Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Szanowny Użytkowniku,
Zanim klikniesz 'Przejdź do serwisu', prosimy o przeczytanie tej informacji.
Zgodnie z art. 13 ust. 1 ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r. (RODO), informujemy, iż Państwa dane osobowe zawarte w plikach cookies są przetwarzane w celu i zakresie niezbędnym do udostępniania niektórych funkcjonalności serwisu. W przypadku braku zgody na takie przetwarzanie prosimy o zmianę ustawień w stosowanej przez Państwa przeglądarce internetowej.
Administratorem Pani/Pana danych osobowych jest GO-MEDIA, z siedzibą ul. Stanisława Betleja 12 lok 10, 35-303 Rzeszów, VAT-ID: PL792-209-42-66.
Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne w celu świadczenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
Posiada Pani/Pan prawo dostępu do treści swoich danych i ich sprostowania, usunięcia, ograniczenia przetwarzania, prawo do przenoszenia danych, prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, wszelkie wnioski dotyczące wskazanych powyżej praw prosimy kierować na adres email: gomedia@interia.pl.
dane mogą być udostępniane przez Administratora podmiotom: Netsprint S.A., Google LLC, Stroer Digital Operations sp. z o.o., w celu prowadzenia spersonalizowanej reklamy oraz dostępu do niektórych funkcjonalności serwisu.
podane dane będą przetwarzane na podstawie zgody tj. art. 6 ust. 1 pkt i zgodnie z treścią ogólnego rozporządzenia o ochronie danych.
dane osobowe będą przechowywane do czasu cofnięcia zgody.
ma Pan/Pani prawo wniesienia skargi do GIODO gdy uzna Pani/Pan, iż przetwarzanie danych osobowych Pani/Pana dotyczących narusza przepisy ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych z dnia 27 kwietnia 2016 r.
klikmapa.pl
Image Hosted by FotoZrzut.pl Cichosza o smaku owocowym.

od zawsze szukałam ramion mężczyzny, w których mogłabym się schować, mając gorszy dzień. zawsze chciałam czuć się bezpiecznie. nie pytaj więc jak się czuję dzisiaj. jeszcze go nie znalazłam...

 

 

 

 

zła córka, zła dziewczyna, zła osoba z paskudnym charakterem.

 

 

 

 

A dziś napijemy się czarnej kawy. A dziś porozmawiamy o przemijaniu. A dziś będę powtarzać, że dziś do cholery nic mi się nie stanie.

 

 

 

 

i chu.j może jutro, może pojutrze, może.. może może może może nigdy. i chu.j

 

 

 

 

Bo wiesz, możesz to mieć. Bogatego chłopaka z super samochodem i kwiaty codziennie.. Może Ci obiecywać gruszki na wierzbie, wciskać,że jesteś najważniejsza i najcudowniejsza, może Wam się wieść jak pieprzonym ideałom.. Możesz nawet przez chwilę wierzyć w to co mówi, ale..Ale skąd masz wiedzieć, czy to miłość? Tym bardziej,że zawsze po mniej więcej trzech miesiącach każdy robi Cię w chu.ja. No jak tu ufać..jak?

 

 

 

 

jeszcze się będę śmiać ze swoich obecnych zmartwień. Mam nadzieję... Ale trzymaj za mnie kciuki,co?

 

 

 

 

Wszyscy czegoś chcą ode mnie, domagają się. Nikt nie chce pobyć ze mną blisko i nic więcej. Wszyscy od razu pragną bym pomogła im rozwiązywać ich problemy. A ja chcę się przytulić i znieruchomieć choć na chwilę..

 

 

 


padaaaaam od tej parszywej atmosfery.

 

 



Jestem zbyt egoistyczna w swoim postępowaniu, ale podobno tylko wielcy egoiści potrafią dać z siebie najwięcej... Często wsród znajomych mam jedyna odmiennę zdanie i nie wynika to z mojej przekory, ale ja poprostu inaczej patrzę na wiele spraw w życiu...

 

 

 

 

żyję już od lat i wiem co życie daje, mix wygodnych prawd i bezczelnych zatajeń

 

 

 

 

już nie wierzę w Ciebie stary dziadzie z brodą z nieba. stworzyłeś mi tu faceta z głową i kuta.sem, który częściej rusza tym drugim niż tym pierwszym.

 

 

 

Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie.

 

 

 


tylko nie pieprz pospolitego 'będzię dobrze'. Rzygam tym bardziej niż wczorajszym omletem, wiesz ?

 

 

 

 

czarną wstążką przewiązała mi oczy. nie bój się powtarzała jak wilk z bajki.
łagodnym głosem zapewniała, że muszę sama sobie poradzić z życiem.
bo mam tylko ją, cichą towarzyszkę zranień serca.
w rzeczywistości wyrachowana i obłudna.
jak pasożyt zadomowiła się w sercu i duszy.
a kiedy mroźnego poranka wyciągnęłam nóż.
nie złapała mnie za rękę. nie powstrzymała.
jeszcze mocniej zacisnęła kokardę . .
we krwi Ci do twarzy wyszeptała.
Pani Depresja.


a dzisiaj BALET^^



unusual-you 30/10/2010 19:11:48 [komentarzy 7] Komentuj

płaczę przy szampanie słysząc ludzi. wierzysz w możliwość reaktywacji?

 

 

 

 

Zbyt często słyszała, jak ludzie powtarzają, by nie tłumić uczuć,wyrażać emocje, uwolnić ból. Ona sama uważała, że tłumienie uczuć ma wiele zalet. Jeśli robi się to dostatecznie długo i dostatecznie głęboko,wkrótce przestaje się cokolwiek czuć.

 

 

 

 

nikt nigdy nie utuli mnie do snu, nie sprawdzi, nie skrytykuje obecności ruchu moich rzęs.

 

 

 

 

Myślę, że życie dzieli się na straszne i żałosne. To są dwie kategorie.Straszne to, no nie wiem, śmiertelne przypadki, niewidomi, kalectwo.Nie wiem jak sobie ludzie dają z tym radem radę, to zadziwiające. A żałosne są życia wszystkich pozostałych. Więc jeżeli jesteś żałosny,powinieneś być wdzięczny losowi, że jesteś żałosny, bo być żałosnym to wielkie szczęście.

 

 

 

 

uwielbiam jego opis zapachu wanilii, on nazywa zapachy.

 

 

 

 

ciało głodne ust czeka niecierpliwe. czas bezlitośnie wydłuża minuty.

 

 

 

 

jestem sama w sobie szczęśliwa. czuję się dobrze śmiejąc się aż do bólu gardła, do łez płynących z oczu, do wypieków i wesołego czoła w tym samym czasie czując potrzebę intymnego sam na sam ze sobą, mając ochotę na pusty beton, ciszę i głośny płacz.

 

 

 

 

może to coś wstrętnego w mojej głowie, coś wymyślonego, nieświadomie całkowicie.

 

 

 

 

chcę zapamiętać naszą znajomość taką jaką była, wcześniej, kiedy była najmocniejsza, najprawdziwsza.. nie chcę za kilkanaście lat wspominać tej przyjaźni przez pryzmat wzajemnego olewania się.. nie sądzę, żeby udało nam się kiedykolwiek odtworzyć to jak było, dlatego chyba lepiej to zamknąć, nie uważasz.? Jak film który się kończy a Ty się uśmiechasz, bo był naprawdę dobry.. Oglądanie dalszego ciągu mogłoby przynieść sytuacje którym bohaterowie nie podołają, pary się rozstaną, a ogólny wyraz filmu upadnie.. a przecież miał spory -bardzo dobry - kawałek akcji i ten kawałek warto zapamiętać. Uważam,że właśnie tak jest z nami, kończenie znajomości tak w praktyce jest trudne, prawda.? Tak przestać o kimś myśleć, kogoś wspominać,szczególnie, że tak wiele nas łączyło..

 

 

 

przyzwyczajam się, choć nie umiem już należeć, a tak wcześniej od tego uciekałam.

 

 

 

 

Tak wiele rzeczy powinnam Ci powiedzieć. Wyliczyć ile to razy o Tobie śniłam i ile razy nie mogłam przez Ciebie zasnąć. Udowodnić Ci, że mam uśmiech przeznaczony tylko dla Ciebie.. i spojrzenie takie też mam.

 

 

 

 

Nasza wieczność to łącznik momentów.

 

 

 

 

To przychodzi na ciebie nieoczekiwanie, kiedy się najmniej spodziewasz - w największym rozgwarze zabawy lub gdy wieczorem ulica wracasz do domu, podczas rozmowy z kimś najbliższym lub gdy zamykasz za sobą drzwi pokoju; nagle zaczynasz rozumieć swoją samotność. Jak ręka spadająca bezwładnie po szczeblach drabiny... Jak tonący, który wie, że dna stopami nie dosięgnie... Obyś wtedy miał siłę uwierzyć, że nie jesteś sam

 

 

 

 

trudno jest być nietwardym zarazem niemiękkim, nieobojętnym, zależnym czy też nie.

 

 

 

 

nie zapraszam wiecej do swojego swiata. bo mam burdel w domu i brudne szklanki .... metafora taka o ile debilu wiesz co to znaczy.


 



unusual-you 28/10/2010 17:10:53 [komentarzy 0] Komentuj

Może kiedy zobaczysz ją w za dużym swetrze, z papierosem w dłoni, siedząca na parapecie
Ze łzami w oczach, które już dawno zmyły makijaż,
Może wtedy dotrze do Ciebie jak bardzo Cię kochała...

 

 

 

 

chować, cofać , dławić, kasować

 

 

 

 

Nieraz próbuję tego dociec, jestem czy nie jestem. Tylko, że sam dla siebie człowiek nie jest świadectwem. Musi zawsze ktoś drugi poświadczyć. Sam dla siebie człowiek jest zbyt wyrozumiały. Jak może, tak się broni przed sobą. Kluczy, wymija się, omija, aby nie dalej, nie głębiej, nie tam, gdzie coś ukrywa.

 

 

 

 

miłość
w naszych czasach nie istnieje ,
trzeba robić
melanż
i się nie
przyzwyczajać

 

 

 

 

Moich oczu nie poznasz do końca.
Ta niepewność wplątała się w rzęsy.
Buja się jak sześciolatka na huśtawce.

 

 

 

 

uśmiecham się do tamtych dni, do słów i uczuć.

 

 

 

 

świat stanie się prawdziwy dopiero wtedy, gdy ludzie nauczą się kochać,
bo na razie łudzą się jedynie, że znają miłość.
a w rzeczywistości nie mają odwagi spotkać się z nią naprawdę .

 

 

 

 

jak ja kocham wolność. uczucie, które pozwala na wszystko.
które daje satysfakcje z każdego działania. to jest pragnienie.
to każda chwila, która daje uśmiech na twarzy.
to świadomość każdego czynu. to po prostu wolność od rozkazów.
nic więcej jak tylko radość z życia.

 

 

 

 

giń w moich myślach, i giń kur.wa we śnie!

 

 

 

 

minął czas nocnych marzeń. porannych nadziei.
minął szczęścia nowy żar. płomiennych uniesień.
spojrzeć wstecz, zobaczyć wiosennych alei wielką pustkę.
a za oknem, w duszy, JESIEŃ.

 

 

 

 

i to wszystko to jest nic – bo ja już ciebie nie znam.
a więc to mi niepotrzebne już. niepotrzebne żadne zdarzenia, powitania, pożegnania, słowa. tramwaje i sklepy.
i deszcz, i bieganie tymi ulicami po deszczu. to wszystko wcale nie musi być takie ważne. można to zgubić jednego dnia, zamknąć jednym słowem.

 

 

 

 

nie chcę więcej takich snów, po których budzę się z poczuciem dziwnej pustki w żołądku i ściśniętym gardłem,
bo właśnie tam, przed chwilą widziałam wszystko co chciałabym mieć i kim chciałabym być.

 

 

 


my musimy korzystać z dużego zła, z prawdziwego zła dla dorosłych. pić alkohol, dotykać mężczyzn, palić papierosy.

 

 

 

 

W swoim pokoiku potrząsała główką w rytm muzyki. Hodowała cuda w pozytywce.

 

 

 

 

czuję się pusta, nic nie znacząca, brzydka, znikomo głupia, odtrącona, żałosna, bezbarwna.

 



unusual-you 27/10/2010 17:37:37 [komentarzy 0] Komentuj

Grzecznej dziewczynie nie przystoi wystawać z papierosem w parku, zabawiać się przypadkowym kolesiem, wracać nad ranem z zakrapianej imprezy. Nie zakochasz się we mnie.

 

 

 

 

Przypomnij mi nasze wspólne lato, spraw że uśmiechnę się słodko.
Zimą ja przypomnę Ci naszą jesień.

 

 

 

 

Ona nie udaje nikogo. Czasem tylko nie jest sobą.

 

 

 


wszystko zamarło, bo nie wiem gdzie jesteś.
kawa wystygła. łzy zbyt gorące.
kwiaty, których od Ciebie nie dostałam,
zwiędły w pobliskiej kwiaciarni.
a spacer obiecany sam poszedł się przejść.
zasypiam sama co wieczór z głową na kolanach Twojego anioła.
tylko on mi wierny.

 

 


 

uzalęzniasz!

 

 

 


Lubie smak Twoich ust. Ty wiesz.

 

 

 


"codziennie budze sie z kacem - kacem będącym stanem normalnym - nie chcąc niczego, tylko spać dalej."

 

 

 

 

pyszna lolita z ciemnymi jak kakao włosami.

 

 

 


"Jestem poważna. Niezreczna cisza, oczy utkwione prosto przed siebie, ku nieznanemu, w zwolnionym tempie sto klatek na sekunde, żeby odrzucic włosy do tyłu, potem znów wszystko rusza z trzaskiem obcasów. Czuje wszystkie nieruchome pary oczu łase na skandal, przeszywające mi plecy. Dokładnie miedzy łopatkami, moja skąpa bluzka ma napis: "Fuck you"
Szepty. Normalka."

 

 

 


BŁYSZCZYSZ. grr kocie.

 

 

 


 

Po raz pierwszy od wielu miesięcy ktoś patrzył na nią nie jak na przedmiot, nie jak na piękną kobietę, lecz w sposób nieuchwytny, jakby przenikał na wskroś jej duszę, jej strach, jej kruchość, jej niezdolność do walki ze światem, nad którym pozornie dominowała, choć tak naprawdę niczego o nim nie wiedziała.

 

 


 


szcześcia dawno nie widziałam a podobno bywa czasem u sąsiada.

 

 

 

 

 

Chciałabym mieć możliwość wyciągnięcia umysłu i włożyć go do słoiczka z formaliną. Przez chwilę nie myśleć, na chwilę zapomnieć.

 

 

 

 

napad niepokoju.

 

 

 

 

Jak byłam mała, to miłość znaczyła dla mnie tyle, co gdzieś znaleziona stokrotka, która potem zwiędła- prawie nic. 
Miłość to była mama i tata, ken i barbie, książę i królewna. Kiedy ktoś się całował, robiłam śmieszną minkę, mówiłam "fuuj" i odwracałam głowę. Nie śniłam o niej, nawet nie myślałam. Nie chciałam, żeby jakiś chłopak mnie przytulał. Ważniejsze było układanie mebli w domku dla lalek i skakanie po kałużach... teraz wszystko się zmieniło. Kiedyś, nigdy nie oddałabym lizaka za spędzenie z Tobą czasu. Teraz, za 5 minut przy Tobie oddałabym cały świat.

 

 



"przebudzenie świetliste - jak ponowne narodziny"

 

 

 


 

jak kot niepostrzeżenie, wkrada się do domu.
po ludzku. tak nieludzka. wśród bliskich - najbliższa.
wódkę pije do dna, życząc sobie zdrówka i długiego życia.
samotność - jedyna towarzyszka.

 

 



za mało soku za dużo wódki.

 

 


 

chociaż każdego dnia wisi nad nami nieustannie cień pewnej śmierci.
przyjemności i radości życia potrafią być tak wspaniałe, przenikać nas tak głęboko,
iż serce gotowe jest chwilami zatrzymać się . . i przestać bić ze zdumienia.

 

 



"była niezła, z naturalnym wdziekiem, bez przesadzania, pomimo tej swojej czerwonej sukienki, błyszczacej tak że bolały oczy."

 



unusual-you 26/10/2010 17:44:17 [komentarzy 15] Komentuj

Niektóre wydarzenia sprawiają, że tracę wiarę w siebie. Na czole pojawia się niedobór magnezu, policzki przestają być rumiane, najlepsza piosenka wieje kiczem.Zamykam się wtedy najczęściej w łazience. Odkręcam wodę i tępo patrzę w zalatujący chlorem wir. Pralka przypomina trochę moją głowę. Moje dwa tysiące durnych pomysłów, dwa tysiące chwil smutku, dwa tysiące banalnych gestów czułości, które tak dobrze pamiętam. Siedząc i machając nogami marzę o końcu świata. Oczymś, co sprawi, że tępy wir zamieni się w szczęście. W 19364692374 cm tego kur.ewskiego szczęścia..

 

 

 

 

weź mnie i nieś, niech niebo bliżej będzie .

 

 

 

 

Gdy księżyc odchodzi w nieznane, poranki bolą najbardziej.
Straszą długim dniem. Serce skulone w kącie,
Lęka się godzin samotności.
Dusza krucha jak codzienna tabletka, wstydzi się swojej ułomności.
Żyć pełnią życia, pragnę . .

 

 

 

 

mam to, co chciałam,
mam moje oczy skierowane w ścianę, K o c h a n i e

 

 

 

 

zabiorę ze sobą wspomnienia trzech spacerów o północy.
Gestów nie zakazanych. Kubek kawy by obudzić poranek.
Bukiet słów by duszę nakarmić. Kilka dźwięków by serce odżyło.
Gdy zatęsknię powrócę. Przywiozę wiersze o Tobie.
Tysiąc chwil w kadrze zatrzymanych. Zapach fiordów we włosach.
Serce wciąż zakochane.
Po sobie zostawię garstkę piór . .
Może ktoś uwierzy w błękitne anioły.

 

 

 

 

rozterka ubierana w słowa jest czysto piękna.

 

 

 


dlatego wychodzę, siadam na zielonej ławce przed którymś z wieżowców, wynajduję obojętnie który choć najbardziej specyficzny liść, czy moment trawy, i topię w nim oczy, bezsilnie.

 

 

 

 

pier.dol razem ze mną coś, by było raźniej.

 

 

 

 

Każdy ma czasem takie chwile, że chciałby się wczołgać pod łóżko i czekać na jakiegoś potwora.

 

 

 

 

A drżące twarze jeszcze nie wystygły. Dźwigając pamięć,
jak torby z zakupami. Zjadamy na obiad wielkie przemiany.
Bez użycia rąk.







Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka je nam przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, to jak potrafimy być nimi jutro?

 

 

 

 

zakończenia zawsze są smutne, nawet jeśli oznaczają początek czegoś nowego .

 

 

 

 

z pierwszym uśmiechem słońca zrzucę z siebie nocną koszulę.
Boso zatańczę w ogrodzie. Chłód rosy rozbudzi zmysły.
Pachnąca letnim porankiem przylgnę do Ciebie śpiącego.
I nim otworzysz oczy wraz ze śniadaniem do łóżka . .
Dostaniesz ode mnie spełnienie

 

 

 

 

 

dla mnie zawsze będziesz człowiekiem marki NIC.

 

 

 

 

na jakiś czas straciłam wątek. straciłam też wątki poboczne, scenariusz, ścieżkę dźwiękową, przerwę, torbę z prażoną kukurydzą i napisy końcowe.

 

 

 

 

Będę słodka, żebyś mógł mnie próbować,
Będę silna i niezależna, żebyś mógł się wykazać
Będę okryta tylko Twoim zapachem, abyś czuł, że należę cała do Ciebie



unusual-you 25/10/2010 17:24:32 [komentarzy 0] Komentuj

 doszłam do wniosku, że nadszedł czas, żeby znowu się zaangażować, nie wracać do dawnych kiepskich chwil ani do dawnego kiepskiego stylu życia, ale zacząć zbierać połamane kawałki siebie i ułożyć je w całość. Nadszedł czas, by ponownie stać się tym, kim byłam, zanim wszystko się popsuło. Właśnie teraz krok naprzód ma dla mnie największe znaczenie.

 

 

 



kiedyś byłam kilkunastoletnią dziewczyną, barykadą pustych snów, byłam jeszcze nienakreślona czymś, co nazywają dorosłością i teraz wiem na pewno, było mi bardzo dobrze.

 

 

 

 

Otacza mnie przeszłość, a mój uśmiech wplątuje się w cudze historie. Ja też chcę mieć historie, taką, którą sama mogę kształtować.

 

 

 

 

Wykasowali, wyprali, wyssali mi mózg .

 

 

 


Mam to uczucie, które niekiedy dymi przez słowa, wtedy słyszę swój głos. Myśli są zbyt ciche. Czym jest ten głos? To szept z mojej duszy, ona mówi mi: "nie to skąd pochodzimy, lecz dokąd zmierzamy, jest miarą naszej wielkości"

 

 

 

 

zauroczenie minęło. czar prysł. księżniczka opuściła bal.

 

 

 

 

Big Star Jeans na idealnym ciele.
szampan & żelki.
fantastyczny mężczyzna u boku.

 

 

 

 

Dławię się. Samotnością. Smutkiem. Bólem. Znowu zbyt szybko uwierzyłam.

 

 

 

 

Negacja, złość, walka, przygnębienie, akceptacja - pięć stadiów umierania.
Osobiście uważam to wszystko za nowomodne gówno.

 

 

 

 

w twoich oczach malowało się oszołomienie i zamęt, nagle pojawiły się łzy,
nadając chorobliwy blask tym smutnym oczom





być może wciąż mam przy sobie to, czym żyłam.





jedyne czego kiedykolwiek mogę oczekiwać od czegoś nazwanego pospolicie życiem, to huk rozpostartych skrzydeł wątpliwości wylatujących z głowy twojej, czy mojej, to słodkie poczucie bezinteresowności kiedy omijam urwanymi łukami poszczególne litery alfabetu, to pamięć, o zmianie czasu, w nadziei na lepsze dni.






.

mieszkam w wysokiej wieży otoczonej fosą. Mam parasol, który chroni mnie przed nocą. Oddycham głęboko, stawiam piedestały. Jutro będę duża, dzisiaj jestem mała. Stawiam świat na głowie do góry nogami. Na odwrót i wspak bawię się słowami. Na białym czarnym kreślę jakieś plamy.

 

 

 

 

 

 

Zielonym dywanem pójdziemy ku lustrzanym odbiciom
Ujrzymy w nich dłonie splecione warkoczem
Usta połączone słodyczą rozkoszy
Zobaczymy oczy wpatrzone w rumiane policzki
Szafiry ujrzą Twe zielone pełne oazą spokoju łąki
Za błyszczącym w świetle czystoszklistym kolorem.

 

 

 

 

zgwałcę uczucia. zabiję pożądanie.

 



unusual-you 23/10/2010 21:05:38 [komentarzy 2] Komentuj

sama pójdę w miejsce niekończącego się powietrza. będę krzyczeć.

 

 

 

 

nigdy dotąd nie miałam aż tak zmarzniętych stóp, aż tak nagich piersi i aż tak oczu nie widzących nic poza literami tych okropnych słów.

 

 

 

 

trochę nużąca jest ta szarość nieba - udziela mi się.

 

 

 

 


dziewczyny biorą ślub dla białej sukienki, a nie z powodu zakładania rodziny. przed ślubem z parami młodymi rozmawia się jaka będzie sukienka, jakie obrączki, jaka wiązanka, ile gości i gdzie będzie wesele.
same nieistotne rzeczy.
nikt nie pyta, czy wystarczy wam do końca życia tematów do rozmów, czy zdołasz znieść jego bałaganiarstwo, hipochondrię, czy masz świadomość, że on pije, bije albo bóg jeden raczy wiedzieć co jeszcze.

 

 

 

 

Dziś ostatni raz pomyślałam o tym że chciałabym mieć ciebie u siebie wieczorem w łóżku.

 

 

 

 

Ten nasz beznadziejny romans popijam colą.




to tak jakby iść w lewo i nie wiedzieć po co, czasem cieszyć się i żartować,
czasem otulać kocem i gubić sens, czasem gubić ludzi .

 

 

 

 

 

Kocham ten stan, magia chillout`u

 

 

 

 

wszystko mnie gówno obchodzi, rozłóżmy namiot w centrum miasta, na dworcu, nieistotne gdzie.

 

 

 

 

oddycha głęboko zapamiętując zapach mężczyzny który muska jej szyje.

 

 

 

 

nie znam cię, a to tak jakbym nie znała koloru własnej skóry; tak pragnę znać, pragnę cię znać.

 

 

 

 

Mam dziwne wrażenie, że coś mnie omija. Tak jakbym była numerem jeden na całym świecie któremu nikt nic nie mówi byle tylko siedział cicho. To dziwne wrażenie przychodzi do mnie codziennie rano i wieczorem, wtedy gdy zastanawiam się co przyniesie dzień i wtedy gdy myślę co takiego wyjątkowego się zdarzyło. Ale po głębszym zastanowieniu wychodzi na jaw, ze albo to ja mam spaczony pogląd na świat i nie doceniam nawet najgłupszej rzeczy, albo to świat ma spaczony pogląd na mnie. Raczej to drugie, bo chyba każdy człowiek woli zwalić winę na kogoś niż przyznać się, że to jego przewinienie. Cóż może faktycznie mam spaczoną osobowość, ale niewątpliwie mogę być lepsza.
W końcu liczą się chęci.

 

 

 

 

Przyzwyczaiłam sie juz do tego mojego nowego zycia. Codziennie jakies niespodzianki przez ktore jestem ciekawa kolejnego dnia. Z toba wszystko było poukładane chyba zbyt nudne jak dla mojego charakteru. Dobrze mi.

 

 

 

 

zaczynam rozkładać pragnienia na części pierwsze i nie mogę uwierzyć, że są takie nieskomplikowane, takie proste i taaakie śliczne.

 

 

 

 

nieznajomy nucił melodię z czyjegoś snu..
liście zaczynają opadać, nikt już nic nie mówi..
widok ocienionej drzewami alei gaśnie..
żale toną w kawie i papierosach.
chcę środkiem burzy przejść.

 

 

 

 

Bo wszystko to iluzją jest i magią i zdarza się raz na milion...

 



unusual-you 22/10/2010 15:21:59 [komentarzy 0] Komentuj

zapatrzony w siebie, psychopatyczny i oziębły dupek z ciebie wiesz? wiem że wiesz.

 

 

 

 

Pamiętasz nasze długie rozmowy przed snem?
Pamiętasz ja otulałeś mnie swoim ramieniem?
Jak splataliśmy swoje palce i nogi?
Pamiętasz nasze przyśpieszone oddechy na naszych ciałach
i długie pocałunki?
Pamiętasz dreszcze i rozkosze?
Nas pamiętasz?
Bo ja tak...

 

 

 

 

Potrafię być tak gorąca, że od śladu moich ust można zapalać papierosy.

 

 

 

 

Chciałabym być Barbie. Ta dz*wka ma wszystko. xD

 

 

 

 

Mądra kobieta ma miliony naturalnych wrogów: wszystkich głupich mężczyzn.

 

 

 

 

co wieczór układam swoje ciało w pościeli, przykrywam siebie własnymi powiekami, walczę z własną katastrofą myśli.

 

 

 

 

Krążymy sobie po głowach jak podrobiona wódka.

 

 

 

 

Posypie się brokat moich wspomnień.
Bo ja kocham być szczęśliwa. Łatwiej łapie wtedy tak ciężkie powietrze.
Deszcz lekko zmywa ze mnie cały ten brud.
Bo słońce siedzi we mnie. Świeci jasno, bo ma dla kogo.
Wieczne lato, bo ja tak chcę.
Jestem tutaj, zaraz obok Ciebie.
Nie będę przeszkadzać, nie zostanę za długo.
Jeśli jednak zatęsknisz za słońcem, zamknij oczy, masz mnie. :)

 

 

 

 

idę na pocztę. wyślę Ci swój oddech. wyślę Ci moją nieprzespaną noc.

 

 

 

 

ten deszcz zabiera mi z głowy słowa.
to powietrze przygniata mnie do krzeseł.

 

 

 

 

w sercu mieć dobro. a w głowie? w głowie trochę dzikiego porno .

 

 

 



próbuję
wykąpać się w słońcu
zmyć z siebie marzenia,
których najwięcej mam we włosach,
bo są jeszcze dzikie, nowe, nieokiełznane.

 

 

 

 

Różnych pokus wiele mam i rzadko kiedy mówię dość.

 

 

 

 

za godzinę wychodzę, a mam na sobie majtki, i chciałabym tutaj, właśnie tutaj spędzić ten dzień.

 

 

 


bla bla bla, weź wyluzuj.
mhm, mhm, mhm spier.dalaj.

 

 

 

 

gdy wszystkie problemy tłumisz w sobie
i nie biegniesz z każdą błahostką do byle
kogo, by poczuć się powierzchownie dobrze,
że myśl jaka rodzi się w głowie to ' muszę
dać sobie jakoś radę' oznacza tylko jedno.
Mała, właśnie dorosłaś!

 



unusual-you 21/10/2010 21:28:55 [komentarzy 1] Komentuj

 Ps. chciałabym Cię o coś prosić. nie wracaj już.

 

 

 

 

Oj głupoto moja... Jak bardzo bym chciała zakleić Ci usta.

 

 

 

 

Pamiętam kiedy po raz pierwszy odkryłam że moja wyobraźnia jest większa niż reszty dzieci jakie znam.
Poczułam się wtedy jak wariatka.
Ale nie ta szalona i roztrzepana.
Poczułam się raczej jak ktoś kto widząc więcej barw, słysząc więcej dźwięków i odczuwając więcej emocji,
jest dzieckiem z pewnego rodzaju upośledzeniem.
Bo jak inaczej mogłam tłumaczyć sobie fakt, że patrząc na niebo wszyscy widzieli chmury, a ja widziałam statki, miasta,
a z czasem nawet twarze.
Wściekałam się na siebie, kiedy nie potrafiłam wmówić sobie, że herbata w tej głupiej szklance,
ma jeden kolor, a nie dwadzieścia cztery odcienie trzech barw.
Dzisiaj znów spojrzałam na niebo i znalazłam na nim Ciebie, Ciebie i Ciebie.
I naszła mnie taka myśl, a co gdybym widziała na nim tylko chmury?

 

 

 

 

musiałeś o niej słyszeć . kochała jak nikt.

 

 

 

 

Złudne wyobrażenia o miłym świecie i kochanych ludziach
trafiają gdzieś do studni bez dna,
znikają; a ja chyba razem z nimi.
Znikłam.

 

 

 

 

obserwuję go przez przymknięte powieki, kradnę intymność tej chwili ciągle nienasycona spektaklem, w którym on jest jedynym aktorem.

 

 

 


w czarnej kokainie moich włosów.

 

 

 


A nocą płonę od pocałunków różowych,
nie zawsze Twoje widzę ramiona we śnie.

 

 

 

 

są tylko trzy skutki picia alkoholu
- radość/ beztroska
- agresja
- smutek
powodów jest o wiele więcej.

 

 

 

 

subtelny błękit, głęboki niczym ocean bez dna,
a tak ciepłe jak letnie słońce.

 

 

 

 

a dziś słońce połaskotało
skórę na mym policzku,
przeszły mnie ciarki,
poczułam, że będzie okej.

 

 

 

 

Boy!
I just want you to stay.

 

 

 

 

mam łóżko dla siebie
moje wyobrażenia mnie w nocy nie przytulają.

 

 

 

 

zaopiekować się herbatą o godzinie dwunastej czterdzieści siedem

 

 

 

 

Tak, kochanie, mam w sobie czarny charakterek
Seksowny, kwaśny i słodki.


 

 



unusual-you 20/10/2010 22:06:03 [komentarzy 3] Komentuj

Poniżona męska duma i stanowcze damskie nie.

 

 

 

 

jazz dożylnie, miłość w plastrach pomarańczy, euforia trzy razy po dwie tabletki. koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą .

 

 

 

 

śmierdział tanią wódką i drogimi  perfumami. nigdy więcej...

 

 

 

 

szukam zbawienia w ciemnościach, w czekoladzie; słodycze wzmagają lęk, cukier we krwi podsyca potrzebę zabijania, kochania, tortury, gdy katem własny umysł; to niedorzeczność. to prawda. to życie.

 

 

 

 

Chciałabym zjeść parę spraw, tak po prostu.

 

 

 

 

Będę Ci to powtarzać, będę Cię dręczyć i nie dam Ci spać.
Tak jak Ty mnie nie dawałeś.

 

 

 

 

Skończ.

 

 

 

 

Pełno popiołu w popielniczce.
Znów sama pali drogie papierosy.
Sama ogląda swoje pomalowane na czerwono paznokcie.
Parzy jedną kawę.
Wyciera jeden kieliszek.
Sama siebie kocha...

 

 

 

 

czasem z szybkością światła ..
- miłość gaśnie.

 

 

 

 

"Zastanawiam się, dlaczego nie istnieje ustawowy limit cierpienia.
Dlaczego nie ma regulaminu, w którym stałoby czarno na białym,
że można budzić się z płaczem, ale tylko przez miesiąc.Że po
czterdziestu dwóch dobach człowiek przestaje odwracać sie nagle
na ulicy,przytrzymując reką szalejące serce,pewien,ze usłyszał
swoje imię z tamtych ust, jej ust."

 

 

 

 

wiem, jestem słodka, cóż, jem dużo słodyczy

 

 

 

 

byłam twoją mechaniczną narzeczoną,
zjawiskową lalką barbie,
królową depresji
z twarzą zmarłej gwiazdy;
a ty byłeś granatem ręcznym,
który nigdy nie przestawał wybuchać..

 

 

 

 

a na deser proponuję lody z chmur, posypkę ze słońca i Twój uśmiech do kawy.

 

 

 

 

"Uwielbiałam jego zapach,tak wyraźny, kiedy pochylał głowę, żeby
lepiej mnie słyszeć - zapach przychodzący na myśl muśniętą słońcem
skórę pomidora lub pianę schnącą na masce samochodu. Uwielbiałam
dotyk jego reki na moich plecach. Uwielbiałam go całego."

 

 

 

 

"Kiedy samotnik, choćby się zaklinał, ze tak nie jest , pozostaje
samotny nie dlatego ,że lubi,ale dlatego, ze
próbował stać się częścią świata , ale nie mógł,
bo doznawał ciągłych rozczarowań ze strony ludzi."

 

 

 

 

Nie umiem odnaleźć się w czasie i stąd tak mało mnie wszędzie...




unusual-you 19/10/2010 14:27:02 [komentarzy 1] Komentuj


kuszę cię, bo stałeś się moim nałogiem.







Brakowało mi życiodajnej energii.
Nie byłam w stanie obudzić się z głębokiego letargu, paraliżował mnie lęk
i tak naprawdę nie wiem, co trzymało mnie jeszcze przy życiu,
nawet nikogo nie obchodziłam..





 

lubię się częstować męskimi sercami. gorzej, kiedy to mnie zależy, a on chciałby się tylko poczęstować.

 

 

 

 

odbija mi się wspomnieniami, uczuciami, niemożnością i nie-miłością, a czkawka nierównowagi psychicznej trwa zdecydowanie za długo.

 

 

 

 

Znów wybucha w nas permanentne siódme niebo
Już nie panuję nad zmysłami
Moje oczy są oczami wariata
Kiedy spotykają się z twoimi oczami[...]

 

 

 

 

chcę jeszcze raz, jeszcze raz i jeszcze raz!

 

 

 

 

Przemęczona psychika zdaję się już nigdy nie powrócić do poprzednej formy.
Brakuje mi moich cząstek serca, bez których funkcjonowanie jest pojęciem względnym.
A jeśli wszystkie moje anioły odejdą w niepamięć,
co wtedy będzie?

 

 

 


teraz oddalamy się sekunda po sekundzie w stop-klatce twoich mrugnięć, nieścisłych pomiarów
więc to zostawmy w spokoju.

 

 

 

 

Jak dobrze nabrać powietrza do płuc i móc znów swobodnie odetchnąć.
Bo obsadzenie mnie w roli tej trzeciej było błędem.
Perfidnie stchórzyłeś.

 

 

 

 

Bujnij mnie. Raz, tak mocno. Do szczęścia.!

 

 

 

 

cały ten świat ma dzikość w sercu i szaleństwo na twarzy.

 

 

 

 

A ja Ci powiem je.bany kretynie, że wcale nie mam depresji, powiem więcej – otrząsnęłam się i jest już wszystko w jak najlepszym porządku, a powiem nawet więcej – bez Ciebie jest wyśmienicie!

 

 

 

 

nie karm problemu-sam zdechnie

 

 

 

 

Są takie noce, przyjacielu, kiedy świat się kończy.
Świat odchodzi i zostawia nas z rozszerzonymi źrenicami i bezradnie opuszczonymi rękoma.
Najpierw jest to świadomość konieczności nieodwołalnie matematycznej, świadomość, że jutro nie będzie już świata.
A jaki jest w tej chwili tylekroć i na nowo przeczuwanej, w tej chwili rosnącej w nas, dojrzewającej, w samym końcu tej chwili?
Wtedy, gdy świat jednocześnie jest i nie jest, gdy jeszcze oddechem,
ruchem staramy się zatrzymać to, co bezpowrotnie w nas mija?

 

 

 

 

tak bardzo lubię być twoja.

 

 

 

 

Facet - osobnik płci męskiej, przedstawiciel rasy ułomnej. Gatunek posiada kilka odmian, wszystkie jednak odznaczają się tymi samymi cechami. Główne cechy osobników to: szowinizm, wtórny debilizm, niedorozwój. Kobieciarz, erotoman gawędziarz, marzyciel. Większość mózgu zajmują płaty odpowiedzialne za sex i egoizm. Uwielbia snuć intrygi, barwić historie, mydlić oczy, udawać macho i bohatera. Cecha szczególna: doskonały kłamczuch. Myśli w kategoriach "ja, ja,ja". Nie potrafi o siebie zadbać. Pozostawiony bez opieki gatunek uległby samodegradacji. Nieczuły i niemoralny. Zepsuty. W królestwie zwierząt zauważalne podobieństwo do osła i muła. Generalnie po prostu świnia.


 



unusual-you 18/10/2010 18:59:48 [komentarzy 2] Komentuj

"Szczęście to zjawisko momentalne i musi zniknać w przypadku dalszego życia,albo się przeobrazić w coś innego: w nudę albo w "dolę", czy "los". Ani "c.d.n", ani "itp." nie mają już ze szczęściem wiele wspólnego... "

 

 

 

Moje znaki szczególne to zachwyt i rozpacz.

 

 


„"i nie ważne jak długo starasz się być grzeczna, długo nie powstrzymasz niegrzecznej dziewczynki"

 

 

 

Tyle jadu w jej krzyku i tyle lepkiej słodyczy w jego słowach.

 

 


Czułaś się kiedyś podobnie...?
Niewidzialne ręce wyobraźni zaciskają się kurczowo na czymś,
czego pragniesz, a nie możesz tego mieć.
Cały Twój umysł chłonie te wyobrażenia całą powierzchnią,
a serce drży z wrażenia.
Czujesz, jak Twoje oczy zasnuwa mgła,
a w ustach zasycha.
Nie myślisz - mózg objęła mgiełka wyimaginowanej euforii.
Masz świadomość tego,
że nigdy tego nie osiągniesz,
lecz nie możesz się oprzeć pokusie marzenia,
bo wtedy marzenia są wszystkim tym, co masz.

 

 

 

 

Może gdyby niebo wszędzie było tak samo lazurowe,
to może nie trzeba byłoby marzyć o dalekich wyspach?

 

 

 

 

Nożami poszerzają nam uśmiechy. Na siłę, bo tak trzeba.

 

 

 


Najchętniej złapałabym ją za łeb i waliła o ścianę, aż rozpadnie się na małe kawałki, a później spokojnie poszłabym do łazienki umyć ręce.
Nienawidzę tego, co robi!

 

 

 

 

Księżniczki to opowieść o pięknej przyjaźni w strasznym świecie prostytucji.

 

 

 

 

Chciałam byś był fucking be my, a jesteś fucking be her.

 

 

 

 

chciano za szczęściem rozpisać listy gończe, ale nikt nie umiał podać rysopisu...

 

 

 

 

drażnisz, drrrrażnisz mnie koleś!

 

 

 

 

Bo my lubimy jak jest hardcorowo.
Podrapane plecy, i odbite ręce na tyłku.
Zęby na szyi i siniaki wszędzie..
Tego się nie da nie lubić.

 

 

 

 

Spakowała jedną trzecią życia w dwie podróżne torby i odeszła. Ta z rzeczami z ostatnich dwóch lat była prawie pusta. Odchodziła w zamierzonym pośpiechu. Wymyśliła sobie, że tak będzie mniej boleć. Albo jeśli nie mniej, to przynajmniej krócej. Dała sobie dziesięć minut, żeby zatrzeć ślady po największej miłości swojego życia...

 

 

 

 

nie próbuj mnie już bardziej.

 



unusual-you 17/10/2010 17:11:56 [komentarzy 2] Komentuj

Och jak dobrze być trochę pierd.olniętym w głowę

 

 

 

 

Jestem pacynką, którą ciągnie się za nitki
Splecione z potarganych nerwów

 

 

 


biorę gumkę do ścierania i staram się wymazać z serca
i głowy wspomnienia o księciu na białym koniu. udaję, że nigdy nie padły
słowa 'na zawsze' i że tak naprawdę to był jakiś kiepski film,
w którym nie brałam udziału. zastępuję to nieśmiałością i nowym uczuciem.
szkoda tylko, że moje poszarpane serce nie umie już oddychać
spokojnie i łapać chwilę. nie ufa. nie umie. boi się ..

 

 

 

 

 

Ciężko jest? Jest.

 

 

 


Facet to świnia. Mógłby żyć w chlewie i pożerać odpadki gdyby miał kablówkę z Eurosportem i kanałem porno.

 

 

 

 

 

i chyba polubię ten stan, te dreszcze, słodkie napięcie.

 

 

 

 

świat to szansa na sukces, mówisz szukam takich szans, przy których się nie pobrudzisz czas plany studzi, wyobraźnia ogranicza wychodzisz do ludzi, sumienie wszystko rozlicza co słychać? los zlepiony w jedno tak do końca świata lub póki sprawia przyjemność pośród konkretów, które były marzeniami życie wciąż w podróży gdzieś między słowami..

 

 

 

 

Wiatr mi Cię rozwieje Rano.

 

 

 

 

huk potłuczonego szkła. znów mroźne powietrze przedarło się przez szparę w starych drzwiach,
zabrakło odwagi, aby uciec zabrakło sił,
aby zostać. trącone echem lamentu z dziecięcego pokoju małe tęsknoty jak łzy spłynęły niezauważone.

 

 

 

 

Tęcza przy mnie ma milion niepotrzebnych barw.
Słowik przy mnie to stos bezużytecznych dźwięków.
A jednak jem czekoladę sama,
i pół tortu czekoladowego smakuje gorzej niż cały sam
Bez urojonego szczęścia
jestem nikim

 

 

 

 

my wyciągamy ręce by być bliżej chmur.

 

 

 

 

Nienawidze Cie.
Ale o tym akurat wiesz.
I wiesz co... Może nie powinnam,
ale życzę Ci jak najgorzej.
Jak najgorzej, za to wszystko, co mi zrobiłeś i jak ja się czuję przez Ciebie.
Taka typowa szmata- bo po co ja Tobie,co nie?
Bo na początku byłam potrzebna, a teraz jak ja potrzebuję Ciebie,
to GÓWNO mam...

 

 

 

 

czemu cały czas krążysz w kółko, czemu nudzisz się chłopakami, a ludzi traktujesz jak fanów?

 

 

 

 

a piękny świat miesza mi mikserem w głowie.
robi koktail z moich uczuć.

 

 

 

 

To my potrzebujemy nieustannie nowych opowieści i historii, bo każda z nich daje na chwilę wiarę, że jeśli nie w naszym, to przynajmniej w cudzym życiu może być jakaś logika, jakiś cel. Gdy opowieść się kończy, kończy się i wiara. Potrzebna jest nowa opowieść i nowa wiara. Tak jest z nami.

 

 

 

 

Każdy ma jakąś swoją prywatną szajbę, jak się z nią włazi w paradę zbyt wielu ludziom mówią na niego wariat.




unusual-you 16/10/2010 17:25:30 [komentarzy 0] Komentuj

Wino się skończyło i wódka.
My też.

 

 

 

 

Mam potrzebę mówienia, wysławiania, produkowania słów, jak gdybym się bała, że przygniecie nas cisza.

 

 

 

 

Ostra, ogłuszająca myśl, że mogę nie być najważniejsza. Zazdrość. Odurzająca, trująca dawka mnie.

 

 

 

 

poproszę orgazm na miejscu i colę light na wynos.

 

 

 

 

I znowu jestem Pragnieniem na którego drodze znowu pojawił się Sprite
Znowu się dałam nabrać, to pewnie dlatego, że zmienił się kształt butelki i Producent wrzucił na rynek nowy smak
Pewnie dlatego znowu popełniłam ten błąd,
Głupia! jak mogłam nie zauważyć, że to ten sam gatunek napoju
I znowu będę musiała wypić ten trunek do dna
do ostatniej kropli-goryczy...
dlaczego? bo takie Pragnienie nia ma z Tobą szans...

 

 

 

 

Oblizuję usta z uśmiechem, bo wciąż Cię na nich czuję.

 

 

 

 

nie krępuj się. rób mi burdel we łbie. bo po ch.uj to się przejmować?

 

 

 

 

Myślałam jak większość kobiet - mężczyźni są źli. Że są draniami, dwulicowi, uwielbiają zdradzać.. Aż nagle zjawiasz się Ty. Bez pytania burzysz moje wyobrażenia o mężczyźnie. Pokazujesz natarczywie, że mężczyzna może być inny niż ten z moich wyobrażeń. Wiesz co jest w tej sytuacji najgorsze? Że ja Ci uwierzyłam.

 

 

 

 

Unikam dotyku, za szybko się uzależniam.

 

 

 

 

Mają nas za dziwki, alkoholiczki, niepoprawnie zakochane kretynki.
Szkoda tylko, że same nie potrafią spojrzeć na siebie z nieco innej perspektywy.
Czasem my, mamy ich za dziwki, alkoholiczki i niepoprawnie zakochane kretynki jednocześnie.

 

 

 

 

według Ciebie przegrałam, ale dla mnie to dopiero początek rozgrywki.





 

Tańcz, gdy w klubie błyszczy ultrafiolet widać po oczach, że kochasz czasem tracić kontrolę.




Myślisz pewnie .
ZWYCZAJNAi SPOKOJNA dziewczyna.
Otóż nie..
Popatrz w oczy. Widzisz.?
Sa niebieskie , tak niebieskie i duże .
Moja duma.
Podobno ładne . Podobno niezwykłe. Może i.
Ale widzisz co jest w nich.?
NIE.
A dlaczego.? Bo patrząc nie widzisz.
Nie logiczne.? Otóż znowu pomyłka .
Popatrz dobrze. teraz widzisz.?
Tak to strach i lęk przed porażką.
Popatrz głębiej i dokładniej .
Otóż to .! masz racje .!
Jest jeszcze obawa przed odrzuceniem i samotność wśród znajomych.
Tak.? widzisz coś jeszcze.?
Znowu dobrze . Tak to malutkie i skulone coś w moich oczach to NADZIEJA.
Nadzieja na lepsze jutro...

 

 

 

 

Pocałunek do czegoś już zobowiązuję, tak myślałam. Ale cóż, Twoje postępowanie przeczy chyba wszystkim regułom przeze mnie przyjętym.

 

 

 

 

Lubię te momenty, gdy świt nie ma jeszcze chwili.

 

 

 

 

my, kobiety, jesteśmy kochliwe . a kiedy się zakochamy,
tak baaardzo, na śmierć i życie - chcemy wiedzieć,
co na to obiekt naszej miłości ..

 

 

 

 

Powinnaś (...) mieć pewność o tym, czego potrzebujesz
w łóżku, przy stole, w sercu i w rozumie,
w tłumie i sama, potrzebna i niechciana.



unusual-you 14/10/2010 11:54:12 [komentarzy 1] Komentuj

grzeczni chłopcy nie idą do Nieba-
-wcześniej pochłaniają ich grzeszne łóżka a
te złe kobiety stawiają kolejne krzyżyki w
grubych czarnych notesach.

 

 

 

 

zjem cię przecież a kości schowam na pamiątkę w różowym pudełku
pod łóżkiem .

 

 

 

 

Leżę, zależna od jutra. Na białej pościeli, pośród bieli puchu. Ślepa jestem, oślepiona.
W dłoniach serce swe skrywam przed nieudanym skutkiem miłości.
Czas za firanką ukryty mija, chwila za chwilą wciąż zegar tyka. Ustom skrzydła rosną, ulatują gdzieś wśród chmur, dosięgają Ciebie.
Milkną, całują, czerwienią.
Ożyłam patrzyłam... zamarłam.
Ograniczona twardym pocałunkiem.

 

 

 

 

Może to te Twoje włosy w nieładzie a może łobuzerski uśmiech no albo te oczy, które przypominają głębię oceanu – przyciągasz mnie wszystkim, bez dwóch zdań.

 

 

 


ale ja dalej lubię sikać w parku i uciekać przed
niebieskimi żuć gumy balonowe
mieć wszystko w dupie
kochać cię do nieprzytomności.

 

 

 

 

Ach nawina idiotka? Fałszywa męska dziwka!

 

 

 

 

Wyłapuję z miękkiej ciszy srebrne pajęczyny Twoich myśli i zwijam je w kłębek, który czasami rzucasz mi do zabawy, by odebrać mi smutek.

 

 

 

 

Unosimy się w sterylnej bańce mydlanej, która od lat nie pęka i nie potrafimy dobić się do siebie. Niedostępni, przezroczyści.

 

 

 

 

Ciebie – Nigdy więcej, przenigdy!

 

 

 

 

Głód uczucia, głód największej złudy, kuszącej eksplozji i szaleństwa doprowadzonego do absurdu dopadł mnie i powalił na kolana. Cóż – mówią - najtrudniej uleczyć się z miłości, która przyszła nagle. Jeśli była szaleństwem, bólem, nie da się jej usunąć, tak jak migdałków.

 

 

 

 

prowokujące spotkanie ust.

 

 

 

 

Kochany, kochany... Nie jestem już pewna Twojego imienia. Wybaczam Ci, że byłeś, i że wiele poprzednich poranków miało smak Twojego spojrzenia, którego już nigdy nie zobaczę.
Twoja dawna, zapomniana.

 

 

 

 

Drapie mnie w umysł przykra myśl, że trzeba zrobić COŚ, które w końcu przechodzi w COKOLWIEK.

 

 

 

 

a ty, ty masz takie dłonie że idealnie mieszczą się w nich moje troski i radości.

 

 

 

 

Kochana, dobry seks i długodystansowe związki nigdy nie chodzą ze sobą w parze.

 

 

 

 

wyjdę, wyjdę dziś w deszczu,
zapalę papierosa,
i usiądę na najdalszym krawężniku od miejsca, ktore znam.
będę myśleć.
tak długo,
aż zapomnę.
aż dym wypruje mi płuca.

 

 

 


Miłość - najbardziej przerażająca rzecz jaką kiedykolwiek widziałam. Nawet 'Teksańska masakra piłą mechaniczną' to przy niej bajeczka dla dzieci.

 

 

 

 

Od "Jezu" to się psalmy zaczynają...

 

 

 

 

Przychodzi nagle
Lśni, błyszczy i mami
Złota odcieniami.
Ulatuje, znika,
Wzywa do szaleństwa
Daje chwile szczęścia.

 

 

 

 

Widziałam jak tańczyłeś z wszystkimi dziewczynami, na mnie nawet nie spojrzałeś. Usiadłam w kącie, przy głosniku z wypełnionym po brzegi kieliszku i próbowałam stracić Cię z zasięgu mojego wzroku.
Potem znów Cię widziałam, podszedłeś do niej od tyłu, złapałeś w pasie i spytałeś czy zatańczy. Zgodziła się. Patrzyłeś jej w oczy, podniosłeś opadnięte ramiączko sukienki, poprawiłeś kosmyk włosów. To ona jest taką dziwką, czy Ty takim casanową?
Długo z nią tańczyłeś. Nagle nachyliłeś się nad nią. Myślałam, że ją całujesz. Zerwałam się i pobiegłam w stronę wyjścia, po drodze połamałam obcasy. Z butami w dłoni wyszłam na zewnątrz. Było cholernie zimno, ale zazdrość i zdenerwowanie zbyt mocno opanowały moje ciało bym cokolwiek czuła. Usiadłam na schodach i próbowałam zapomnieć. Ale Nie, Ty pojawiłeś się obok, usiadłeś. Złapałeś mnie za rękę. Powiedziałeś, że to mnie kochasz, że ona nic nie znaczy. Uwierzyłam Ci. Po chwili już Cię nie było. W ręku nadal trzymałam buty, a obok leżała torebka. Nigdy Cię tam nie było. Ten cholerny wiatr sprawił, że z głowy uleciały mi ostatnie resztki rozsądku.

 

 

 

 

widziałam wczoraj miłość-
-wypieprzyła się na chodniku.






unusual-you 13/10/2010 14:37:38 [komentarzy 1] Komentuj

rozbieraj mnie powoli, ze wstydu, uprzedzeń, doświadczeń, do samej miłości. aż Bóg wstrzyma oddech.










Odczekać 6 godzin, albo kilka dni, pare miesięcy, rok.
Potem znów zaświeci słońce.











wydaje mi się, że powinieneś sie zastanowić czy naprawdę tego wszystkiego chcesz. ja lubię przytłaczać, szukać problemów i obciążać psychikę. w końcu jak każdy dojdziesz do wniosku, że tak nie potrafisz, to cię przerasta.
oczywiście, tak, zostaniemy przyjaciółmi.












90% Twoich problemów można rozwiązać za pomocą Google.
Na pozostałe 10% wystarczy wódka.










chu.joza.










denerwuje mnie życie, które siedzi mi na kolanach, poleca brudne ulice, preferuje pepsi, mówiąc prosto, nie owijając w bawełnę - jestem wrażliwa.










twoje ego próżne i puste jak opakowanie po gumkach które zużyłeś na
tanie dziwki klasy B .











istnieją pierd.olone zawody miłosne, zmarnowane nadzieje, żal, tęsknota. więc do cholery nie traktuj miłości jak świętość bez skazy.









życie to głupia kur.wa, której do śmiechu, gdy Ci się życie pieprzy.










chciałabym pożyczyć twoje ciało na wieczór albo na zawsze.









Ona ma kocie oczy, zupełnie jak Ty.










mózg, dowódca główny kontra serce, przeciwnik godny.












Ale on nie rozumiał. nie rozumiał, że ona nie mogła dokonać innego wyboru. odszedł. zostawił w tyle te długie nocne rozmowy, które dla niej tak wiele znaczyły. Nic nie tłumacząc. a jej świat... Jej świat tak jakby upadł. Mimo, że sama nie była. Nie wiem.. może to jego kochała? ona... ona dręczy się setkami pytań. Czy w przyszłości on będzie dalej miał jej numer? Czy może odchodząc usunął go, z zamiarem zapomnienia o jej istnieniu? Jej życie już nie było takie same.. zmieniło bieg. o 180 poje.banych stopni.










Dzisiaj wrogiem numer jeden ten co niedawno pieścił.










marzę po cichu, że tak sobie wejdziesz bez dzień dobry, bez cześć maleńka, bez cześć kochanie, bez puk puk, bez kto tam i tak mnie mocno obejmiesz, tak mocno że obudzę się jutro z czułymi siniakami i z ciężkim oddechem.










Ręce na lustro,
Nie można wyraźniej.
Nie można sprawić by wszystko zniknęło.











Żałość kompletna. Właśnie modlę się nad filiżanką zimnej kawy, by kac dręczyciel zrobił sobie wolne, wrócił tam, skąd przyszedł i dał mi spokój.










nie probuj mnie szukac.






unusual-you 12/10/2010 17:29:05 [komentarzy 0] Komentuj

odzyskać wiarę straconą, odzyskać radość.

 

 


 

Nikt mi nie powiedział,że jeśli rozepnę Twój rozporek to postąpię niemoralnie... K*rwa! Uwielbiam być niemoralna

 

 

 

 

tak. przecież się cieszę. prawie jak panna mucha idąca na romantyczną kolację do pana pająka.

 

 

 

 

On nie wie że sok malinowy koloryzuje usta. I dobrze.
Niech myśli, że za dużo się całuję.

 

 

 

 

Wszystko to nic, przy tym co było...
Tracimy sens istnienia gdy zatracamy siebie.
Brniemy w cos co pozbawia logiki
Kochamy ale nie wiemy jak?
Cierpienie zespala nasze mysli
Odległosc doprowadza do stanu obłedu...
Bliskosc wciąz dalekim pojeciem.
Witamy wschód zegnając zachód
I tak na przemian...
Cos sie konczy cos zaczyna,
A chwila przemija niczym kolejny dzien
Zatracone marzenia i sny
Witamy przeszłosc i terazniejszosc
Żegnamy przyszłosc , która miała byc czyms...

 

 

 

 

niczym wielka, gradowa chmura zasłaniasz popękane niebo.
i gradem krzywd sypiesz.

 

 

 

 

Pod jednym zasypiamy niebem..

 

 

 

 

Kazal jej ubierac ta obcisla sukienke w grochy , bo ładnie podkreśla jej oczy a także jej piękny biust . A wszystko po to by pokazać innym że on może ją mieć a oni nie

 

 

 

 

Esy, floresy, fantasmagorie. Niewiele tu po mnie.

 

 

 

 

Czasami próbuję się skupić na czymś dla mnie bardzo istotnym.
Czasami siadam na parapecie i obserwuję przesuwające się cienie, drgające listki, rozwijające się kwiaty i fruwające białe puszki. Wszystko dzieje się w takim tempie, że nie sposób zatrzymać wzrok na jednej rzeczy.
Czasami przyglądam się ludziom, oglądam ich twarze, miny i ruchy.
Próbuję każdemu z tych ludzi przypisać którąś z wymyślonych historii.
Kim jest jego ojciec, czy ma dzieci, gdzie pracuje, mieszka, kogo kocha.
Czasami też myśle o sobie, ale tylko czasami..

 

 

 

 

dziwka - przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą gdyż każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu.

 

 

 

 

Bezcleowe starania prowadzące donikąd. Marnowanie sił, których niedługo zabraknie, które będą potrzebne jak nigdy. Najgorsze dopiero przyjdzie.
Można patrzeć na wszystko przez łzy. Tłumić w sobie słowa, które i tak z piekącym bólem odbijają się od myśli nie mających prawa bytu. Można oszukiwać się na każdym kroku i wmówić sobie wszystko.
A ja.?
Mogę na życzenie przestać oddychać. Ale nie mogę wymazać z pamięci obrazów, które bez zapowiedzi odbierają mi tlen.

 

 

 

 

Maleńkie laleczki poruszane wiatrem ciepłego oddechu. Wirując w powietrzu niczym najpiękniejsze liście spoczęły na ziemi, podeptane przez tłum ślepców.
Spoglądając na nie... czy widzisz tam siebie? Kolejny teatrzyk, a w tobie znowu strach.
Boisz się. Stracić coś czego tak naprawdę nie masz

 

 

 


i ta nienawiść do luster. bo twarz z każdym dniem coraz bardziej obca. paznokcie bardziej czerwone. oczy przekrwione.
łzy wplątane we włosy. a sny podarte, gdy zasypiam z telefonem w ręce.

 

 

 

 

traktuje te pożegnania z przymrużeniem oka. wróci. za chwile, za milion chwil. obiecuje wiele. chyba aż za wiele. wiesz o co mi chodzi prawda? o to, że nawet nie wiadomo jak bardzo będziesz się martwiła to wszystko zawsze się ułoży i będzie tak, jak być powinno. także oszczędź sobie tego bezsensownego zamartwiania się. będzie tak jak ma być. bo ktoś to układa, twoje życie układa tak, by nie było ci nudno.

 



unusual-you 10/10/2010 18:45:39 [komentarzy 0] Komentuj

jestem w siódmym niebie..
cholera, jak tu wysoko ;o

 

 

 

 

w stanie, w jakim są zakochani ludzie, dopamina przelewa się przez kanały rozsądnego myślenia i zatapia mózg. szczególnie lewą półkulę. to udowodniono najpierw na szczurach, potem na szympansach, a ostatnio na ludziach. gdyby zakochanie trwało zbyt długo, ludzie umieraliby z wyczerpania, arytmii lub tachykardii serca, głodu albo syndromu odstawienia snu. ci, co by jednak nie umarli, w najlepszym wypadku skończyliby w szpitalu wariatów.

 

 

 

 

tulimy. tulimy. tulimy.

 

 

 

 

Odpowiednia kobieta jest w stanie zmienić mężczyznę o 360 stopni.

 

 

 

 

Czułość w formacie A4.

 

 

 

 

Zaciskam rękę na szyi, potrząsam, rozluźniam uścisk, by obudzić się, otrząsnąć ze snów, w których już też nie umiem być szczęśliwa.

 

 

 

 

W samochodzie śmiech, cuda miłości i zaskoczona sobą czułość. Na ulicy jakaś kobieta machała ręką, krzycząc na niewidocznego mężczyznę:
- Daj se spokój ze swoimi bzdurami, nie chcę już słuchać tych pieprzonych gadek..

 

 

 

 

ta dziewczyna od dawna była chora na miłość
do pewnego mężczyzny wciąż niewzruszonego .

 

 

 

 

spójrz, taka jestem, gdy zamykasz po drugiej stronie drzwi.

 

 

 

 

słyszę. szepczące lęki gdzieś pod łóżkiem.
może pod poduszką też.

 

 

 

 

znów na krawędzi. pomiędzy wtedy a dziś.

 

 

 

 

twój odległy szept opuszcza mi powieki na oczy,
ślepy czołgam się, uciekam od własnych uczuć.

 

 

 

 

Maksymalnie Cię lubię kochanie. wiesz?

 

 

 

 

Your face, Your ass... What's the difference?!.

 

 

 

 

Obok Ciebie. Pamiętaj

 

 

 

 

zszkokowana, odruchowo podniosłam rękę do pocałowanych ust.

 

 

 

 

nie obdarowuj mnie gównem. przecież wiem, że tylko to masz w zanadrzu.

 

 

 

 

cholera wie co się jeszcze jutro rozpieprzy

 

 

 

 

będę dzisiaj twoją kobietą. tą o kocim spojrzeniu,
ustach rozwartych, krótkiej spódniczce w wysokich szpilkach. będę trzymała wysoko podbródek, tak jak lubisz

 

 

 

 

Czasem gasła jak słońce by powrócić z nowym blaskiem.
Mówiła "chodź" i wrastała w powietrze.

 



unusual-you 9/10/2010 23:52:05 [komentarzy 0] Komentuj

wolność ma dziwny posmak: delikatnie oleisty, z nutą goryczy i rozpływającym się ciepłem.

 

 

 

 

ostatnio żyję na bezdechu.

 

 

 

 


słodkie wypier.dalaj
Joko i John to już nie my
chu.j z Tobą, miły mój.

 

 

 

 

bo przecież ciebie nie obchodzi już co mnie właśnie teraz trapi, co obecnie tworzę i o czym teraz myślę. nie interesują cię już moje ulubione książki, piosenki czy herbata, jaką pijam co rano. nie intryguje cię już jaki jest mój ulubiony zapach i kolor. nie jesteś już ciekawy co chciałabym robić w przyszłości, ani czego się boję naprawdę.





- nie lubisz kobiet ?
- lubię. ale żal mi facetów, bo nie wiedzą, do czego niektóre z nas są zdolne, żeby postawić na swoim






jeszcze niedawno całkiem miłe stworzonko, a teraz kawał zdziry

 

 

 

 

 

wciąż pytam sama siebie czy jesteś dla mnie potokiem wrażeń, czy tylko puentą mego sumienia

 

 

 

 

Półnaga suka obcasami puka.

 

 

 

 

takie pier.dolenie. ludzie sami wymyślają sobie problemy. już rzygać mi się na to wasze zrzędzenie chce.

 

 

 

 

Antylove - regenerujący krem na serce. Łagodzi objawy kontaktu z detergentami-mężczyznami.

 

 

 

 

Za moim oknem jeszcze noc
Za twoim wstaje świt

 

 

 

 


rzygam Tobą, rzygam.
do cna, do suchości.
wychodzisz mi rzęsami, cebulkami włosów.
kategoryczny reset.

 

 

 

 

widzisz mnie w sukience. to częste. chodzę wtedy lekko, z uniesioną głową i ręką dotykam uda. sądzisz, że mimowolnie. lubię też lizać palce i przygryzać wargi. stereotypowo siadam na ławce zarzucając nogę na nogę w taki sposób, że staję się dwa razy dłuższa i dwa razy pewniejsza. chcesz mnie.

 

 

 

 

ale to chyba źle, jeśli atak, a może raczej niespodziewana ignoracja
pojawia się tam, gdzie najbardziej spodziewało się minimalnego zainteresowania.
może teraz to mój zwykły egoizm, ale tak jest.

 

 

 

 

tańczę na stole, kieckę zadzieram.

 



unusual-you 8/10/2010 20:02:43 [komentarzy 6] Komentuj

Kotku, przygotuj kieliszki!

 

 

 

 

Uodporniłam się na arszenik - główny składnik jego słów

 

 

 

 

Dziewczyna pełna dziwnej sprzeczności.
Taką, co to spotykasz. Co żuję różową gumę balonową,
co wiatr ma w farbowanych włosach, co patrzy ludziom prosto w oczy.
Bo ludzie nie umieją prosto w oczy sobie spoglądać.
Spłoszą się jak zlękniona zwierzyna.
Patrzą na buty, na włosy, na usta,
za cholerę nie umieją spojrzeć w oczy!






Jeśli chcę się wysikać, sikam na drodze, jeśli mam na kogoś ochotę, wskakuję mu do łóżka.




Już nawet zszyłam sobie czarną nitką oczy, aby Cię nie widzieć i przypadkiem się na Ciebie nie rzucić.Ale co z tym pięknym, aromatycznym zapachem pochodzącym z Twojego unikatowego ciała? Czując go, popadam w obłędne szaleństwo…






ugryź mnie
o tu, tu i tu.





jeżeli spytacie mnie, po co przyszedłem na ten świat, to wam odpowiem: Przyszedłem, by żyć głośno.

 

 

 

 


oto moje oczy, usta, ręce, serce,
napatrz się kochanie,
nie dostaniesz tego więcej.

 

 

 


bziuuuuum, na papierowym samolocie lecę do nieba,
sayonara baby!

 

 

 

 

Dobranoc ! i Smacznego ! Niech Ci ta dziw.ka smakuje !

 

 

 

 

-Jak się postarasz to się uda! Moja mama tak zawsze mówiła..
-Tak? A moja mówiła nie garb się :D

 

 

 

 

jestem jak chodzący punkt G - gdzie by nie dotknąć, tam radość.

 

 

 

 

"Bywają takie dni i noce które zmieniają wszystko. Bywają takie rozmowy własne lub zasłyszane, które są w stanie wywrócić do góry nogami cały nasz świat.
Nie możemy ich przewidzieć. Nie możemy się na nie przygotować. Czyhają gdzieś na nas, zapisane w łańcuchu pozornych przypadków, nieuchronne jak świt po ciemności"

 

 

 

 

`Mała księżniczko
co za zaszczyt spotkać tę
najpiękniejszą z wszystkich dam
obiecuje chronić Cię jak nikt`

 

 

 

 

przede wszystkim musisz być twarda! Tak, muszę być twarda i ostra,
nie żadne tam pirtu-pirtu, tylko od razu do rzeczy ;D





A kiedy usiądziemy na łóżku, nie krępuj się.
 


unusual-you 7/10/2010 21:01:04 [komentarzy 0] Komentuj

Odpierwiαstkuj się ode mnie Ty ilorazie nieparzysty, bo jαk Cię przelogαrytmuję, to Ci zbiór zębów wyjdzie pozα nαwiαs!

 

 

 

 

chodź, narysujmy w pokoju windę do nieba.

 

 


dłonie, z muskularną grupą niesfornych myśli, małym niebem za ścianą rzęs, które podczas poranku zagłuszająco zbiera w sobie burzę, pochmurnie o niej głosząc.

 

 


ręce, rąk szukają.. usta, ust..

 

 


Myśli pasą się na tęczówkach, kiedy zbieram po tobie okruszki z talerza, kubki niedopite i popiół z papierosa.

 

 


Doszłam do wniosku, że jest po co nie mieć na sobie bielizny i nosić czerwoną szminkę w torebce.

 

 


wyczyść ze mnie tych, którzy dotykali, gdy jeszcze cię nie było,
napisz regulamin, skarć mnie,
narysuj jak chcesz, nie koloruj.

 

 


a ty uwielbiaj mnie, uwielbiaj mnie, proszę.

 

 


faceci. uśmiechają się słodko tuląc rozum w spodniach. a może Bóg po prostu lubi takich s****ysynów?

 

 


znam kobiety łaknące czułości - znam siebie

 

 


ona chce kogoś kochać, więc włącza przycisk zapachów, wplątując w swe włosy powietrze, zsuwa się w dół po łańcuchu marzeń.

 

 


To zwykły koleś podążający ścieżką solidnej kariery ustawiony na maksa. Pierdo.lony lansjer można by rzec.

 

 


nie mogłam się do nikogo przytulać, a tym bardziej wymagać tego od kogoś.zawsze musiałam być oziębła i bezuczuciowa. dlatego dawno złamałam zasady. pozwoliłam się przytulać i pozwoliłam prosić się o przytulanie.

 

 


Opowiedz mi o tej kobiecie we mnie. O moim centrum, które wstaje długo po mnie lub nie budzi się wcale.

 

 


i marzę o dniu w którym mi powiesz jak Mark Darcy swojej ukochanej Bridget Jones - "Lubię cię taką jaka jesteś"

 

 


myśląc o nim, nie potrafiłam stłumić
pogardliwego parsknięcia, brzydziłam się nim.

 

 


Bo czyja byłam kiedy pisałeś mi na żebrach, że kończysz się w moich oczach jak kończy się świat przy zamkniętych kratach.

 



unusual-you 6/10/2010 13:55:19 [komentarzy 4] Komentuj

Dystans na wieczność.

 

 

 

 

Przywitaj mnie gdzieś w okolicach sypialni, z dłonią ubraną jedynie w butelkę wina.

 

 

 

 

twój wzrok się ślizga po moim staniku.

 

 

 

 

nie krzycz na mnie, kiedy znów nie widzę końca, nie rysuję sobie planów na przyszłość, nie otwieram okien, duszę w sobie powietrze.

 

 

 

 

zawsze śnię o niemożliwym, o Tobie, że wspinasz się po moim ciele, chcąc moich warg i wyłaniających się z nich nut.

 

 

 

 

w świecie za dużych rękawiczek i niewygodnych foteli,
gdzie niebo można zerwać jak tapetę ze ściany wszechświata,
nie pozostaje ci nic innego,
jak zadzwonić do Boga i zgłosić reklamację

 

 

 

 

pewnego dnia trzeba zacząć wszystko od nowa.

 

 

 

 

Jak łatwo można się uzależnić od drugiej osoby. Jak łatwo można przejąć jej nawyki. A potem wszystko stracić, gdy traci się Jego. I nagle nie ma powodu, żeby wstać z łóżka, jedzenie śniadania z innymi nie daje radości. I dzień przelatuje przez palce. I tylko śpi się długo, bo On tam jest

 

 

 

 

życie jak na ironię tak mnie doświadcza, że ciągle muszę się z kimś żegnać.

 

 

 

 

"potrzebuje uczucia, chociaż troszeczkę. nie w słowach, ale w gestach. w ruchu dłoni, która poprawi spadający na oczy kosmyk, czy pogłaszcze policzek. czy w takim zaborczym objęciu talii i spojrzeniu mówiącym 'nie oddam Cię nikomu."

 

 

 

 

Księżyc znów świeci za głośno, żebym nie wstydziła się płakać i gwiazdy głupio chichoczą.

 

 

 


Łatwo popadam w skrajności - ze świetnego nastroju w stan czarnej rozpaczy, z gadatliwości w milczenie, przy czym to, że milknę czasem i wybieram obserwację wcale nie oznacza, że popsuł mi się humor

 

 

 

 

- Jak mam ci ufać? – zapytała spokojnie, ale nie dała mi czasu na odpowiedź, bo zaraz zaczęła mówić dalej: - Nie umiem wyobrazić sobie, że mogłabym być blisko z kimś, kto choć w małym stopniu, świadomie czy nieświadomie, celowo czy przypadkiem, bawi się ze mną w niedopowiedzenia, kładzie na przeciwnych szalach swoją nielojalność oraz moją dobrą wiarę w jego uczciwość. Od razu ucinam takie znajomości. Kończę i nie daję szansy na kolejny raz. Mogę nie wiedzieć o sprawach drobnych, nieistotnych, jakiś błahych szczegółach, mogę być nieświadoma czyjejś przeszłości, choćby była niebanalna. Ale nie wyobrażam sobie, by ktoś ukrywał przede mną teraźniejszą rzeczywistość, sprawy, w które uwikłany jest na bieżąco, które stanowią bieg jego życia. – spojrzała z wyrazem zawodu na mnie. – Zawiodłam się na tobie. Przykro mi to mówić, ale zawiodłeś mnie. Myślałam, że będziesz inny, lepszy

 

 

 

 

kłamią po cichu. po krzyku. w oddechu. w uśmiechu.

 

 

 

 

czy mogę ci opowiedzieć o tych wszystkich chwilach gdy wyobrażałam sobie, jak leżysz koło mnie, leżysz u mego boku? nie mówię o seksie. mówię o tym, jak leżysz koło mnie - to się wydaje nagrodą. i o tych chwilach, kiedy wyobrażałam sobie, że jest noc, a świat wokół nas przestał istnieć, bo cały świat jest w twoich oczach.

 

 

 

 

dwie tony nieszczęscia na metr kwadratowy.

 

 

 

 

gdybym była kotem miauczałabym za Tobą, tęskniąc na swój koci sposób.

 

 

 

 


cichy szept czasami jeszcze łaskocze mnie w szyję
oddechem opowiada coś o mnie z tamtych dni

 

 

 

 

muzyka jest najlepszą kochanką. jest piękna, każdy znajdzie w niej coś dla siebie i jest jej tak dużo, ze z każdym zaliczy przynajmniej jeden numerek. :)

 



unusual-you 5/10/2010 09:28:26 [komentarzy 0] Komentuj

"kochanie
ja ci zatańczę pośród słów i pośród motyli"

 

 

 

 

 

 

 

(...) Nie umiem na Ciebie patrzeć... Bo nie umiem na Ciebie patrzeć bez miłości. Wiem o tym... Bez miłości jeszcze Cię nie widziałam.

 

 

 

 

 

 

 


 

Nie popędzaj czasu, poczekajmy, co nam przyniesie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nigdy nie odchodzisz
jesteś tutaj zawsze dusząc mnie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie mam czasu na seks..A tak bardzo chciała bym mieć. xD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Upiję się i popi.eprzę i zawalczę
Zanim nadejdzie ranek
Zapomnę o naszym życiu

 

 

 

 

 

 

 


 

 Jesli sądzisz ,że kobiety to słabsza płec,poprobuj przeciągnąc kołdrę na swoja stronę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Kici kici bądźmy dziś nieprzyzwoici

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Życ samotnie -  a kiedy mówie zyc samotnie nie chce przez to tylko powiedziec ze mieszkam sama, mam na mysli ze od rana do wieczora  od poniedzilaku do niedzieli i jaka by nie byla liczba osob znajdujacych sie razem ze mna w tym samym pomieszczeniu czy by na mnie patrzono, do mnie mowiono, cokolwiek do mnie mowiono -  byłam sama odkad byłam na swiecie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Karmiona kłamstwami w końcu
się nimi zatrułam.. Ja, naiwna..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym.
Dni przemijają szybko.
Życie jest krótkie.
W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia,
a jakaś niewidzialna ręka nam je przekreśla.
Nie mamy wtedy żadnego wyboru.
Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, to czy potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy.
Obiema rękoma obejmij go.
Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą;
światło, powietrze i życie, jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

Jeśli naprawdę mnie kochasz odejdź… wróć za kilka lat. Stań się jeszcze bardziej przystojny i idealny. Zbuduj jakiś związek, spróbuj pokochać inną… A jeśli wrócisz na kilka lat, ze łzami w oczach i moim zdjęciem, będzie to znaczyło, że nasza miłość jest naprawdę wielka i przetrwa wszystko

 

 

 

 

 

 

 

 

 

nie będę wpadać w depresję z powodu braku faceta - mam osiągnąć równowagę wewnętrzną oraz pewność siebie i czuć się osobą pełnowartościową i kompletną b e z faceta, bo to najlepszy sposób, żeby faceta znaleźć.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Tęsknota nadgryza mi biodra i bierze w posiadanie. Jestem wyrwana z siebie.

 

 

 


 

 

 

Życie to nie tylko zdobywanie punktów. Nieważne, ile osób do ciebie dzwoni, z kim się umawiałaś, z kim chodzisz na randki, a z kim nie.
Nieważne z kim się całowałaś, jaki uprawiasz sport, ani też to, kto cię lubi. W życiu nie chodzi o to, jakie masz buty, fryzurę lub kolor skóry.
Nie chodzi również o to, gdzie mieszkasz, gdzie chodzisz do szkoły, jakie masz stopnie, ubranie albo ile pieniędzy.
Nieważne także, czy masz przyjaciół, czy jesteś samotna, czy ludzie cię akceptują, czy też nie. Życie to nie tylko to.
W życiu chodzi o to kogo kochasz, a kogo ranisz. Chodzi równiez o to, co sądzisz o sobie. O zaufanie, szczęście i współczucie.
Życie to niezłomne trwanie przy przyjaciołach i zastępowanie nienawiści miłością.
Życie to unikanie zazdrości, przezwyciężanie ignorancji i budowanie zaufania.
Chodzi o to co mówisz i co naprawdę masz na myśli; o to, czy cenisz ludzi za to, kim są, a nie za to, co mają.
A przede wszystkim chodzi o to, by dokonywać takich wyborów, które pozwolą ci traktować ludzi z szacunkiem,
w taki właśnie sposób, którego nie osiągnęłabyś innym postępowaniem. Te wybory stanowią esencję życia.

 

 

 

 

 

 

 

chodź zabiorę cię na spacer. nic, że piąta rano jest.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W powietrzu mógłby unosić się zapach seksu. My zamiast dwa metry od siebie, cztery stopy pod kocem.

 



unusual-you 4/10/2010 12:08:08 [komentarzy 0] Komentuj

Dziwnie tak. Kiedy na nikim Ci nie zależy. Nie czekasz na żadną wiadomość. Nie myślisz o nikim przed snem. Nie czujesz strachu, ze ktoś zniknie. Dziwnie. Bezpiecznie. Pusto.

 

 

 

 

przyjść, rozkochać, zostawić.

 

 

 

 

Dwie butelki wina potrafią przemienić obcych sobie ludzi w serdecznych przyjaciół [...].

 

 

 

 

chodźmy zrobić jakąś muzykę, jakieś pieniądze, znaleźć jakieś modelki na żony

 

 

 

 

Czas jest cenny.
Patrz jak umyka, jak ruch wahadła,
Patrz jak odlicza do końca dnia.
Jednak w końcu...
To nie ma żadnego znaczenia.

 

 

 

 

Stopuje, ewidentnie nie pasuje do tej gry gdzie wszystkie szmaty lepią się do Ciebie i wpadają w twe ramiona jak osa do miodu

 

 

 

 

łzy tuliły się w jej oczach,
mimo wszystko..
było im tam dobrze.

 

 

 

 

cholera czyli ja go tak a on mnie nie.

 

 

 

 

Uważaj na siebie
na każdej ulicy
i kiedy ciemność przysłania Ci oczy
uważaj
Mojej ręki już nie ma z Tobą
moja ręka już Ciebie nie chroni
uważaj

 

 

 

 

 

Pragnął znać meble jej pokoju
i wszystkie suknie, które kiedykolwiek nosiła,
był nią mimowolnie opętany.

 

 

 

 

Pan ma nieortodoksyjny, ale wyjątkowo konsekwentny sposób nieustannego pobudzania mojej ciekawości: jednocześnie chce o mnie wiedzieć wszystko i nic. W zależności od kondycji danego dnia okazuje mi Pan "szalone zainteresowanie" i niemal patologiczny jego brak. A to mnie albo porusza, albo denerwuje.
 

 

 

 

 


gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu – ani myśli – od szczeliny, pęknięcia, rany. pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. wiedzieliśmy, ze to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieja, ze może jednak nie. czasem to uszkodzenie można naprawić. ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. nigdy.

 

 

 

 

Droga NADZIEJO, z przykrością zawiadamiam, że z dniem dzisiejszym rezygnuję z twoich usług. Mimo twej szczerej chęci pomocy i ogromnej determinacji -poległyśmy. Dziękuję za współpracę i zaangażowanie.

 

 

 

 

kiedyś o mnie zapomnisz
tak jak zapomina się jak smakowała wczorajsza kawa,
albo tak jak zapomnina się o zeszłorocznym śniegu
zapomnisz jaki ból był wymieszany z pierwiastkami szczęścia i jak przyspieszał oddech
zapomnisz pojedyncze słowa, gesty, myśli
wszystko uleci z ciebie jak życie z człowieka przejechanego przez ciężarówkę
i okaże się, że scenarzysta, który to wszystko poskładał w swej małej główce
nie zrobił kariery, nie zarobił milionów, a zamarzł w parku z butelką taniego wina w ręku
ty kiedyś zapomnisz jak smakowało moje imię
oddasz w serce w depozyt komuś innemu, komuś lepszemu
szczęście wypełni cię po brzegi, od paznokci u stóp do końcówek rzęs
życze ci tego, wiesz?
i bedziesz żyć w spokoju, łykać złudzenia w pigułkach każdego pojedynczego poranka

 

 

 

 

chomikuję myśli czekoladowe i barwne
zamienione w ciszę, l dotykiem rąk
wspierana wiatrem modeluję figlarnie
zapachy wieczoru i wykruszony głos
i muskam uśmiechem tęczowe obłoki,
palcem zacierając niepokoje snów,
a ciebie szukam w konstelacji smoka
na kontynencie nieodkrytych mórz

 

 

 

 

jestem na etapie gdzie
"na zawsze" oznacza
kilka chwil.

 



unusual-you 3/10/2010 18:03:44 [komentarzy 1] Komentuj

Kiedy byłam małą dziewczynką
marzenia miały w sobie nieprawdopodobne
i niemożliwe treści.
Teraz po tych wielu latach
z każdym dniem coraz bardziej uświadamiam sobie,
że jednak niewiele się myliłam..

 

 

 

 

- kobiety chyba lubią, gdy mężczyzna ma szerokie bary i piękny tors.
- kobiety lubią, gdy mężczyzna nie jest skończonym kretynem.

 

 

 

 

Mam słabość do gwałcących mą psychikę mężczyzn.

 

 

 

 

byłam na imprezie. była tam też typiara, której nie znoszę . podeszłam do niej z drinkiem stukając o jej browar i mówiąc: 'zdrowie pustych szmat!'

 

 

 

 

w niektórych sercach nie ma już dla mnie miejsca lub sama nieświadomie zgubiłam do nich klucz. wciąż żyję miłością zapożyczoną od innych , lecz gdy nadejdzie czas by skończyć życie na kredyt nie będę miała z czego oddać.

 

 

 

 

Wciąż o nim myślę, nie potrafię..
nie potrafię zapomnieć połowy siebie.

 

 

 

 

Tej nocy wróciłam do domu z Twoim smakiem na ustach i Twoim zapachem na dłoniach...

 

 

 

 

Trącasz we mnie słoną bezczelnością, wprawiając samego siebie w zdumienie,
bo może jednak coś do mnie czujesz?

 

 

 

 

czasami musimy przestać analizować przeszłość, przestać planować przyszłość, przestać zastanawiać się co tak naprawdę czujemy, przestać decydować rozumem co chce czuć serce. czasem musimy po prostu powiedzieć sobie 'niech się dzieje co chce' i iść dalej.

 

 

 

 

Czasem ludzie są piękni.
Nie z wyglądu.
Nie w tym,co mówią.
W tym,kim są.

 

 

 

 

mam sto-szczescdziesiat-osiem centymetrów wzrostu,
lubię słyszeć słowo ' ku. r wa ' z własnych ust.

 

 

 

 

teraz idę po twoich śladach i płacząc jak dziecko żebrzę o Twoją miłość.





Dziewczyny takie jak ja czasem zapominają, że są silne i nie potrzebują niańki, która prowadzi je za rękę. My czasem nie wiemy co robić i dajemy Ci odczuć, że możesz się nami zaopiekować. Ale niech nie zwiodą Cię pozory, bo nie musisz się o nas troszczyć, a my zawsze - prędzej czy później - odzyskujemy samodzielność i mamy Ci za złe, że wykorzystałeś naszą słabość. Dziewczyny takie jak ja same o siebie dbają.

 

 

 

 

 

I przyszedł wrzesień i czerwonych jabłek smak tak różny od goryczy łez.

 

 

 

 

Wcześniej miałam Cię dość,
teraz tęsknię za codziennym
'dobrego dnia' co ranek.

 

 

 

 

Miałam dziś wenę wtórczą i narysowałam Jego portret.
Rysowanie penisa zwanego potocznie ch.ujem nie jest wcale takie trudne.

 

 

 

 

Kobieta zawsze jest ograniczana czy to stanikiem czy też
mężczyzną, który powie, że jej nie wypada

 

 

 

 

"To niemożliwe!" - mówi Rozum.
"To lekkomyślność!" - mówi Doświadczenie.
"To może zranić!" - mówi Duma.
"Spróbujmy..." - mówi Marzenie.

 

 

 

 

lubię te momenty
kiedy idziemy wszyscy razem
kiedy strach rozcieńczam w śmiechu.

 

 

 

 

łykam powietrze
razem z twoim zapachem.
ciężkie hausty tlenu,
które czuję zimnem w gardle.

  

 



unusual-you 2/10/2010 15:57:50 [komentarzy 1] Komentuj

wydycham wspomnienia, krztuszę się ostro pocałunkami, zwyczajnie brzydzę Twoim DNA

 

 

 

 

Siedziałam i nie byłam w stanie się odwrócić. Ludzie coś mówili, ale wszystko omijało mnie szerokim łukiem. Nie chciałam angażować w to czekanie wzroku ani węchu - może nie miałam odwagi spojrzeć na tą twarz albo poczuć tego zapachu. Świat poza mną nie istniał. Nic nie było ważne, ani deszcz, ani zimno przeszywające. Nie było ważne bo ja siedziałam i nasłuchiwałam ciszy i odgłosu kroków znanych już przeze mnie tak doskonale. Nie po to czekałam, aby w końcu coś powiedzieć, krzyknąć albo uciec. Czekałam, bo czekanie - osobom takim jak ja - sprawia wiele bólu, i chciałam po prostu się doczekać, a potem udać, że nic mnie to nie obchodzi.

 

 

 

 

Mówię, że nie potrzebuję miłości, a potem zamykam się w pokoju i mówię do mokrych chusteczek jak bardzo mi jej brak

 

 

 

 

odnoszę wrażenie, że szczęście przyjaciół, jest czymś sto razy ważniejszym, niż szczęście tylko i wyłącznie nasze, a przynajmniej tak jest w moim przypadku. to samo tyczy się problemów bliskich ci osób - widząc, jak się z tym męczą, jak to przeżywają, rozrywa ci serce, i chcesz im w jakikolwiek sposób pomóc.bardzo lubię obserwować ludzi, widzieć ich wszystkie gesty, ruchy, mimikę, emocje wypisane na twarzy i przede wszystkim - w oczach. wystarczy spojrzeć na przyjaciela uśmiech i błysk w oczach; od razu wypełnia cię szczęście, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki.

 

 

 


dodupizm , wkur.winizm , kochaizm , smuteizm i inne takie nieistotne choroby ludzkości.

 

 

 

 

PUSTKA.

 

 

 

 

masz, tutaj rachunek. - jaki rachunek do cholery?! - jak to jaki? ten za, 398 nieprzespanych nocy, 879 zużytych chusteczek, 6 litrów wypitego wina, 297 wypalonych papierosów, 12 zjedzonych tabliczek czekolady i 8 litrów pochłoniętych lodów. + 22% vat, za opuchnięte oczy i rozmazany tusz.

 

 

 

 

Stale robię coś czego potem
żałuje, co i rusz potykam się
i upadam, a następnie popełniam
kolejny skandaliczny błąd,
o wiele razy za dużo mi coś nie
wychodzi i się poddaje, notorycznie
okłamuje sama siebie ...
no cóż jestem kobietą, cierpiącą
w dodatku.

 

 

 

 

chciałabym czegoś naprawdę
i żeby ktoś za mną krzyczał gdy będę odchodzić.

 

 

 

 

mam dwa metry,
kiedy poukładam sobie na głowie
myśli o Tobie.

 

 

 

 

Cieszę się, że tak wyszło, na prawdę
się cieszę.... Eh, na prawdę.. no
zostańmy już przy tym ,że się kur.wa
cieszę!

 

 

 

 

Znasz to uczucie kiedy rozum ciągnie do tyłu,
a serce do przodu, kiedy organizm się broni,a
dusza wyrywa się jak głupia. Gdy do oczu napływają
łzy, bo nie wiesz co masz zrobić?

 

 

 

 

Słodkim westchnieniem zatonę w Tobie.
W gorącym oddechu w pocałunku
Rozchylając wargi tuląc językiem

 

 

 


(...) i tak po cichu tęsknili za marzeniami,
które sami zabili.

 

 

 

 

kiedy tak leżę rozłożona na łopatki na twardej posadzce, jestem zafascynowana plamami własnego strachu na suficie.


 



unusual-you 1/10/2010 15:27:49 [komentarzy 0] Komentuj



dodaj zobacz



2013
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec




©niedziela blog4u.pl