

 

 


Każdy czasem, siedząc w za dużym swetrze, kieliszkiem wina na parapecie i beznadziejnym filmem w telewizji zadaje sobie pytanie: gdzie się podziało moje życie?

 

 

 

 


niczego nie poznaje. nie znam takich kształtów. nie rozumiem serca.

 

 

 

 


- Ja nie płaczę..
- Tylko co..?
- Tylko nie mam już do tego wszystkiego siły..

 

 

 

 


możliwe , że w pewien jesienny wieczór zatęsknisz za mną.. przez twoją głowę przeminą wspólne chwile niczym film w kinie , ale wiesz.. film można odtworzyć raz jeszcze , mnie już ' raz jeszcze ' nie będzie...

 

 

 

 


Cenię sobie bardzo przyjaźń. Dziękuje za to że mam przyjaciół. Są dla mnie bardzo ważni, ale pojęcie przyjaźni dla mnie, to nie tylko szeptanie tajemnic do ucha, najskrytszych pragnień, przebywanie ze sobą, śmiechy, zabawy do białego rana, ocieranie łez .Przyjaźń dla mnie, to mówienie sobie szczerze o uczuciach nawet tych nieprzyjemnych, które mogą się zalegnąć w sercach. to czasem potrząśnięcie, wylanie kubła zimnej wody na głowę, bo przyjaciel to nie tylko "kadzenie", to troska o drugą osobę, ale nie jej zawłaszczanie. Radość ze szczęścia przyjaciela, podanie ręki w kryzysie, obecność, czasem bez pytań, dociekania. Właśnie teraz uczę się "nie dociekać", tylko być i wspierać swoją obecnością.

 

 

 

 


Ile Cię trzeba dotknąć razy żeby się człowiek poparzył? Ale tak żeby już więcej ani razu Żeby już więcej za nic Żeby już więcej nie miał odwagi No ile razy?!

 

 

 

 


W głębi duszy wiedziała, że taki stan jest normalny i wcale nie uważała, że traci rozum. Wiedziała, że pewnego dnia będzie znowu szczęśliwa, a to, co teraz czuje stanie się jedynie odległym wspomnieniem. Tylko tak trudno było uporać się ze wszystkim..

 

 

 

 

Płakała tak, jakby uchodził z niej cały ból nagromadzony w ciągu kilku ostatnich miesięcy.

 

 

 


Z ust delikatnie zlizuję resztkę Twojego smaku..

 

 

 


Zjadłeś moje uczucia na śniadanie, polałeś je obojętnością . Samotnie odchudzam się z marzeń.

 

 

 

ciężko oddychać jak rozsypuje się niebo.


 

 

 


czasami lubię wieczorem wyjść sama na spacer, pójść do parku i usiąść na ławce,udawać, że na kogoś czekam, w nadziei, że rzeczywiście przechodzić będziesz tą drogą, zatrzymasz się, usiądziesz obok i powiesz, że właśnie szukałeś tej jedynej.

 

 

 

 

 

spierdalaj, już cię nie chcę. misiu pysiu.

 

 


 



unusual-you 19/04/2010 11:44:53 [komentarzy 1] Komentuj

zapamiętaj to imię, bo zwymiotujesz przez nie wiele razy.

Kiedy odeszłam od Ciebie zaczełam jesc nawet warzywa.. najdziwniejsze ze nawet te najbardziej zielone i smierdzace juz mi nie przeszkadzaja. Wydaje mi sie ze ucze sie wszystkiego od nowa...zaakcepotwalam nawet moja krecaca sie grzywke i rozdwajajce sie paznokcie. Powoli pokocham wszystko czego nie lubiłam i nawet nie probowałam polubic.

Ja teraz po prostu CHCE.

By em.




unusual-you 18/04/2010 14:33:41 [komentarzy 3] Komentuj

prócz moich sinych oczu, bladych policzków, codziennych spazmów serca na Twój widok i mokrej poduszki... to masz rację, nic już nie ma.
wiedzieć, że są oczy w które mogę spojrzeć z ufnością, że są dłonie, których zawsze będę szukać, że jest osoba, której będę pragnąć każdego dnia i każdej nocy, z którą chcę trwać i trwać w nieskończoność.

 

 

 

 


W małym pokoju, przy blasku świec, pisała na ścianach czerwoną szminką jak bardzo go kocha.

 

 

 

 


dam Ci moje serce włożone do papierowej torebki na prezenty. możesz z nim zrobić co zechcesz. tylko pamiętaj, prezentów się nie zwraca.

 

 

 

 


czasami bywają tak bardzo złe dni, że chce się przestać istnieć przynajmniej na moment. wszystko co zrobimy wychodzi nam gorzej niż zwykle. bo przewrócimy kubek z poranną kawą zalewając notatki które robiliśmy pół nocy, bo zgubimy klucze, bo ostatni autobus właśnie nam ucieknie. bo wszystkie rzeczy, które staraliśmy się zrobić dobrze wyszły źle. tak bywają takie dni.

 

 

 

 


nie ma tutaj Ciebie...

 

 

 

 


nie umiem zapomnieć. kochałam go tak bardzo, że pozwoliłam mu odejść. nie walczyłam, bo uważam, że nie ma sensu - jeśli ktoś nie może się zdecydować sam, czego chce, to znaczy, że nie ma o co walczyć. co pozostało? kilka fajnych wspomnień, gorycz w sercu i żal, że to co było, jest już tylko w moim sercu. co najgorsze, wydaje mi się chwilami, że już nic tak pięknego mnie nie spotka. czuję się przegrana, bo nie mam mojej miłości. czasami zastanawiam się, ile czasu jeszcze zajmie mi zapomnienie. rok? dwa? i wtedy dziękuję Bogu, że żyje się tylko raz, bo więcej nie dałabym rady ...

 

 

 

 


- Wypuściłam szczęście. - Jak to wypuściłaś szczęście? - nie zdołałam go złapać bo było trochę za ciężkie. - A jak wyglądało? - Miało metr siedemdziesiąt osiem i brązowe oczy.


 

 

 

 


Szukała Go, lecz znalazła tylko pustkę, puste miejsce przy boku, ciszę w uchu, ciemność przed oczami i ból w sercu..

 

 

 

 

 

Najgorzej było wieczorami, gdy siadała na łóżku i czuła, że tak naprawdę nie ma nic.

 

 

 

 


byłam z nim dla jego brązowych zniewalających oczu, które tak na mnie patrzyły. -tylko? -nie, dla dłoni, które tak onieśmielająco dotykały. -i to wszystko? -nie, uwielbiałam jego usta, które tak delikatnie całowały. -więc, tylko dlatego? -nie. kochałam go, a on mnie. -więc czemu już z nim nie jesteś? przecież oczu mu nie wydłubali. -no nie. -dłoni też nie ucieli. -też nie. -zakneblowali mu usta? -nie. -więc co się stało? -jego miłość przeminęła.


 

 

 

 

Dopiero, gdy skona ostatni motyl w brzuchu i żadna łza nie narodzi się w oczach. Dopiero wtedy będę miała pewność, że przestałam Cię kochać.


 

 

 

 

Upijała się, żeby przypomnieć sobie moment w którym ją kochał.


 

 

 

 

a ona po prostu miała tego wszystkiego dosyć, wiesz? przestała się przejmować, zaczęła tłumić w sobie wszystkie uczucia. ból, który zadawałeś jej coraz częściej.. na początku zabijał, ale nauczyła się z nim żyć. było ciężko, owszem. może nie jest jej lepiej, ale na pewno trochę łatwiej.


 

 

 

 

Czuje się dziś taka wyprana z jakichkolwiek uczuć. Mam brak chęci do czegokolwiek. Jestem taka nie potrzebna nikomu. Nie rozumiem czemu jednego dnia rozpiera mnie energia zaś drugiego dnia bez powodu mam doła. Dziwie się tylko jak Ty to wszytko znosisz .. tą moją zmienność nastrojów.

 



unusual-you 18/04/2010 12:49:52 [komentarzy 0] Komentuj

a dzisiaj jestem nijaka.
chora stęskniona i bezgranicznie głupia.

 

 

 



Jak
ta kretynka wierzyłam w Twoje szepty.
I byłam gotowa oddać im się bez reszty - wierz mi.
Aż Twój głos nagle zniknął.
I nawet nie było mi specjalnie przykro.
A wszystko wokół nabrało nagle tempa - z początku dobrze,
bo z początku nie pękasz. Aż przy dźwiękach mijających lat za szybami,
zaczęłam zastanawiać się nad tym, co stało się z Nami.
I czemu nie zarzucasz mnie tymi planami więcej.
A głowa ciąży mi już prawie tak, jak ręce i nie wiem sama,
czy przy tym tempie, chcę przeżyć tutaj jeszcze choć jeden dzień

 

 

 



...żeby czekolada nie tuczyła,kawa nie była gorzka,papierosy
nie uzależniały,a miłość istniała.

 

 

 




Strasznie mi źle i ciężko. Ale nie mogę się poddać. Rano gdy wstaję
nakładam na twarz makijaż i ...uśmiech. Wszyscy myślą, że jest
dobrze.
I niech tak zostanie. Nie lubię martwić ludzi. Szczególnie
tych na których mi zależy. Przecież poradzę sobie sama. Jakoś..

 

 

 




Samo patrzenie na ciebie utrudnia rozstanie
Ale wiem, że znajdziesz sobie inną, i może nawet nie będziesz
za mną płakał
Zaczęło się od cudownego pocałunku, który potem stał się trucizną
Idealność związku nie sprawia, że ten trwa wiecznie
Wiesz, że cię kocham, kocham na tyle, by pozwolić ci odejść i
żyć dalej

 

 

 




tego Pana już nie ma.

 

 

 



Pamiętasz nasze dawne pragnienia?
Teraz wszystkie wspomnienia prześladują
Naszym przeznaczeniem było się rozstać
Nawet gdybyśmy bardzo się starali
Ten związek i tak by się rozleciał
Nie byliśmy sobie przeznaczeni


 

 

 



Tak już ma być zawsze: poranek, gdy nie chce się wstawać,
zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw,
niekończące się noce udręk. Już płakać nie potrafię, chyba nie
potrafię. A kochać? Gdzie podziało się moje uczucie miłości? Boże,
co ja z sobą zrobiłam...

 

 

 



Stanąć przed nimi, uśmiechnąć się i powiedzieć: "Spierdalajcie,
jestem boska".

 

 

 




Zaczęło mi brakować poczucia, że jestem najlepsza. Zaczęło mi
brakować poczucia, że potrafię. Zaczęło mi brakować poczucia,
że jest jak chcę.

 

 

 



to samo gówno, inny dzień.


 

 

 



Po jedenaste: 'Marzeń swych zabijać nie będziesz.'.

 

 

 



te bezsenne noce, kiedy w ciemnościach na wyciągnięcie dłoni
dotykam swego lęku.

 

 

 




Wiesz.. chciałabym doczekać dnia kiedy wstanę , wyjdę na ulicę i
spojrzę na Ciebie. Ale spojrzę tak inaczej. Nie tak jak teraz.
Spojrzę normalnymi oczami a nie takimi które przykrywa miłość.
Podniosę do góry rzęsy i nie poleją się łzy rozpaczy. A serce
nie będzie bić mocniej. I ręce będą mogły opanować drżenie.
Chciałabym spojrzeć nie jak zauroczona dziewczyna ale jak
zwykła Twoja koleżanka. A jeszcze bardziej chciałabym doczekać
takiego dnia kiedy zobaczę Ją i Ciebie i się uśmiechnę.
Ale nie tak sztucznie , na pokaz. Ale prawdziwie. Prawdziwy uśmiech,
bez bólu. Tak.
Chciałabym doczekać takich czasów.

 

 

 

 



świat składa się z różnych typów ludzkich,
ale bez niektórych naprawdę by się obeszło.



unusual-you 17/04/2010 14:29:43 [komentarzy 3] Komentuj

a ty wróciłeś przerażony. powiedziałeś, że boisz się
widoku wielkiej miłości, która jest w moim małym sercu.

 

 



Obydwoje się w coś bawili. Ona barwiła się w zabawę
pt: "Jesteś mi obojętny" On że to go w ogóle nie rusza...
Nie umieli odłożyć zabawek i przestać się za nimi chować,
a przecież tak na prawdę zależało. No cóż przecież nikt im
nie powiedział że zabawy są dla dzieci
a oni powinni już z nich wyrosnąć.!"

 

 

 



Miło byłoby marznąć na deszczu z Nim.
Stać bez parasola. Przemoknięte ubrania.
Włosy, przylepiające się do twarzy.
Stać tam i marznąć.
Marznąć i stać. Ona ukryłaby
twarz w jego szyi, a on opatuliłby
ją ramionami, przytulając mocniej do siebie.
Położyłby swój podbródek na jej głowie i szeptał,
że nie musi się już niczego bać..

 




od dziś,
będę wyzwolona.
będę klnąć ile popadnie.
przestanę nosić stanik.
pić będę, w zbyt niedozwolonych
ilościach. palić,
tyle, że dym nikotynowy
będzie częstszym gościem w
moich płucach niż tlen.
przestanę dbać o swoją fryzurę
podczas wiatru. będę spać w wannie.
skończę kontrolować moje wybuchy histerii.

 

 

 




szła przez miasto w
zwiewnej sukience, balerinach
i rozpusczonych włosach,
które o sekunde wiatr szarpał
to w prawo, to w lewo.. szła
z słuchawkami w uszach powtarzając
sobie w myślach ' nie będę o nim myśleć..
koniec .. ' ... po czym zobaczyła jego obraz przed jej postacią..
popatrzyła mu w głęboko w oczy. Po kilku sekundach
głośno powtórzyła :' nie będę o nim myśleć.. koniec.. '
zaraz potem odeszła w bezsilności z towarzyszącym jej zapachem
najładniejszych perfum jakie on posiadał.


 

 



Poczuła nagle, jak bardzo go kocha. Może zawsze go kochała.?
Możliwe. Nie mogła mówić ale pragnęła, żeby ją pocałował.
Chciała żeby wyciągnął rękę i przytulił ją. Usta, szyje,
policzki. Czekała. Jej skóra tęskniła.

 

 

 



przecież jest między nami tyle fajnych rzeczy..
kurwa co sie z nimi stalo?

 



Bo dziś jestem zwyczajną dziewczyną,
bez pomalowanych rzęs, bez ułożonych włosów z
lodowatymi rękami i mokrymi oczami..


 



Jak on by to nazwał? Urażona duma.
Zranione ambicje. Skrzywdzona godność.
Splamiony honor. Jak nazwała by to ona? Złamane serce.

 

 

 



nie dotyczą mnie już wschody i zachody.
nawet świt mych oczu nie cieszy.

 

 

 




resztki Twojej bezsensownej miłości,
osiadają mi na rzęsach, dlatego tak trudno jest mi zapomnieć.

 

 

 

 

 

Zaśnieżonym parkiem wracałam do przeszłości, potykając się o teraźniejszość, lądowałam w ramionach przyszłości. Zbyt dużo myśli, by je spisać. .

 

 




Pluszowy miś, to twój konkurent. Macie wiele wspólnego: Obaj jesteście do ściskania, do gniecenia, do serca, do targania. Tylko, że miś jest zawsze przy mnie. 1:0 dla misia.

 

 




Tej nocy prawie byłam martwa, a Ty zapytałeś mnie, czy chce Ci coś powiedzieć. I wierz mi, ze chciałam. Chciałam Ci powiedzieć całą prawdę. Że umieram bez Ciebie, że już nie potrafię dłużej widywać Cię dwa razy w miesiącu i czuję, że odkąd Cię poznałam, nie myślałam jeszcze o niczym innym niż o Tobie. Ale wiesz jak to jest, gdy tak bardzo chcesz komuś coś powiedzieć i czujesz, że nagle nie umiesz mówić? Stoisz w bezruchu, masz ściśnięte gardło i wszystkie słowa mieszają się ze sobą. Ale nie martw się, gdy tylko oswoję się z myślą, że nie znikniesz nagle z mojego życia, tak w pięć sekund, to obiecuje, ze powiem Ci to wszystko. Opowiem, jak bardzo tęskniłam, o tych nocach, kiedy nie spałam, by o Tobie myśleć i jak nie odrywałam oczu od telefonu czekając kiedy napiszesz.

 

 

 



niebieska pidżama z żyrafą.. niebieskie łóżko.. .. różowa poduszka od nich.. ukochany miś,ulubiona muza, którą przywraca wspomnienia.. obok łóżka pusta już butelka wina takiego jak lubi ... rozpoczęta paczka ulubionych żelek haribo...rozmazany makijaż.. tak jej najwygodniej! i tak żyje... nie licząc godzin i dni... klnąc na wszystko. I bezmyślnie powtarzając, dlaczego to wszystko spotyka właśnie ją.



unusual-you 16/04/2010 10:01:06 [komentarzy 0] Komentuj

to czasem trwa. to może nawet bardzo długo trwać - zanim się wszystko ułoży.




Ty też jesteś taka jak ja - taka jak nikt.
Strong cigarettes and chocolate milk.
Rozlany drink..Twój styl.
Sexy girl.


 



“Straciłeś na mnie tyle czasu, że przez chwilę poczułam się ważna.”

 



“Jak mam patrzeć w przyszłość, skoro Ty miałeś być moim jutrem?”

 




“Licząc godziny zanim zobaczę twoją twarz, marzę żebyś mógł uświadomić sobie te słowa, które chcę ci powiedzieć”

 



-Ciii... Słyszysz?
-Co?
-Zgniatane marzenia, topiącą się nadzieję i umierającą miłość.

 



"Szukam kogoś, do kogo mogłabym zadzwonić.
Szukam tego jedynego, któremu mogę dać cały mój świat.
Będę szukała kogoś kto by powiedział, że mnie kocha.
Kogoś kto byłby przy mnie."




Postanowiłam sobie, ze już nigdy więcej. Nigdy więcej
zerknięć w jego stronę. Nigdy więcej odwzajemnienia jego uśmiechu.
Nigdy więcej dania mu do zrozumienia, że cokolwiek czuje.
Nigdy więcej czekania na jego słowa. Nigdy więcej słuchania ich.
Trwałam w tym przez całe samotne pół dnia. Aż do momentu
wejścia tam. Aż do momentu, gdy poczułam zapach jego koszuli.
Moje postanowienia zaczęły maleć, kruszyć się, topnieć,
a ja w końcu zupełnie z nich odarta,
wiedziałam, że zbliża się kolejny przypływ bezsilności
wobec niego. Moja kolejna porażka i powód do bólu.


 



Już nie ma ciemnej oprawy oczu, nie pachnie wanilią,
nie stara się wyglądać perfekcyjnie. Nie musi.

 

 

 

-Kochasz mnie?
Odpowiedziała mi cisza.

 

 



Ja już nie tęsknię za Tobą. Brakuje mi czegoś, ale nie potrafię powiedzieć czego. Wiem, że za czymś mocno tęsknię,
ale dziś uświadomiłam sobie, że jesteś mi coraz bardziej obojętny. Stop. Nie! Nie obojętny. Nigdy nie będziesz mi obojętny.
Ja po prostu przestaję Cię kochać..


 



czuję wewnętrzną, głęboką
i przytłaczającą niechęć wobec
wszystkiego.

 



nigdy nie czułam że mi przykro. nie jestem smutna widząc Cię jak odchodzisz jesteśmy ludzkimi kształtami
wypalonymi na betonowych ścianach. dziś słońce już nie świeci.

 




musiał odejść, choć nie wyobrażał sobie życia bez niej. wiedział,
że odchodząc dzisiaj może już nigdy więcej nie znaleźć klucza do jej serca. cierpiał, bo po raz kolejny los udowodnił mu,
jak kruche bywa szczęście. pocałował ją w policzek, wdychając może już po raz ostatni zapach jej ciała .




Najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu z wszystkiego. Śmiejesz się coraz ciszej,
aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. Twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości,
czymś nakładanym jak makijaż.




Dorastając uczymy się, że nawet ta jedyna osoba, po której byś się nie spodziewał nigdy, że cię zdołuje,
prawdopodobnie zrobi to. Będziesz miał złamane serce, prawdopodobnie więcej niż jeden raz i silniej za każdym razem.
Będziesz także łamał serca, więc pamiętaj jak się czułeś, gdy twoje było złamane.
Będziesz walczył z najlepszym przyjacielem. Będziesz oskarżał nową miłość o rzeczy, które zrobiła poprzednia.
Będziesz płakał, bo czas ucieka za szybko i być może stracisz kogoś, kogo kochasz.
Więc rób za dużo zdjęć, śmiej się za często i kochaj jakbyś nigdy nie był skrzywdzony,
ponieważ każde 60 sekund, które spędzasz smutny, to minuta radości, której nigdy nie odzyskasz.





unusual-you 15/04/2010 10:09:12 [komentarzy 1] Komentuj

Olśnienia o 5 nad ranem, co zaglądają pod powieki i dają w ryj.

 

 

 




no i mam kaca po tej toksycznej miłości i jeszcze czkawkę - odbija się Twoim imieniem,
a w mojej małej czerwonej lodówce nie ma piwa.


 

 

 

dwie różne definicje miłości.
moja i Twoja.

 

 

 



napij się, napierdol i odpłyń ze mną.






a kiedy mówisz do mnie, słońce..

 

 



Pewnego dnia źle się poczułam. Poszłam do lekarza. Zbadał mnie i powiedział - To nic poważnego! Przepisał lekarstwa. Powędrowałam do apteki. Tam usłyszałam, że recepta jest nie do zrealizowania. Nie rozumiałam. Usiadłam i spokojnie przeczytałam jej treść. "Jego uśmiech - 3 razy dziennie Pocałunki - do utraty tchu Otulić - Jego ramieniem się proszę Kocham Cię - Usłyszeć te słowa, chociaż jeszcze raz z jego ust" Farmaceutka miała rację - nie do zrealizowania...

 

 

 

Są tacy, którzy uciekają od cierpienia miłości.
Kochali, zawiedli się i nie chcą już nikogo kochać,
nikomu służyć, nikomu pomagać. Taka samotność jest straszna,
bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od samego życia.
Zamyka się w sobie.

 

 

 

 

 

Boże widzisz i nie grzmisz, spuść nogi i kopnij kogo trzeba...

 

 

 



Nikt nie ma na własność wschodu słońca, który zachwycił nas pewnego wieczoru. Tak samo jak nikt nie może mieć na własność pochmurnego popołudnia i deszczy dzwoniącego o szyby, ani też magicznej chwili, gdy fala morska rozbija się o skały. Nikt nie może mieć na własność tego, co na Ziemi najpiękniejsze, ale każdy może to poznać i pokochać.


 

 

 



Czasami nad ranem, ciągle jeszcze pijana, budziłam się, drżąc z zimna, i musiałam pójść do łazienki. Wracając, widziałam swoje odbicie w lustrze. Policzki poorane ciemnymi strużkami resztek po makijażu. Czerwone plamy zaschniętego wina, rozlanego na moje piersi, gdy ręce trzęsły mi się od łkania lub gdy byłam już tak pijana, że rozlewałam wino, podnosząc kieliszek do ust. Włosy przyklejone do czoła i szyi. I gdy widziałam to odbicie w lustrze, dostawałam ataku nienawiści i pogardy do siebie, do Niego, do nas ...

 

 




a największą jej wadą było to, że przeogromnie tęskniła.
myślała o nim nieustannie. to weszło jej w nawyk.
najgorsze było jednak to, że chciała się tego oduczyć,
natomiast nie wiedziała jak.


 

 



Chciała rozmawiać.. Ale kiedy On do niej mówił,
to miała wrażenie, jakby sama mówiła..
Te słowa były zwierciadłem, do którego
się zbliżała z podniecającym lękiem, aż
dotykali się koniuszkami nosów, aż plątały
im się rzęsy.. Jak dwa portrety jednej osoby
zawieszone na przeciw siebie - tacy byli..

 

 

 



i nie liczy się to co ja czuję, ważne, że się
swietnie bawiłeś..

 

 

 



Wstanę.
Zrobię ulubioną herbatę.
Popatrzę przez okno.
Chmury będą leniwie płynąć po niebie.
Zapatrzę się na resztę dnia. Wiem, że w którymś momencie Ty tez spojrzysz w niebo. To samo płynące niebo.

 

 

 



Niszczył mnie tak, jak robiłaby to anoreksja.
Przez niego nie mogłam jeść. Cały czas miałam ściśnięty
żołądek na myśl o jego dotyku.



unusual-you 14/04/2010 11:04:58 [komentarzy 4] Komentuj

" Można co dzień rano budzić się samotnie
Wypatrywać kogoś w zakurzonym oknie
Można zmienić swoje życie, można zagrać
Można wszystko oddać, ale można zgarniać
Można się wykończyć od nadmiaru szczęścia
Można nie móc zacząć ale też nie umieć przestać..."

 

 

 

 



ucichła we mnie ta mała dziewczynka,
która wszystko brała sobie do serca.

 

 

 



Kocham się w alkoholu, bo dzięki niemu się śmieje. Sprawia,
ze patrze na świat w inny sposób - nawet nie wydaje mi się taki smutny.
Czasem nawet zapominam, ze byleś, innym razem całując usta kogoś innego
jestem niemalże przekonana, ze należą do Ciebie. A następnego dnia, po
namiętniej nocy z alkoholem, czuje się tak cholernie źle, ze nie jestem
w stanie myśleć o Tobie. Poza tym alkohol odwzajemnia moja miłość.
'Nienawidzę. Nienawidzę okazywać emocji, szczególnie tych negatywnych.
Wiem jak to działa na moje najbliższe otoczenie.Wolę się zamknąć w
sobie jak konserwa i dusić to wszystko. Dusić i zjadać siebie od środka,
przynajmniej tak jest łatwiej, kiedy wszyscy myślą,
że skoro jestem uśmiechnięta to znaczy, że wszystko się układa.
Mam czasami taką dziwną chęć wyjść z domu i już nie wrócić.
Nie zastanawiać się. Po prostu nie myśleć, czy ktoś będzie się martwić,
czy będzie tęsknić i czy w ogóle zauważy moją nieobecność.

 

 

 



nie życzę wam źle, ale bym was kurwy powystrzelała.

 

 

 



Jak możesz pożegnać się z kimś,
bez kogo nie wyobrażasz sobie życia? - Nie pożegnałam się.
Nic nie powiedziałam. Po prostu odeszłam.

 

 

 

 



siedząc na krawężniku
ciemnej ulicy
rozjaśnionej bladymi
płomykami szarego słońca...
myślała, o tym światełku...
o tym szczęściu w życiu.
wyciągnęła z kieszeni
znalezionego po drodze,
starego miedziaka...
popatrzyła i pomyślała...
'głupia jesteś! co to za wróżby?!'
bez chwili namysłu... rzuciła.
moneta wirowała w górze.
reszka: tak.
orzeł: nie.
miedziaku, stary miedziaku...
na miłość nigdy nie jest
ani za wcześnie, ani za późno...
zamknęła oczy...
po chwili zaczął padać deszcz...
w powietrzu zaczął się unosić zapach świeżo skoszonej trawy.
'cicho! nic nie mów, bo...
...bo wszystko zepsujesz!
potańcz z wiatrem...

 

 

 

 


'Była zmęczona wtulaniem się w poduszki, sięganiem po koc,
kiedy pragnęła ciepła i przeżywaniem romantycznych chwil
wyłącznie w snach. Nużyło ją oczekiwanie na koniec każdego dnia,
żeby mogła obudzić się następnego poranka, z nadzieją,
że ten dzień będzie lepszy, milszy, lżejszy, chociaż nigdy nie był.'

 

 

 

 


Jeżeli nerwica ma polegać na tym, że człowiek pragnie dwóch, zupełnie sprzecznych
ze sobą rzeczy naraz, to owszem, w takim razie jestem wariatką! Wiem, że przez całe
życie będę się miotała pomiędzy różnymi, wykluczającymi się nawzajem pragnieniami

 

 

 

 

 


Wszystko, wszystko mi przeszkadza, cały świat mnie uwiera
i gniecie. Szkoła, dom i ten wieczny syf — ucz się, wracaj do
domu, bądź grzeczną dziewczynką, sprzątaj, słuchaj, milcz.

 

 

 




Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi tajemnicami i wewnętrznym głosem,
którym żegnamy lub przeklinamy mijający dzień.

 

 

 

 


Tak bardzo chciała się na Nim zemścić. Za te wszystkie małe i duże
kłamstewka szeptane do ucha. Za samotne poranki bez Niego. Za raniące,
obojętne spojrzenie, które codziennie czuła na swym ciele niczym zimny szron.
Za to, że Mu nie zależy. Za to, że zostawił Ją niczym małe dziecko porzucające
znudzoną zabawkę. Za Jego cholerny egoizm.
Chciała się zemścić, lecz nie umiała.
Bo mścić się na osobie, którą się kocha, to jak wbijać szpilki we własne serce.

 

 

 

 



"Wiem, co się dzieje, Rosie. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką i
potrafię dostrzec smutek w Twoich oczach. Wiem, że Greg nie wyjechał
do pracy na weekend. Nigdy nie potrafiłaś mnie okłamać, zawsze byłaś
kiepska w te klocki. Twoje oczy zawsze Cię zdradzają. Nie udawaj, że wszystko jest
dobrze, ponieważ widzę, że nie jest. Greg jest egoistą, który nie ma najmniejszego pojęcia,
jakim jest szczęściarzem. Nie mogę na to patrzeć.
Jest najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem, Rosie, bo ma Ciebie.
Nie zasługuje na to, natomiast Ty zasługujesz na dużo więcej - na kogoś,
kto będzie Cię kochał w każdej sekundzie Twojego życia, kto będzie myślał o Tobie nieustannie,
zastanawiając się, co w tej chwili robisz, gdzie jesteś, z kim jesteś i czy czujesz się dobrze.
Potrzebujesz kogoś, kto pomoże Ci spełnić marzenia i kto ochroni Cię przed tym, czego się obawiasz.
Powinnaś mieć u swego boku kogoś, kto będzie traktował Cię z szacunkiem i kochał w Tobie wszystko,
a zwłaszcza Twoje wady. Zasługujesz na życie z kimś, kto sprawi, że poczujesz się szczęśliwa, tak
szczęśliwa, że wyrosną Ci skrzydła. Z kimś, kto powinien już dawno wykorzystać szansę bycia z Tobą,
a zamiast tego się przestraszył i nawet nie spróbował."

 

 

 


pojebane przez popierdolone.

 

 

 



Tego wieczoru była smutna, w oczach miała łzy,
chociaż wcale nie płakała.Nawet światło wydawało jej się być szare.
żadna muzyka, żaden film ani przyjaciel nie był jej w stanie pomóc.

 

 

 

 


jak nie wiesz co zrobić, to zapytaj Boga. podobno kiedyś odpowiada.



unusual-you 10/04/2010 12:13:57 [komentarzy 0] Komentuj

uprzejmie Cie pierdole.

 

 

 

 


Odeszła z opuszczoną głową, jak maleńkie dziecko skarcone przez rodzica. W oczach łzy wielkości ziarenek grochu zasłaniały jej widoczność. Co rusz wpadała na drzewa wyrastające nagle z podziemi. Mimo minusowej temperatury nie czuła zimna... Bo on... On pokochał kogoś innego..



 

 

 


Gdybym wtedy nie zamknęła oczu, może nie poczułabym jego ust na swojej szyi i policzkach, a teraz dziwnego uczucia, które mnie przepełnia po jego odejściu
Nie umiem kłamać. Przecież wiesz. Więc powiedz czemu nie wyczułeś tego, gdy mówiłam ' Masz juz kogoś? Rozumiem. Bądź szczęśliwy.








I wczoraj . Wyszłam zaśnieżoną ulicą na spacer po parku . Delikatne płatki śniegu spadały na moje długie ciemne włosy . Kochałeś je . Patrzyłam na światełka które migotały cudnym blaskiem, miały kolor moich oczu które tak wielbiłeś. Idąc dalej poczułam chłód. Moje ręce zmarzły , Ty nigdy nie pozwoliłbyś na to . Ty założyłbyś mi czapkę . Spojrzał w me oczy i trzymając mnie za ręce powiedział że świat mógłby się teraz skończyć bo Twoje życie jest w moich oczach.









Zajmuję się nałogową tęsknotą za kimś na kim na prawdę mi zależy,
pogrążaniem się w myślach dlaczego jest jak jest,
marzeniem o tym jak pragnę aby było...









Nigdy nie jesteś wystarczająco dobra, wystarczająco cudowna, wystarczająco wystarczająca. Zawsze znajdzie się jakaś zdzira, która będzie lepsza od Ciebie

 

 

 

 


to właśnie kocham w nas, że zawsze jest dobrze. nawet jeśli nie jest, to i tak jest<3



 

 



Wystarczy,że zamknę oczy,a od razu cię widzę. Przestaję oddychać,aby poczuć twój zapach. Staję twarzą do wiatru,aby domyślić się twojego oddechu... Świadomość,że gdzieś jesteś na tej ziemi,będzie w moim piekle moim malutkim kącikiem raju.

 

 






Złamać wszelkie zasady. Robić coś, co by do głowy wcześniej nie przyszło. Smakować życie. Mieć głęboko w dupie opinię chorej publiczności naszego życia.

 

 






decydując się na znajomość z Tobą nie sądziłam , że zaangażuję się w nią tak absolutnie i bezwarunkowo . że narodzi się we mnie coś znacznie silniejszego , niż oczekiwałam po tym związku . że stanie się to , czego się bałam i zapewne boję się nadal . dałeś mi odczuć tyle ciepła i tyle zrozumienia , ile nie dał mi w życiu nikt . bo nikt , kogo los postawił na mojej drodze , nie umiał mnie pojąć , nie potrafił mnie zrozumieć . każdy chciał mnie zmieniać , dostosowywać do subiektywnie postrzeganej przez siebie utrwalonej formuły zachowań i posunięć . ty jeden nie próbowałeś . chciałeś mnie taką , jaką jestem , z całą moją złożonością , nieprzewidywalnością ; trudną i krytyczną . z wszystkimi moimi wadami'


 






A w oczach miał takie coś czego nie da określić się słowem. Coś co znaczyło dla Niej więcej niż ciepła gwieździsta noc i słoik nutelli na własność...


 

 

 

 


Twoje ręce wokół moich bioder. Twoja twarz na mojej piersi. Czuję ciepło Twego oddechu, kiedy mówisz do mnie. Twoja rozpalona skóra parzy mnie przez cieniutki materiał nocnej koszuli. Moje ciało drży. Nie powinno, bo Ty nie możesz się dowiedzieć jak strasznie za Tobą tęsknię..

 

 

 

 



a ja co dzień katuję swoje włosy prostownicą, duszę oczy pod wielką ilością mascary, łamię sobie nogi na szpilkach i palę ohydne slimy. samookaleczenie czy miłość?



 

 

 



Kiedy to wkoncu sie skonczy... ta niepewnosc czy warto poswiecac cała siebie.

 

 

 



Mija trzeci dzien od wypowiedzianych przez Ciebie obietnic i świat znowu stracił barwy.
Padły te słowa które sciskaja czasem serce.
Szumia w głowie jeszcze przez pare godzin,
przypominaja sie przed kazdym zasnieciem.
Czemu to robisz?
Wszystkiego nie zniose...
choc bardzo sie staram...




unusual-you 9/04/2010 13:00:12 [komentarzy 0] Komentuj

Dzień dobry, jestem żałosna.

 

 

 

 

 

Tak bardzo chciałbym aby ktoś mnie docenił, nic więcej. Docenił to co robię, kim jestem, kim nie będę. Chciałbym z kimś normalnie porozmawiać, bo zagubiłem się w dzisiejszym świecie absurdu.




 

 

 

 

gdyby nie nadzieja, że prawdziwi mężczyźni rzeczywiście istnieją, po prostu kupiłabym sobie dobry wibrator. Bo nie interesuje mnie facet, który od tego urządzenia różni się tylko tym, że potrafi przystrzyc trawnik. Trawnik to ja mogę sobie przystrzyc sama.

 

 

 





Wznieśmy toast! Za życie, które potrafi pieprzyć się jak najlepsza dziwka! ;/




 

 

 

Świat jest pełen chętnych suk. Najważniejsze są buty. Buty i paznokcie. Nie zdajesz sobie nawet sprawy z tego, że dziewczyna, którą dopiero co spotkałeś i z którą zamieniłeś kilka pierwszych zdań, potrafi już powiedzieć wszystko o twoich butach i dłoniach. Potrafi również stwierdzić, czy jej się podobają, czy nie. A jeśli jej się podobają być może rozważy twoją kandydaturę na spędzenie najbliższej nocy.


 

 





Była jak samotny, roześmiany anioł, unoszący się nad powierzchnią ziemi, zachwycony, że może latać, a jednocześnie cierpiący na samotność



 

 





Pieprz ich. Kompletnie. Nie potrzebujesz ich. Jesteś najfajniejszą laską na tej półkuli. Pieprz ich. Pieprz ich. Pieprz ich. Poważnie. Nie możesz pozwolić, żeby takie dupki rządziły twoim życiem.


 

 





mam do Ciebie słabość i nic na to nie poradzę . jak mała dziewczynka, usiłująca za wszelką cenę zrozumieć i zmienić świat.


 

 

 

 

Jestem bulimiczką. Ciągle jem tą miłość. I ciągle po niej rzygam.


 






W szufladach starego biurka zamknęła motyle latające w brzuchu, Twój zapamiętany zapach i smak,wszystkie swoje obawy i lęki, pojedyncze nuty nadziei, grube pamiętniki wyobraźni i snów, resztki cierpliwości, ogrom ciekawości, codzienne uśmiechy w szarej codzienności. Ty otworzyłeś to wszystko naraz. Złożyłeś w jedną całość. Oprawiłeś cieniutką nicią przyjaźni. Zaryzykujesz dodanie ramy miłości upodobniającej Cię do Twojego obrazu w jej głowie?



 




Ona w deszczu tańczyła boso On dla niej przynosił stokrotki.






Łatwo jest być grzeczną dziewczynką... Taką, która każdego pocieszy. Możesz się nawet do niej przytulić, jej nie zrobi to różnicy. I nawet możesz jej złamać serce. A ona będzie płakać...cichutko, tak żeby nikomu nie przeszkadzać. Sztuką jest być zimną suką. Taką, która zmiażdży Cię spojrzeniem. Ja nią niestety nie jestem. Jestem sobą, tą grzeczną dziewczynką, która oddała Ci serce. A Ty? Jak zwykle zrobisz z nim co chcesz. Pokochasz-dam Ci niebo. Wyrzucisz.. odejdę znowu płacząc.


 

 




uwierz, nie wszystkie ładne mają w sobie coś z kurew.


 

 




wódko, myśli me zalej.



 




usiadła na fotelu i zaczęła płakać, objąwszy kolana rękoma, które uprzednio podkuliła pod brodę. tak bardzo nienawidziła siebie za to, co do niego czuła. nie powinna była. on nigdy nie należał do niej, nawet nie dał jej tego do zrozumienia, aby mogła wyciągać takie, a nie inne wnioski. oczarował ją sobą i to wystarczyło, aby straciła dla niego głowę. gdy był smutny, ona również czuła się źle. z kolei gdy miał lepsze dni, jej nastrój równie szybko się poprawiał. była gotowa zrobić dla niego wszystko... serce zakuło ją mocniej i pochyliła się do przodu, aby złapać głębszy oddech. wyprostowawszy się zapaliła papierosa i zaciągnęła się, niemal zachłannie. to przez niego się uzależniła. i choćby pragnęła tego ze wszystkich sił, palić nie przestanie. to od niego dostała, jego ulubionego, pierwszego papierosa, który wpędził ją w nałóg. to on kupił jej pierwszą paczkę, i to jego ulubionego papierosa, trzymała teraz w ustach.




unusual-you 8/04/2010 12:59:19 [komentarzy 0] Komentuj

Kieliszek w dłoń. Tym razem wypiję za wszystkie chwile, kiedy byłeś mi tak na prawdę potrzebny, a nigdy nie było Cię przy mnie. Do dna!

 

 

 

 



Przyzywaja mnie. Co dzień budzę się w większym nieładzie. W męczącej tęsknocie. Coraz gwałtowniejszej niechęci do przebycia kolejnego dnia. Rozbitego na miliony slów, bezsensowny trud. Dlaczego nie potrafimy kochać?Tam, gdzie kończy sie ból, jest juz tylko łagodny bezkres.Moja miłość to dla Ciebie tandetna zabawka,którą już dawno wyrzuciłeś do kosza, bo natrętnie psuła Twój idealny świat. Chociaż należy kochać rzeczywistość, nie urojenia to tylko raz udało mi się przestać myśleć i całowałam Cie samym tylko pocałunkiem.

 

 

 

 



no baw się, baw się mną. mam rączki, nóżki, paluszki. więc pociągnij za rączki. wyrwij mi nóżki. no baw się.! powiedz laleczce sto swoich kłamstw. powiedz, że piękna. powiedz, że usta miodu pełne. no baw się. baw się. baw... i wmów jej. tak żeby myślała, że Ty choć trochę. do niej 'coś'. i powiedz jej, żeby łudziła się, że zapragniesz jej. A potem milcz. milcz.! jak plastikowy Ken z wystawy...

 

 

 

 



I trzeba być wielkim przyjacielem i mocnym przyjacielem, żeby przyjść i przesiedzieć z kimś całe popołudnie tylko po to,
żeby nie czuł się samotny. Odłożyć swoje ważne sprawy i całe popołudnie poświęcić na trzymanie kogoś za rękę.

 

 

 

 



404 Not Found . No love. No You.

 

 

 

 

 

Przepraszam tych, co powinnam... za to,że jestem taka trudna... za niewypowiedziane myśli... za zbyt skomplikowane słowa... że mówię 'odejdź.!' myśląc 'zostań'... Za chwile milczenia i brak znaków życia... Za to, że zamykam się w sobie, gdy tego nie chcę... Za to, że czasem nie potrafię spojrzeć Ci w oczy... Za to, że nie chcę, nie umiem i nie zamierzam się zmieniać.

 

 

 

 

 

''Mam trampki, umysł, krople atramentu na ustach, ironię w kieszeni, gadulstwo przyszyte w formie guzika, skradziony kawałek tęczy w torbie, moją muzykę w uszach i tak obładowana idę tą asfaltową drogą.''


 

 

 

 


-nie pisz tak do mnie ...
- jak?
- tak jakby mogło coś między nami być ..

 

 

 

 

 



' -Dlaczego zawsze się uśmiechasz jak jesteś smutna? `Bo nauczyłam się śmiać, kiedy chce mi się płakać.. - Ale czasami trzeba się wypłakać. Nie można wszystkiego trzymać w sobie. Ale tak jest łatwiej.. -Łatwiej?! Przynajmniej nikt nie zadaje zbędnych pytań.. Nikt nie wie o co chodzi - Twoje oczy i tak wszystko pokazują.. `Ale mało kto potrafi zauważyć, że coś jest nie tak..' Teraz przestałam się uśmiechać. I wiesz co? Wcale nie jest łatwiej. Bo łzy mi nie pomagają. I już nie jestem `wiecznie uśmiechniętą` tylko coraz częściej 'wiecznie smutną'. Nauczyłeś mnie na nowo jak płakać... ale nie pokazałeś mi, jak sobie z tym radzić..'

 

 

 

 

 



Spotkałem dzisiaj prześliczną dziewczynę. Tylko... - Tylko co ? - Mimo tego, że jej usta się uśmiechały... miała najsmutniejsze oczy świata.

 

 

 

 

 

 


Kilka spojrzeń, garstka pocałunków i szczypta dotyków - nic wielkiego - a jednak pozwoliłeś mi czuć przez chwilę, że nic więcej mi nie potrzeba..

 

 

 

 

 

Gdybyś przypadkiem kiedyś pomyślał o mnie powiedz mi o tym.
Nie obawiaj się nie narobisz mi nadziei.

 

 

 

 

 

 

rzeczywiście nie ma rzeczy niemożliwych.
z Tobą mogę zrobić wszystko.

 

 

 

 

 

Zrób mu to samo co On zrobił Tobie - rozkochaj go w sobie...
A potem zachowaj się jak suka;
powiedz mu że to były tylko żarty.

 

 

 

 



w jego oczach było coś, czego ona nigdy nie mogła pojąć.




unusual-you 7/04/2010 11:04:31 [komentarzy 0] Komentuj

-a po co Ci ten szyberdach?
-będe zabierał dupe w romantyczne miejsce
-dupe..?swietne polaczenie.... :)

 

 

 

 

Miając Cię obracam się pod dobrym kątem, żebyś widział lepszy profil mojej twarzy,
uśmiecham się do przyjaciółki swoim najlepszym uśmiechem, poprawiam włosy i śmieję się perliście.
A gdy na mnie patrzysz odwracam się niby zaskoczona i szepcę zawstydzona "cześć"
zastanawiając się czy tym razem zwróciłam Twoją uwagę.

 

 

 

 



-Twoje oczy sa niesamowie..wiec nie patrz tak na mnie
-dlaczego?
-bo sie zakocham i będe pozniej cierpiał.


 

 

 

 


Nie rozumiem Cię, Boże. Aż taki jesteś zajęty, że wokół mnie nic nie ratujesz,
a wszystko się pieprzy?

 

 

 

 



A tak przy okazji, ubóstwiam Cię w przerażający i niebezpieczny sposób.

 

 

 



Dla niej wszystkie dni były jednakowe. A wszystkie dni są takie same wtedy, kiedy ludzie przestają dostrzegać to wszystko, czym obdarowuje ich los, podczas gdy słońce wędruje po niebie

 

 

 

 

 

Nie przyzwyczajaj się do mnie . Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się ruszam, jak ubieram, jak pachnę . Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w zwyczaju uciekać.

 

 

 

 



Chcialabym byc twoja ulubiona dziewczyna, chcialabym bys myslal,ze jestem powodem dla ktorego zyjesz tutaj na tym swiecie i chcialabym aby moj usmiech byl twoim ulubionym rodzajem usmiechu, a sposob w jaki sie ubieram, najbardziej ci sie podobal chcialabym, abys mnie nie pojmowal, a jednak wiedzial doskonale, jaka jestem chcialabym, bys trzymal mnie za reke kiedy jestem zdenerowowana i zla i chcialabym, abys zawsze pamietal jak wygladalam, kiedy pierwszy raz cie ujrzalam ale przede wszystkim chcialabym, abys mnie kochal abys mnie potrzebowal i abys wiedzial, ze kiedy mowie, ze chce 2 kostki cukru, tak naprawde mam na mysli- 3 i chce, abys beze mnie czul sie niekompletny i zeby beze mnie twoje serce bylo zlamane i abys beze mnie spedzil wszystkie noce bezsennie abys beze mnie nie mogl jesc i zeby mysl o mnie byla ostatnia mysla przed twoim snem poniewaz, tak naprawde jestes najlepsza rzecza w zyciu, jaka mi sie przytrafila...

 

 

 

 


- Puk, puk
- Kto tam?
- Miłość.
- Wypierdalaj!


 

 

 

 


niesforna księżniczka dumnie krocząca przez świat. Pyskata, bezczelna, mająca dużo wad.

 

 

 

 


przepraszam?
gdzie mogę złożyć reklamację na zjebane życie?

 

 

 

 



nadam sobie prawo do palenia papierosów i używania wulgaryzmów, pewności siebie ponad normę i nie noszenia stanika. będę się chwalić swoimi majtkami i zdzierać obcasy na nierównych chodnikach. jeśli najdzie mnie ochota, nie dopnę ostatniego guzika w tak skąpej bluzce i upiję się do cna. nie pogardzę też głośnymi napadami histerii i piciem wina w piaskownicy o piątej piętnaście nad ranem

 

 

 

 

 



Wszyscy mają mambę, lecz nie ja, nie należę do drużyny Actimela, nie posiadam 3 letniej gwarancji, ani gwarancji zwrotu kosztów, nie dodaje skrzydeł, nie znam Goździkowej, ze mną Ci się nie upiecze, nie zapewniam uczucia komfortu, dzięki mnie nie dostaniesz zniżki w Trollu, minuta rozmowy ze mną nie kosztuje 5 gr, nie wygładzam ani nie redukuje zmarszczek, mam więcej niż 2 kalorie, nie jestem owocem Jogobelli, przed użyciem nie wymagam zapoznania się z ulotką, ani skontaktowania się z lekarzem lub farmaceutą, to ja nie mam szans z pragnieniem, nie trafiam silnie w ból, nie mam pomysłu na obiad, nie posiadam napisu pod nakrętką, ani kolorowanki pod etykietką, nie pochodzę z pierwszego tłoczenia, wciąż nie wiem skąd bierze się Chocapic, nie wiem też dlaczego Cini Minis jest takie cynamonowe, nie rozpływam się w dłoni, ani w ustach, poza tym nie brałam udziału w "Tańcu z Gwiazdami"... aha jeszcze jedno nie znajdziesz mnie w co piątej Kinder niespodziance....

 

 

 

 



Jesteś taki elo, że aż joł.

 

 

 

 


Wypijmy kieliszek tak bez okazji.Wylejmy łzy tak bez powodu.Roztańczmy świat dla zabawy.Zakochajmy się dla...nudy.



unusual-you 6/04/2010 18:25:36 [komentarzy 0] Komentuj

wygląda tak przystojnie,że aż mózg staje.

 

 

 

 


i wciąż czekam na ten dzień,
gdy wstanę zobaczę za oknem słońce i wiadomość od Ciebie,
jak bardzo tęsknisz , kochasz i potrzebujesz.

 

 

 

 


siedzimy. traktujesz mnie jak przyjaciółkę, bo przecież cały czas jesteś przekonany, że nie czuję nic więcej. patrzysz na mnie. uśmiechasz się, a ja odwzajemniam z podwójną siłą i myślę, co bym w tej chwili zrobiła, gdybyśmy byli razem.

 

 

 

 

 

Będziemy się mijać jeszcze jakiś czas.
Dziwnie pospieszać wzrok, żeby się odwrócił,
przywoływać pogardliwe myśli,
upadłe słowa.

 


Wiesz, może powinniśmy dać mu szansę. Ja myślę,
że pod tymi wszystkimi jego "kurwa" i "pierdolić"
kryje się bardzo wrażliwa dusza, która rozpaczliwie pragnie akceptacji.

 

 

 

 


w udawaniu , że siebie nie widzimy , jesteśmy mistrzami ..

 

 

 

 


Spytałeś czemu jestem smutna. Odpowiedziałam prosto, że mam złamane serce. Pocieszałeś, rozweselałeś, szkoda tylko, że nie zapytałeś przez kogo.

 

 

 


chciała tylko się przytulić. nie miała ochoty na wielkie uczucie, nie chciała słyszeć kłamliwego 'kocham',
bo już dawno przestała wierzyć facetom. chciała się tylko najzwyczajniej w świecie przytulić.

 

 

 

 

We wszystkich niemal językach świata istnieje przysłowie: "Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal".
Twierdzę, że nie ma nic bardziej fałszywego. Im bardziej oczy nie widzą, tym bardziej sercu żal - tych uczuć,
które staramy się w sobie stłumić, o których chcemy zapomnieć.

 

 

 

 



Nie wiem, czy w ogóle jest możliwe, aby uchwycić moment,
w którym rozpoczyna się miłość. Nie jakieś tam zakochanie,
ale miłość. Zakochanie jest mimo wszystko tylko rozjątrzeniem
siebie, trudną do opanowania, natarczywie natrętną obsesją
zajmującą cały czas i całą przestrzeń. Zagnieżdża się wprawdzie
w mózgu, ale tak naprawdę wypełnia głównie ciało. Miłość,
jeśli w ogóle, pojawia się później. Absorbuje inaczej. Nie
jest tylko namiętnością obecnej chwili. Patrzy w przyszłość.

 

 

 

 



Drodzy państwo, witamy w dwudziestym pierwszym wieku... - w rozciągłości czasowej, gdzie kroczymy po ulicach z sercem
na dłoni, między tłumem ludzi, którzy bacznie się mu przyglądają, a następnie ujmują w plugawe dłonie.
Przemyka z ręki do ręki, stopniowo zmieniając swój kształt. Ściskane, zgniatane, ozdobione odciskami miliarda linii
papilarnych. Upuszczone, zdeptane, a nawet skopane. Wraca do właściciela, bo swoją formą nie przypomina organu budzącego
szacunek, jest w opłakanym stanie, wyśmiewane, wyzywane od bezużytecznych, serce, które dla tego samego
tłumu nagle przestało nim być. Leży w centrum zebranych, na zimnej ulicy o wyglądzie padliny, już nie oblegane.

 

 

 

 

 


cierpiąc siedziała skulona na parapecie, wpatrując się w okno. Do dziś nikt nie wie co się z nią stało.

 

 

 

 


'Wolę szaleńca, który o 4 nad ranem obudzi mnie żeby
pójść ze mną na wschód słońca, niż romantyka,
który przyniesie mi śniadanie do łóżka.'

 

 

 

 

 


“Wrażliwy ? Czuły ? Delikatny ? Weź sprawdź,bo to może kobieta!”

 

 

 

 


Któregoś lipcowego dnia wyjdę z domu z butelką wódki pod pachą
i tą zaufaną osobą przy boku. Zawędrujemy w park,
usiądziemy na trawie i spijemy się oglądając chmury
i chrzcząc je najdziwniejszymi w świecie imionami.
Trzeźwiejąc wrócimy wieczorem do domów z odbitą na plecach zielenią.
Szczęśliwe i od nowa puste. Puste a jednak przepełnione świadomością,
że owe chwile są właśnie tymi które dają szczęście.
Te chwile, podczas których na głos wypowiada się marzenia
by być bliżej nich choć o jeden krok.



unusual-you 5/04/2010 14:39:30 [komentarzy 0] Komentuj

Tam, w środku jestem jeszcze małą dziewczynka.
Tą, co biega boso po ulicy, śmieje się goniąc motyle, przykleja
nos do wystawowej szyby, wypatrujac ulubionych cukierków.

 

 

 

 

-Przespacerujesz się ze mną w świetle księżyca?
-Ale dziś nie widać księżyca.
-Skoro możemy udawać miłość to i wyobrażanie
sobie księżyca nie może być trudne.

 

 

 

 

Mężczyznę można "wykastrować" jednym zdaniem: Wolę, abyś był moim
przyjacielem niż kochankiem.

 

 

 

 


“Ona nie przypominała podręcznikowego bóstwa, nieziemskiej bogini,
muzy wielkich artystów, co jednym spojrzeniem darowuje natchnienie.
Nie była podobna do nocy gwieździstej ani dnia soczystego.
Nie była ideałem.”

 

 

 



"Dzień dobry, poproszę 1kg uśmiechu a może być nawet 10 kg,
bo często go brak w domu, lepiej mieć na zapas, a jest może
paczkowane szczęście? Poproszę 7. Na każdy dzień tygodnia."

 

 

 

 


Świat zrobił ze mnie dziwke teraz ja z niego zrobie burdel.

 

 

 

 

Zajmuję się nałogową tęsknotą za kimś na kim na prawdę mi zależy,
pogrążaniem się w myślach dlaczego jest jak jest,
marzeniem o tym jak pragnę aby było...

 

 

 

 


daj mi bucha , flaszkę tequili i pięć minut.
opowiem ci o swoim życiu

 

 

 

 


paradoksalnie jestem wulgarna i chyba z każdym
dniem bardziej chamska.

 

 

 

 

 

Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają
snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się
snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was.
A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue.
I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie.

 

 

 

 

 

Lubię samotność kontrolowaną. Lubię włóczyć się po mieście.
Nie boję się, że przyjdę do pustego mieszkania i sam położę się
do łóżka. Boję się, że nie będę miał za kim tęsknić, kogo kochać.
Potrzebuję ciepła i bliskości.

 

 

 

 


My, bezsenne księżniczki
na ziarenkach grochu
z państwa, gdzie nikt na serio
nie liczył się z czasem
układałyśmy listy życzeń do spełnienia,
które odgadnąć mieli królewicze z bajek
gotowi w każdej chwili
nosić nas na rękach

 

 

 

 

 

Między kobieta a mężczyzną nie ma przyjaźni. Jest miłość, pożądanie, namiętność, uwielbienie, podziw, szacunek, respekt, wrogość, zależność, obojętność, pogarda i tak do usranej śmierci, tylko nie przyjaźń kurwa, nie przyjaźń.

 

 

 

 

 

Siedząc na parapecie, przy zgaszonym świetle, z kubkiem gorącej herbaty, który wręcz parzy mnie w dłonie, patrząc na krople deszczu odbijające się od okna, dochodzę do wniosku, że lubię być sama. Bez kogokolwiek obok. Czasami obecność innej osoby nie pozwala mi na bycie taką, jaką jestem w żadnym momencie. Często udaję, że jest dobrze, byleby uniknąć zwierzeń i pocieszeń. Jednak z drugiej strony dobrze mieć obok kogoś, kto wyciągnie nas z powrotem, gdy wypadniemy za burtę, i dobrze czuć się potrzebnym, by komuś innemu móc zawsze pomóc. Jakby nie patrzeć jest to zamknięte koło. Dla mnie bez wyjścia. Nie potrafię być bardziej w lewo, ani w prawo.

 

 

 

 

 


Lubię sobie wyobrażać, że mnie chcesz!


 


 

życze wesołych świat :)

 



unusual-you 3/04/2010 14:39:15 [komentarzy 1] Komentuj

Gdy zobaczysz w jej oczach łzy..Nie pytaj dlaczego,bo
i tak Cię okłamie...Ale bądź przy niej...I oboje milczcie.

 

 

 

 



patrzysz na mnie takim wzrokiem, że bezczelnie proszę o jeszcze.

 

 

 

 



W dzisiejszych czasach nawet krótkie spojrzenie może być przejawem miłości.

 

 

 

 

 

witam cię w czasach, gdzie depresja jest częstsza niż przeziębienie.


 

 

 

 


Jak niewiele wystarczy, by zachorować na miłość - jeden deszczowy
pocałunek, kilka rozmów o niczym, koncert fortepianowy,
parę przytuleń na powitanie i pożegnanie, obecność i nieobecność.
Nic wielkiego. I nagle nie ma na to rady.'

 

 

 

 

 

Tak poprostu wszystko wygarnę, jak bardzo Cię nienawidzę, nie dodam,
że za to, że sprawiłeś, że tak mocno Cię kocham.
Wymyślę jakieś pretensje, od tak, żebym mogła na chwile oszukać
serce...

 

 

 




'..Mimo to kochała go nadal, bo - po raz pierwszy
w życiu - poznała, co to wolność. Mogła go kochać,
choćby miał się o tym nigdy nie dowiedzieć, nie potrzebowała
jego pozwolenia, by niepokoić się tym, co ludzie knują przeciwko niemu.
To właśnie była wolność - czuć to, czego pragnęło jej serce,
nie bacząc na to, co pomyślą inni...'

 

 

 

 

"-widziałaś szczęście?
- no widziałam, coś wielkiego z wielkim uśmiechem na pysku i
cieszyło się jak głupie... tam spierdalało"

 

 

 

 



Byłam dobra i zła,uprzejma i cyniczna,wyjątkowa i codzienna.
Żadnej mnie nie chciałeś.

 

 

 



Ja.. nie szukam przygód. Co nas zatem łączy..? Wiesz, nie chciałabym,
żeby ktoś inny dotykał Ciebie. Taka myśl sprawia mi ból. (...)
Przyjaciółmi zostaniemy do końca. Dobrze, że nie myślisz o mnie
już przed snem.
od niepamiętnych czasów lubię nocne pociągowe eskapady,
zatem ostatniego dnia kwietnia uciekam takim właśnie nocnym,
jednak przecież nie od wszystkiego można uciec. Ty, wiesz prawda,
Ty, wiesz wszystko.

 

 

 

 



Moje wspomnienia z każdym rokiem wywołują we mnie
coraz słabsze emocje
i coraz bardziej głębokie wzruszenia ...

 

 

 

 



uczę się niechcenia. nieczekania. nieoczekiwania.
codziennie.

 

 

 

 

 

znudziły mi się cukierkowe teksty i wzdychanie za czymś, co być
może nie istnieje.

 

 

 



Jedyne czego chciała, to mieć kogoś.
kto usiadłby z nią pod rozgwieżdżonym niebem
i nic więcej... tylko żeby popatrzył w jej oczy
i powiedział: Jesteś jedyną, jesteś tą, której
szukałem...
przecież ja jestem taka zwyczajna. i te nieznośne włosy,
które ciągle odgarniam za ucho.

 

 

 

 



Chce żebyś pokochał moją podniesioną brew kiedy się denerwuję. Mój pieprzyk który ukryty jest w takim miejscu, że nikt prócz nas nie będzie o nim wiedział. Moje skręcające się włosy gdy robi się wilgotno. Ciche szepty gdy chce powiedzieć Ci co myślę, ale czuję, że to nie najlepszy moment. Chcę żebyś pokochał moje,wielkie małe serce z toną miłości i nutką zabawnej nienawiści.





unusual-you 2/04/2010 22:45:32 [komentarzy 0] Komentuj

W blasku jesiennej poświaty , cisza szepcze mi do ucha
Idź , idź do tych co kochasz , mów, słowa - słowa, ona je wysłucha
Nie błądź po ulicach, po niewidocznych śladach - wysłuchaj jej marzeń
Zapisuj je w swym sercu jak pamiętnik zdarzeń
Po latach je, jej wspomnisz jak dobrą nowinę
Otrzymam może uśmiech, dotyk jej oczu, rąk odrobinę.


 

 

 

 


Kiedy robiła zdjęcia
zastanawiała się czy wygląda tam
na osobę w Jego stylu, kiedy kupowała bluzkę,
kupowała taką, żeby pasowała do "następnego" spotkania z Nim,
zastanawiała się czy chciałby Ją dziś widzieć w prostych włosach
czy kręconych, gdy stała w sklepie przed półką z piankami,
lakierami... Uwielbiała z Nim przebywać, być. Kochała Jego głos
i moment, kiedy pili piwo a On pytał czy chce się napić od Niego.
Nigdy specjalnie nie chciała, żeby wtedy zażartował, że chyba się
Go nie brzydzi..nie czekał na odpowiedz, bo Ona właśnie brała od
Niego łyka...

 

 

 

 


W miarę upływu czasu spostrzegam, że ludzie,
których rozumiem najmniej,
to Ci, których znam najlepiej. Moi przyjaciele są zagadkami.

 

 

 

 


Nie zapominaj, ze jego jedyne uczucie to orgazm.

 

 

 

 


Nie kocham nikogo i obijam się,
nie usiłuję ganiać za rozrywkami ani ukrywać prawdy,
życie to jedno wielkie bagno, a każdy przebłysk świadomości
jest katorgą.

 

 

 

 


234356664689632 rzeczy do zrobienia , a zero ochoty
ale jakoś sobie poradzę ,
zawsze sobie radzę .
a że wychodzi z tego chuj , inna sprawa

 

 

 

 

 

Był ucieleśnieniem moich marzeń. Dzięki niemu stałam się tym, kim jestem,
a trzymanie go w ramionach wydawało się bardziej naturalne niż bicie serca.

 

 

 

 

 

nocna godzina. kawa jest zimna, a ja staram się rozróżnić
wczoraj od dziś bo nie pamiętam już kiedy kładłam się spać,
a kiedy budziłam się ze snu.

 

 

 

 

 

to nie była miłość. to było podniecenie, adrenalina i tequila.

 

 

 

 

 

Nie odbiło mi. Po prostu od dziesięciu lat
mam bardzo zły humor.

 

 

 

 

 

Uwielbiam Cię za to, że jesteś, że im dłużej Cię znam,
tym bardziej przybywa mi powodów do uwielbiana Cię jeszcze mocniej,
za to, że każdy poranek zaczynam myśląc o Tobie.
Uwielbiam Cię za to, że nie jesteś typowy, zwyczajny,
że jesteś sobą.
Jesteś wszystkim czego potrzebuje, że nie zmieniasz się
z biegiem czasu, nie ma nikogo takiego jak Ty. Dla mnie,
jesteś jedynym w swoim rodzaju, doskonale doskonałym,
niesamowitym, jesteś Mój. Uwielbiam Cię za to,
że ciągle chcesz mnie poznawać, pomimo moich błędów i wad
nie rezygnujesz. Uwielbiam Cię za wszystko i za nic,
z każdym dniem będę Cię uwielbiała co raz bardziej.
Uwielbiam Cię za to, że nie chce przy Tobie niczego udawać,
za to, że myślę o Tobie o wiele więcej, niż powinnam. Za to, że nie da się o Tobie zapomnieć.

 

 

 

 

 

50 % polaków zdradza. więc jeśli nie Ty, to Twoja laska .

 

 

 

 

 

ktokolwiek powiedział, że słonce przynosi szczęście,
ten nigdy nie tańczył w deszczu.

 

 

 

 


Bo miłość jest wtedy gdy umiemy się dzielić,
gdy tęsknimy, zazdrościmy ,ale o tym nie mówimy.
Kiedy ufamy bezgranicznie, kiedy chcemy jak najlepiej.
Kiedy dokonujemy wyborów dla dobra innych.
Miłość jest wtedy kiedy jesteśmy w stanie poświęcić własne
życie dla dobra sprawy i spokoju życia drugiej osoby...
Wtedy kiedy umiemy odejść, nawet jeśli pęka nam serce.
Bo miłość jest wtedy, gdy niczego nie oczekujemy w zamian.
Sami zostajemy z własnym cierpieniem.

Dla tych ktorzy... po prostu sa:*




unusual-you 1/04/2010 14:35:17 [komentarzy 0] Komentuj



dodaj zobacz



2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec




©niedziela blog4u.pl